Po kilku tygodniach przerwy spowodowanej kontuzją Wiktor Długosz znów jest do dyspozycji sztabu szkoleniowego Korony Kielce. 25-letni wahadłowy w pełni wyleczył uraz mięśniowy uda i ma szansę znaleźć się w kadrze meczowej na niedzielne spotkanie z Rakowem Częstochowa, które odbędzie się 9 listopada o godzinie 14:45.
Powrót wychowanka „Białej Gwiazdy” to bardzo dobra wiadomość dla trenera Jacka Zielińskiego, który przez ostatnie tygodnie musiał radzić sobie bez jednego z najbardziej dynamicznych zawodników w swojej drużynie.
Korona z Długoszem gra znacznie lepiej
Statystyki wyraźnie pokazują, jak duży wpływ ma obecność Wiktora Długosza na wyniki Korony Kielce. W meczach, w których występował, zespół zdobył 18 punktów – odnosząc pięć zwycięstw i notując trzy remisy.
Dla porównania, w spotkaniach, które opuścił z powodu kontuzji, „Żółto-Czerwoni” nie wygrali ani razu – czterokrotnie przegrali i dwa razy zremisowali. Nic więc dziwnego, że jego powrót wywołał spory optymizm wśród kibiców z województwa świętokrzyskiego.
Długosz nie tylko potrafi skutecznie wspierać ofensywę, ale też dobrze pracuje w defensywie, co w systemie z wahadłowymi ma dla Zielińskiego kluczowe znaczenie.
Rehabilitacja zakończona sukcesem
Po urazie mięśniowym, którego nabawił się w październiku, Długosz musiał przejść kilkutygodniową rehabilitację. Sztab medyczny Korony nie chciał ryzykować jego przedwczesnego powrotu, dlatego zawodnik wznawiał treningi stopniowo.
Ostateczna decyzja o jego występie w podstawowym składzie zapadnie tuż przed spotkaniem z Rakowem Częstochowa. Niewykluczone, że Zieliński wprowadzi go z ławki, aby nie obciążać zbyt mocno po okresie rekonwalescencji.
Szczególny rywal dla Długosza
Najbliższy mecz będzie dla 25-latka wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. Raków Częstochowa to klub, którego barwy reprezentował w latach 2021–2024. Choć nie był podstawowym zawodnikiem, to właśnie w drużynie spod Jasnej Góry zdobył doświadczenie w walce o najwyższe cele w polskiej lidze.
Długosz miał okazję trenować pod okiem Marka Papszuna i uczestniczyć w projekcie, który doprowadził Raków do tytułu mistrza Polski. Teraz stanie naprzeciwko byłych kolegów, chcąc udowodnić, że w Kielcach odzyskał formę i pewność siebie.
Dorobek Długosza w obecnym sezonie
W trwających rozgrywkach Ekstraklasy Długosz ma na koncie dwa gole i jedną asystę. Choć liczby nie robią jeszcze wielkiego wrażenia, to jego wpływ na grę drużyny jest znacznie większy niż wynikałoby to z samych statystyk.
Dzięki swojej szybkości i mobilności potrafi rozciągać obronę rywali, a jego dośrodkowania często stanowią punkt wyjścia do akcji bramkowych. Po kontuzji udał się na kilka dni odpoczynku, a teraz wygląda na w pełni gotowego do rywalizacji o miejsce w składzie.
Korona z problemami kadrowymi
Choć powrót Długosza to pozytywna informacja dla kibiców z Kielc, nie brakuje też zmartwień. Wciąż niezdolny do gry pozostaje Antoñín, który zmaga się z urazem stawu skokowego. Hiszpan ma wrócić do treningów dopiero po listopadowej przerwie na mecze reprezentacji.
Napastnik Korony do momentu kontuzji był jednym z najskuteczniejszych graczy zespołu. W 13 występach zdobył dwa gole i zanotował jedną asystę. Brak Hiszpana w ofensywie jest widoczny, dlatego Zieliński będzie liczył na to, że Długosz częściowo przejmie ciężar gry w ataku.
Korona Kielce przygotowuje się do meczu z Rakowem
Najbliższy mecz z Rakowem Częstochowa odbędzie się w niedzielę, 9 listopada o godzinie 14:45. Dla obu drużyn będzie to ważne spotkanie – Raków walczy o utrzymanie kontaktu z ligową czołówką, a Korona chce umocnić się w środku tabeli.
Mecz zapowiada się emocjonująco nie tylko ze względu na powrót Długosza, ale także z powodu licznych powiązań personalnych między klubami. W przeszłości w barwach Rakowa występowało kilku piłkarzy, którzy obecnie grają w Kielcach.
Długosz może być kluczowy dla dalszej części sezonu
Dla trenera Jacka Zielińskiego powrót Wiktora Długosza to spore wzmocnienie na końcówkę rundy jesiennej. Wahadłowy w dobrej formie może stanowić o sile bocznych sektorów Korony i poprawić skuteczność zespołu w kontratakach.
Jeśli uda mu się utrzymać zdrowie i rytm meczowy, może odegrać kluczową rolę w walce o miejsce w górnej połowie tabeli Ekstraklasy.