Manchester City znów wpada w kadrowy wir, który już wcześniej potrafił wytrącić drużynę z rytmu. Pep Guardiola przekazał, że Rúben Dias będzie wyłączony z gry nawet na sześć tygodni. To efekt urazu odniesionego w spotkaniu z Chelsea zakończonym remisem 1:1. Dla „Obywateli” to kolejny cios, bo problemy zdrowotne w defensywie zaczynają układać się w niebezpieczny łańcuch.
Dias wypada na 4–6 tygodni: uraz ścięgna udowego
Portugalczyk opuścił boisko w końcowej fazie meczu z Chelsea i początkowo nie wyglądało to na poważny problem. Dopiero późniejsze badania wykazały kontuzję ścięgna udowego, która wymaga przerwy szacowanej na cztery do sześciu tygodni. To oznacza, że Guardiola straci jednego z liderów obrony na kilka istotnych spotkań, w okresie, w którym terminarz zwykle jest najbardziej wymagający.
Sytuacja robi się coraz trudniejsza, bo Dias nie jest jedynym nieobecnym. John Stones od pewnego czasu nie jest gotowy do gry, a po meczu z Chelsea do listy kontuzjowanych dołączył także Joško Gvardiol. W jego przypadku diagnoza ma być szczególnie niepokojąca — mówi się o złamaniu kostki i konieczności operacji, a dopiero po zabiegu będzie można dokładniej określić czas powrotu Chorwata na boisko.
Guardiola ma coraz mniej opcji: kto zostaje na środku obrony?
Przy takiej liczbie urazów City zostaje praktycznie z minimalnym polem manewru. Wśród nominalnych środkowych obrońców dostępnych do gry pozostają Abdukodir Khusanov oraz Nathan Aké. Jeśli dojdą kolejne problemy albo trener będzie chciał rotować, możliwe są dwa wyjścia awaryjne: sięganie po młodzież lub przestawianie ustawienia, np. przez przesunięcie któregoś z pomocników do linii obrony.
Nieobecność Diasa ma znaczenie nie tylko ze względu na jakość czysto piłkarską, ale też na rolę lidera w organizacji defensywy. W tym sezonie był jednym z filarów formacji, często wyróżniał się w najtrudniejszych momentach i zbierał pochwały za stabilizowanie gry z tyłu. W trwających rozgrywkach zagrał 25 meczów i zdobył dwie bramki, co tylko podkreśla, jak ważną postacią był dla zespołu.
Widmo powtórki: kłopoty kadrowe mogą znów odbić się na wynikach
W poprzednim sezonie Manchester City już przerabiał scenariusz, w którym narastające kontuzje ograniczały możliwości rotacji i zmuszały do improwizacji. Jeśli teraz problemy w defensywie się utrzymają, Guardiola może ponownie stanąć przed wyzwaniem, które zwykle kosztuje punkty: brak ciągłości zestawienia, gorsze zgranie i większe ryzyko błędów w newralgicznych strefach.
Na dziś jedno jest pewne: City wchodzi w wymagający okres bez kluczowych nazwisk z tyłu, a najbliższe tygodnie pokażą, czy drużyna ma wystarczającą głębię, by przetrwać ten etap bez poważniejszych strat.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY