Widzew Łódź nie może pozwolić sobie na kolejne potknięcie, bo sytuacja w tabeli robi się coraz bardziej napięta. Przed domowym meczem z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza uwagę kibiców zwróciła jednak nie tylko stawka spotkania, ale też nieobecność jednego z zawodników w kadrze. Klub szybko wyjaśnił, skąd wzięła się ta absencja.
Pozycja łodzian w Ekstraklasie wciąż daleka jest od oczekiwań. Zespół, który przed sezonem miał celować przynajmniej w miejsce w górnej połowie tabeli, dziś znajduje się w strefie ogromnego zagrożenia i zamiast patrzeć w górę, musi koncentrować się na walce o pozostanie w lidze.
Siedemnasta lokata sprawia, że każdy kolejny mecz urasta do rangi wydarzenia o dużym ciężarze. Margines błędu praktycznie się skończył, a strata do bezpiecznego miejsca nie jest na tyle duża, by sytuację uznać za beznadziejną. Właśnie dlatego każde zwycięstwo może mieć dla Widzewa ogromną wartość.
Widzew Łódź walczy o punkty i spokój w tabeli
Trudne położenie drużyny to jeden z powodów, dla których w klubie zdecydowano się na zmianę szkoleniowca. Igora Jovićevicia zastąpił Aleksandar Vuković, dobrze znany kibicom Ekstraklasy z pracy w Legii Warszawa. Ruch ten miał dać zespołowi nowy impuls w kluczowym momencie sezonu.
Pod wodzą Serba Widzew nie przegrywa, co można uznać za pewien pozytywny sygnał. Z drugiej strony remisów nie da się przeliczyć na pełne bezpieczeństwo, a tylko jedno zwycięstwo w tym okresie pokazuje, że łodzianie wciąż mają problem z regularnym punktowaniem na miarę potrzeb. W realiach walki o utrzymanie to właśnie wygrane znaczą najwięcej.
Mecz z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza ma duże znaczenie
Kolejna okazja do poprawienia sytuacji nadarza się w sobotnie popołudnie. Widzew zagra u siebie z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, a spotkanie może okazać się bardzo ważne w kontekście końcówki sezonu. Przy tak wyrównanej walce w dolnych rejonach tabeli nawet jeden korzystny wynik potrafi zmienić nastroje i układ sił.
Łodzianie przystępują do tego starcia ze świadomością, że trzy punkty mogą dać nie tylko cenny dorobek, ale też oddech przed następnymi kolejkami. Gra przed własną publicznością dodatkowo zwiększa oczekiwania, bo w takim momencie sezonu kibice liczą przede wszystkim na skuteczność i konkret.
Marcel Krajewski poza kadrą na ligowe spotkanie
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem pojawił się temat kadry meczowej. Znalazło się w niej jedno zauważalne osłabienie, ponieważ zabrakło Marcela Krajewskiego. Nieobecność młodzieżowego reprezentanta Polski wzbudziła pytania, zwłaszcza że przy tak napiętej sytuacji kadrowej każda absencja może mieć znaczenie.
Klub postanowił szybko przeciąć spekulacje i przekazał, że powodem wyłączenia zawodnika z kadry jest choroba. Tym samym stało się jasne, że jego brak nie wynika z decyzji sportowej ani urazu o innym charakterze, lecz z problemów zdrowotnych, które uniemożliwiły mu udział w tym spotkaniu.
Aleksandar Vuković musi szukać innych rozwiązań
Nieobecność Krajewskiego oznacza, że sztab szkoleniowy musi inaczej poukładać zespół na ważne spotkanie. W końcówce sezonu takie sytuacje potrafią mocno wpływać na plan na mecz, szczególnie gdy trener szuka stabilizacji i chce zbudować powtarzalność w grze oraz składzie.
Odpowiedź na pytanie, jak Widzew poradzi sobie bez tego zawodnika, miała nadejść już wraz z początkiem meczu zaplanowanego na godzinę 14:45. Dla gospodarzy to kolejne spotkanie, w którym liczy się nie tylko sam wynik, ale też pokazanie, że drużyna jest w stanie udźwignąć presję i punktować wtedy, gdy najbardziej tego potrzebuje.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY