Wieczysta Kraków konsekwentnie porządkuje kadrę przed rundą wiosenną. Klub poinformował, że z zespołem żegna się Chuma, a jego kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron. To kolejny sygnał, że beniaminek I ligi nie zamierza tkwić przy jesiennym układzie i chce wejść w drugą część sezonu w możliwie najmocniejszej, odświeżonej konfiguracji.
Wieczysta Kraków zmienia kadrę przed rundą wiosenną
Po niezłym początku sezonu Wieczysta wyraźnie straciła rozpęd i w klubie uznano, że potrzebna jest korekta kursu. Zmiany zaczęły się od roszady na ławce trenerskiej — drużynę przejął Kazimierz Moskal — a później pojawiła się nowa, bardziej stanowcza polityka transferowa. W klubie od początku zimy nie ukrywano, że plan zakłada większą liczbę ruchów w obie strony: część zawodników miała odejść, a kilku nowych dołączyć, by podnieść jakość i dopasować skład do oczekiwań sztabu.
Jeszcze w grudniu Sławomir Peszko jasno komunikował, że Wieczysta chce odchudzić kadrę i jednocześnie ją przebudować. W praktyce miało to oznaczać kilka rozstań oraz wzmocnienia na wybranych pozycjach — tak, by każdy w zespole miał realną rolę, a nie tylko miejsce na liście. Z perspektywy klubu taki ruch to również sygnał do szatni: wiosną liczyć się będą forma, przydatność i dopasowanie do planu, a nie zasługi z wcześniejszych miesięcy.
Wieczysta już robi ruchy: transfery i odejścia
Beniaminek I ligi ma już na koncie kilka transferów przychodzących — dotychczas zakontraktowano pięciu nowych piłkarzy. Równolegle zaczęły się pożegnania. Z klubem rozstali się wcześniej m.in. Michał Feliks, Paweł Łysiak oraz Daniel Sandoval. Teraz do tej listy dopisano kolejne nazwisko, co pokazuje, że Wieczysta naprawdę realizuje zapowiadany plan, a nie tylko „przymierza się” do zmian.
W piątkowy poranek Wieczysta przekazała, że umowa Rafaela Gonzáleza Rodrígueza, znanego jako Chuma, została rozwiązana za porozumieniem stron. To definitywne zamknięcie jego rozdziału w krakowskim klubie przed startem rundy wiosennej.
Bilans Chumy: solidna 2. liga, skromna jesień po awansie
Chuma, napastnik urodzony w Sewilli, na poziomie drugiej ligi potrafił dać liczby, które bronią się same: 7 bramek i 2 asysty. Po awansie jego rola jednak wyraźnie zmalała. Przestał regularnie pojawiać się w składzie, a jesienią spędził na boisku łącznie nieco ponad 170 minut. W takich warunkach trudno budować rytm meczowy, a jeszcze trudniej realnie walczyć o pozycję w zespole przebudowywanym pod nowe założenia.
Drużyna Kazimierza Moskala rozpocznie ligową wiosnę z szóstej lokaty i wygląda na to, że klub chce wejść w tę część sezonu bez półśrodków. Rozstanie z Chumą to kolejny krok w porządkowaniu hierarchii w ofensywie i dopasowywaniu składu do planu na rundę rewanżową.