Wisła Kraków świętuje powrót do Ekstraklasy, ale przy Reymonta szybko trzeba będzie podjąć ważne decyzje kadrowe. Jedna z nich dotyczy Wiktora Biedrzyckiego, któremu po sezonie kończy się kontrakt. Obrońca nie ukrywa, że chciałby zostać w klubie i dokończyć historię, którą rozpoczął z myślą o awansie.
Wiktor Biedrzycki czeka na decyzję Wisły Kraków
Wiktor Biedrzycki trafił do Wisły Kraków latem 2024 roku z Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Początek przy Reymonta nie był dla niego łatwy, ale obecny sezon pokazał, że obrońca potrafi odgrywać w drużynie znacznie większą rolę. W trwających rozgrywkach stał się jedną z ważniejszych postaci defensywy „Białej Gwiazdy”, a przy okazji dał zespołowi konkretną jakość pod bramką rywali.
Jego liczby wyróżniają się jak na środkowego obrońcę. Biedrzycki rozegrał w tym sezonie 25 meczów, spędził na boisku 2098 minut, zdobył pięć bramek i zaliczył trzy asysty. Takie statystyki pokazują, że nie ograniczał się wyłącznie do zadań w obronie. Przy stałych fragmentach i akcjach ofensywnych potrafił dać Wiśle coś dodatkowego, co w walce o awans miało duże znaczenie.
Obrońca pomógł w awansie, choć końcówkę stracił przez uraz
Wisła Kraków przypieczętowała powrót do Ekstraklasy po zwycięstwie z Chrobrym Głogów. Biedrzycki nie wystąpił jednak w tym spotkaniu, podobnie jak w czterech wcześniejszych meczach. Powodem był uraz stawu skokowego, który wykluczył go z gry w kluczowej części sezonu. Mimo tego jego wkład w awans pozostaje wyraźny, bo przez wiele miesięcy należał do zawodników, na których opierała się drużyna.
Po meczu z Chrobrym obrońca został zapytany o przyszłość. Jego kontrakt z Wisłą Kraków wygasa wraz z końcem sezonu, więc sprawa wymaga szybkiego rozstrzygnięcia. Biedrzycki przyznał przed kamerami TVP Sport, że rozmowy trwają i liczy na porozumienie z klubem. Zaznaczył też, że chciałby kontynuować grę przy Reymonta, bo przyszedł do Wisły z celem awansu i uważa, że po trudnym początku udało mu się ten cel zrealizować.
Wisła musi zdecydować, na kim oprze defensywę w Ekstraklasie
Powrót do elity oznacza dla Wisły Kraków konieczność przebudowy i wzmocnienia kadry, ale równie ważne będzie zatrzymanie zawodników, którzy sprawdzili się w sezonie awansowym. Biedrzycki może być jedną z takich postaci. Ma doświadczenie, zna klub i pokazał, że potrafi być skuteczny także w ofensywie. To argumenty, które mogą mieć znaczenie przy rozmowach kontraktowych.
Według portalu Transfermarkt obrońca jest wyceniany na 350 tysięcy euro. Dla Wisły ważniejsze od samej wartości rynkowej będzie jednak to, czy sztab widzi w nim piłkarza gotowego do rywalizacji w Ekstraklasie. Biedrzycki jasno zadeklarował chęć pozostania. Teraz ruch należy do klubu, który po awansie musi szybko ułożyć plan kadrowy na sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej.