Aktualności

Oficjalnie: Włókniarz znowu przegrał z Wilkami Krosno!

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa miał w tym sparingu momenty, które mogły dawać kibicom nadzieję, ale końcowy obraz zawodów okazał się dla gospodarzy zdecydowanie mniej optymistyczny. Rewanżowe starcie z Cellfast Wilkami Krosno pokazało, że przed startem ligowego ścigania częstochowian wciąż czeka sporo pracy, zwłaszcza jeśli chodzi o utrzymanie równej dyspozycji na przestrzeni całego meczu.

Poniedziałkowy test na torze w Częstochowie zakończył się zwycięstwem drużyny z Krosna 52:38. Dla miejscowych był to drugi przegrany sparing z tym samym przeciwnikiem w krótkim odstępie czasu. Wcześniej ulegli na wyjeździe 36:54, a tym razem, choć początek wyglądał lepiej, przebieg rywalizacji ponownie uwidocznił przewagę zespołu z niższej klasy rozgrywkowej.

Włókniarz Częstochowa dobrze zaczął, ale później stracił kontrolę

W składzie Włókniarza zabrakło Madsa Hansena, który nie pojawił się z przyczyn osobistych. W jego miejsce wskoczył junior Paweł Caban, lecz pojawił się na torze tylko na początku zawodów.

Po pierwszej serii częstochowianie mogli być umiarkowanie zadowoleni, bo prowadzili 14:10. Ten wynik nie oddawał jednak w pełni układu sił, ponieważ w czwartym biegu Robert Chmiel został wykluczony po przekroczeniu wewnętrznej linii dwoma kołami. Bez tej sytuacji na tablicy byłby remis, a nie przewaga gospodarzy.

Druga i trzecia seria ustawiły cały sparing

Od piątego biegu obraz meczu wyraźnie się zmienił. Goście złapali odpowiedni rytm, a Włókniarz przestał odpowiadać równie skutecznie. W drugiej serii tylko Rohan Tungate zdołał przyjechać przed jednym z rywali, a kolejne biegi kończyły się stratami gospodarzy. To sprawiło, że prowadzenie szybko przeszło na stronę ekipy z Krosna.

Jeszcze mocniej było to widać później. Choć pojedynczy zawodnicy Włókniarza punktowali, a Jaimon Lidsey, Tungate i Jakub Miśkowiak potrafili wygrywać indywidualne pojedynki, drużynowo zespół z Częstochowy nie potrafił zatrzymać rozpędzonych rywali. Po trzech seriach goście odskoczyli już na 36:24 i praktycznie przejęli pełną kontrolę nad sparingiem.

Seria Wilków Krosno zrobiła różnicę

Przyjezdni wygrali aż sześć wyścigów z rzędu i właśnie ten fragment zawodów okazał się kluczowy. Dopiero w 11. biegu padł remis, ale chwilę później Marcus Birkemose i Szymon Bańdur ponownie mocno uderzyli, pokonując podwójnie młodzieżowców gospodarzy. Jeszcze przed biegami nominowanymi było jasne, że zwycięstwo nie wymknie się krośnianom z rąk.

Końcówka nieco poprawiła wrażenie po stronie Włókniarza, bo w dwóch ostatnich gonitwach gospodarze dwukrotnie zwyciężyli 4:2. Trzeba jednak zaznaczyć, że Wilki nie korzystały już wtedy z pełnej siły seniorskiej obsady. Ostateczny wynik 38:52 i tak jasno pokazuje, że to zespół z Krosna był tego dnia drużyną lepszą, bardziej równą i skuteczniejszą.

Wynik meczu i najważniejsze liczby

Najwięcej punktów dla Włókniarza zdobył Rohan Tungate, który uzbierał 12 oczek. Dobre momenty mieli również Jaimon Lidsey i Jakub Miśkowiak, ale wsparcie pozostałych zawodników było zbyt małe, by realnie myśleć o korzystnym rezultacie. Po stronie gości najmocniej zaprezentowali się Tobiasz Musielak i Jason Doyle, którzy zapisali przy swoich nazwiskach po 11 punktów.

Wyniki tego sparingu wyglądały następująco:

  • Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 38 pkt
  • Cellfast Wilki Krosno – 52 pkt
  • wcześniejszy sparing tych drużyn w Krośnie: 54:36 dla Cellfast Wilków Krosno

Punktacja zawodników Włókniarza i Wilków Krosno

W częstochowskim zespole punktowali:

  • Rohan Tungate – 12
  • Jaimon Lidsey – 9
  • Jakub Miśkowiak – 8+1
  • Szymon Ludwiczak – 6
  • Alan Ciurzyński – 2
  • Franciszek Karczewski – 1
  • Paweł Caban – 0
  • Dawid Rozpędek – 0

Po stronie drużyny z Krosna najskuteczniejsi byli:

  • Tobiasz Musielak – 11
  • Jason Doyle – 11
  • Marcus Birkemose – 8+1
  • Luke Becker – 7+2
  • Szymon Bańdur – 5+1
  • Robert Chmiel – 4
  • Radosław Kowalski – 4
  • Oskar Kręglicki – 2

Dla Włókniarza to sygnał ostrzegawczy przed ligą. Sam dobry początek nie wystarczy, jeśli drużyna później traci tempo i oddaje inicjatywę przeciwnikowi. W tym sparingu właśnie stabilności zabrakło najbardziej.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Transmisje

Korona – Jagiellonia: Gdzie oglądać, O której transmisja? 10.04.2026

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!