Ewelina Woźniak po gali KSW 116 trafiła do szpitala, a kulisy jej stanu zdrowia okazały się znacznie poważniejsze, niż mogło się wydawać tuż po walce. Zawodniczka przez długi czas próbowała kontynuować pojedynek mimo bólu i problemów z oddychaniem, ale organizm w końcu postawił wyraźną granicę. Nowe informacje pokazują, że sobotni występ kosztował ją bardzo wiele.
Podczas gali KSW 116 w Arenie Gorzów jedną z ważniejszych walk stoczyła właśnie Woźniak, która zmierzyła się z Evą Dourthe. Ostatecznie lepsza okazała się Francuzka, kończąc pojedynek w drugiej rundzie po skutecznie założonej balasze. Sam wynik zszedł jednak na dalszy plan, bo po zakończeniu starcia najwięcej mówiło się o stanie zdrowia polskiej zawodniczki.
Już w trakcie walki było widać, że Woźniak ma poważne problemy. Kłopoty zaczęły się po mocnym rzucie rywalki w pierwszej odsłonie. Mimo to Polka nie przerwała pojedynku i próbowała walczyć dalej. Między rundami zgłaszała dolegliwości bólowe w obrębie klatki piersiowej, ale zdecydowała się wrócić do klatki i kontynuować starcie.
Ewelina Woźniak ujawniła diagnozę po KSW 116
Po walce zawodniczka została przewieziona do szpitala, gdzie przeszła dokładniejsze badania. Dopiero wtedy okazało się, z jak poważnym urazem mierzyła się już w trakcie pojedynku. Woźniak poinformowała później, że doznała urazu mostka, który doprowadził do powstania krwiaka w śródpiersiu z przebiciem do opłucnej.
Taka diagnoza tłumaczy, dlaczego już w pierwszej rundzie odczuwała tak silny ból i dlaczego pojawiły się trudności z oddychaniem. Z jej relacji wynika, że mimo narastających problemów próbowała jeszcze rywalizować, ale z czasem stało się jasne, że organizm nie pozwoli jej bezpiecznie kontynuować wysiłku.
Poważny uraz po walce z Evą Dourthe
W całej sytuacji szczególnie mocno wybrzmiewa to, że Woźniak walczyła praktycznie od początku z bardzo poważnym ograniczeniem. Uraz nie był zwykłym stłuczeniem czy przejściowym bólem po kontakcie z przeciwniczką. Chodziło o problem, który realnie wpływał na jej zdolność do dalszej walki i mógł stanowić zagrożenie dla zdrowia.
Mimo to zawodniczka podjęła próbę dalszej rywalizacji, pokazując ogromną determinację. Ostatecznie jednak musiała uznać wyższość rywalki, a tuż po starciu najważniejsze stało się już nie sportowe rozstrzygnięcie, lecz szybkie udzielenie pomocy medycznej i rozpoczęcie leczenia w warunkach szpitalnych.
Zawodniczka KSW zostaje w szpitalu
Woźniak przekazała, że najbliższe dni spędzi w szpitalu. To oznacza, że proces powrotu do zdrowia będzie wymagał czasu i ostrożności. Na tym etapie najważniejsze jest ustabilizowanie sytuacji zdrowotnej i pełna regeneracja po urazie, który okazał się znacznie poważniejszy, niż mogło się wydawać w pierwszych chwilach po pojedynku.
Jednocześnie zawodniczka zachowała sportową klasę, gratulując przeciwniczce i dziękując kibicom za wsparcie. W takiej chwili wynik sportowy staje się jednak sprawą drugorzędną. Najważniejsze pozostaje to, by leczenie przebiegło pomyślnie i by mogła wrócić do pełni sił bez żadnych dalszych komplikacji.
KSW 116. Zdrowie ważniejsze niż wynik
Choć gala w Gorzowie przyniosła wiele emocji, historia Woźniak pokazuje, jak cienka bywa granica między sportową ambicją a koniecznością zatrzymania się dla własnego bezpieczeństwa. Zawodnicy sportów walki często próbują funkcjonować mimo bólu, ale nie każdy uraz pozwala na dalszą rywalizację bez poważnych konsekwencji.
W przypadku Eweliny Woźniak najważniejsze jest dziś jedno: spokojny powrót do zdrowia. Dopiero później przyjdzie czas na myślenie o kolejnych występach. Po KSW 116 wszyscy wokół niej mają jeden wspólny cel — żeby jak najszybciej zostawiła za sobą ten bardzo trudny i bolesny wieczór.