Jagiellonia Białystok od miesięcy miała go na radarze i liczyła, że wykorzysta idealny moment na transfer. Wszystko wskazywało na to, że Cyprian Popielec może latem zmienić klub, ale Zagłębie Lubin w ostatniej chwili przecięło spekulacje jednym ruchem. 18-latek podpisał nową umowę, a temat przenosin na Podlasie – przynajmniej na razie – można uznać za zamknięty.
Popielec i Jagiellonia: obserwacja, plan i „okno” kontraktowe
Młody ofensywny pomocnik od dłuższego czasu był monitorowany przez Jagiellonię. W Białymstoku widziano w nim piłkarza pasującego profilem do zespołu Adriana Siemieńca: dynamicznego, kreatywnego i gotowego do rozwoju w strukturach klubu, który chętnie pracuje z młodzieżą. Szczególnie mocno w temat miał wierzyć dyrektor sportowy Łukasz Masłowski, będący dużym zwolennikiem talentu Popielca.
Kluczowe było jednak nie tylko „czy pasuje”, ale też „kiedy da się go wziąć”. Jagiellonia chciała wykorzystać fakt, że dotychczasowy kontrakt zawodnika wygasał po sezonie. Taka sytuacja zwykle otwiera drzwi do negocjacji na korzystniejszych warunkach i pozwala myśleć o transferze bez astronomicznych oczekiwań finansowych.
Zwrot akcji w Lubinie: nowa umowa do 2027 roku
Zagłębie nie zamierzało jednak oddawać jednego z najbardziej obiecujących graczy z rocznika bez walki. Klub dopiął przedłużenie kontraktu z Popielcem do 30 czerwca 2027 roku, a dodatkowo zabezpieczył się opcją automatycznego przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. W praktyce oznacza to, że Zagłębie odzyskało kontrolę nad sytuacją: jeśli w przyszłości pojawią się oferty, rozmowy będą już toczyć się na zasadach „Miedziowych”, a nie w cieniu kończącej się umowy.
Popielec w tym sezonie zdążył już zaliczyć debiut w seniorskiej drużynie, wchodząc z ławki w końcówce meczu z Lechią Gdańsk. Równolegle budował formę i pewność siebie w trzecioligowych rezerwach. Tam uzbierał osiem występów, a jego dorobek wygląda bardzo konkretnie: cztery gole oraz dwie asysty. Jak na ofensywnego pomocnika, który dopiero puka do piłki seniorskiej, to sygnał, że ma nie tylko potencjał, ale i liczby.
Sukces Zagłębia, rozczarowanie Jagiellonii
Dla Zagłębia podpisanie nowego kontraktu to duży sukces – jeszcze niedawno wydawało się, że przejęcie Popielca przez Jagiellonię to kwestia czasu. Teraz sytuacja odwróciła się diametralnie: w Białymstoku muszą szukać innych opcji na wzmocnienie młodzieżowego „poweru”, a Lubin zyskuje spokój i możliwość spokojnego wprowadzania zawodnika do pierwszej drużyny.
Nowa umowa sprawia, że najbliższe miesiące mogą upłynąć Popielcowi pod znakiem czysto sportowych celów: regularnych występów w rezerwach, kolejnych wejść do pierwszego zespołu i budowania pozycji w klubie. A jeśli w przyszłości wróci temat transferu – będzie to już zupełnie inna rozmowa, na zupełnie innych zasadach.