Michał Matys kończy pobyt w Stali Mielec szybciej, niż pierwotnie zakładano. Zagłębie Lubin zdecydowało się skrócić wypożyczenie 20-letniego bramkarza, który jesienią potrafił wywalczyć miejsce w składzie pierwszoligowca, ale po zimowych zmianach w drużynie spadł w hierarchii.
Michał Matys wraca do Zagłębia Lubin
Zagłębie Lubin poprzedniego lata uznało, że Matys potrzebuje regularnej gry, której trudno byłoby mu szukać w Ekstraklasie. Dlatego bramkarz trafił na wypożyczenie do Stali Mielec. Dla 20-latka był to ważny ruch, bo w pierwszej lidze miał zebrać minuty i sprawdzić się w bardziej wymagającym rytmie meczowym.
Początkowo ten plan wyglądał obiecująco. Matys w pewnym momencie wskoczył do podstawowego składu Stali i utrzymał miejsce do końca rundy jesiennej. Dzięki temu mógł zdobywać doświadczenie, którego w Lubinie prawdopodobnie by nie dostał.
Zimą sytuacja bramkarza się zmieniła
Przełom nastąpił w zimowym oknie transferowym. Do Stali dołączył Maciej Gostomski, a po jego przyjściu Matys musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. Wiosną nie miał już tak mocnej pozycji jak kilka miesięcy wcześniej.
Wypożyczenie miało potrwać do 30 czerwca, ale Zagłębie nie czekało do końca umowy. Stal poinformowała, że na prośbę klubu z Lubina pobyt bramkarza w Mielcu został skrócony. W praktyce nie zmienia to wiele pod względem terminarza, bo sezon dobiegł końca, ale pokazuje, że „Miedziowi” chcą mieć zawodnika u siebie już teraz.
Stal Mielec straciła rezerwowego golkipera
Matys zakończył okres w Stali z dorobkiem 17 występów. W tym czasie dwukrotnie zachował czyste konto. Nie był to sezon idealny, ale dla młodego bramkarza ważne było samo wejście w seniorskie granie na poziomie pierwszej ligi.
Dla Stali skrócenie wypożyczenia nie jest dużym sportowym wstrząsem, bo wiosną Matys nie pełnił roli numeru jeden. Mimo to klub traci zawodnika, który przez część sezonu był realną opcją do bramki i pomagał w utrzymaniu rywalizacji na tej pozycji.
Co dalej z Matysem?
Najważniejsze pytanie dotyczy teraz planów Zagłębia. Matys wraca do Lubina jako zawodnik z większym doświadczeniem niż przed rokiem, ale nadal musi walczyć o swoją pozycję. Jeśli w klubie nie będzie dla niego minut, możliwe, że ponownie pojawi się temat wypożyczenia.
Dla 20-letniego bramkarza najważniejsza pozostaje regularność. Pobyt w Stali pokazał, że potrafi wejść do składu na poziomie pierwszej ligi, ale też jak szybko sytuacja może się zmienić po transferze bardziej doświadczonego konkurenta. Teraz Zagłębie musi zdecydować, czy widzi dla niego miejsce w kadrze, czy znów poszuka mu boiska poza Lubinem.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY