Fredrik Lindgren nie wystąpi w historycznym turnieju Grand Prix Polski w Łodzi. Szwed nadal zmaga się z konsekwencjami poważnego urazu nogi i uznał, że nie jest gotowy na rywalizację w mistrzostwach świata. Jego miejsce zajmie Anders Thomsen, który w tym sezonie udowodnił już, że potrafi wykorzystać szansę otrzymaną w roli rezerwowego. Niewykluczone, że przed zawodami dojdzie do kolejnych zmian na liście startowej.
Turniej zaplanowany na 1 sierpnia będzie wyjątkowym wydarzeniem dla łódzkiego żużla. Moto Arena po raz pierwszy w historii ugości najlepszych zawodników świata podczas rundy cyklu Speedway Grand Prix. Organizatorzy muszą jednak przygotować się na nieobecność kilku czołowych uczestników, którzy w ostatnim czasie zmagali się z poważnymi kontuzjami.
Fredrik Lindgren nie wystąpi w Grand Prix Polski w Łodzi
Lindgren doznał urazu nogi na początku sezonu i do tej pory nie odzyskał pełnej sprawności. Choć wrócił już do ligowego ścigania i reprezentował Orlen Oil Motor Lublin w PGE Ekstralidze, starty w zawodach mistrzostw świata okazały się zbyt dużym obciążeniem. Szwed zdecydował więc, że nie pojawi się przy taśmie podczas łódzkiej rundy.
Decyzja 40-latka oznacza, że straci kolejną okazję do zdobycia punktów w klasyfikacji generalnej. Lindgren od wielu lat należy do ścisłej czołówki światowego żużla, dlatego jego brak będzie odczuwalny zarówno pod względem sportowym, jak i wizerunkowym. Priorytetem pozostaje jednak pełne wyleczenie urazu oraz uniknięcie pogorszenia stanu zdrowia przed dalszą częścią sezonu.
Anders Thomsen zastąpi Fredrika Lindgrena
W miejsce Szweda wystartuje Anders Thomsen. Duńczyk nie jest w tym roku stałym uczestnikiem cyklu, ale pozostaje jednym z pierwszych zawodników oczekujących na możliwość zastąpienia kontuzjowanych rywali. W Łodzi otrzyma kolejną szansę na pokazanie, że zasługuje na powrót do grona pełnoetatowych uczestników Grand Prix.
Thomsen wykorzystał już podobną okazję podczas rundy w Malilli. W Grand Prix Szwecji pojawił się jako rezerwowy, a następnie niespodziewanie zwyciężył w całych zawodach. Ten wynik potwierdził, że 32-latek nadal może skutecznie rywalizować z najlepszymi żużlowcami świata. Dobry występ w Polsce byłby kolejnym argumentem przemawiającym za jego stałym powrotem do cyklu.
Czy lista startowa GP Polski jeszcze się zmieni?
Nieobecność Lindgrena może nie być jedyną korektą w obsadzie turnieju. Problemy zdrowotne ma również Daniel Bewley, który doznał złamania kości udowej. Brytyjczyk nadal przechodzi rehabilitację, a jego start w Łodzi wydaje się mało prawdopodobny. Jeśli oficjalnie wycofa się z zawodów, jego miejsce powinien zająć Jan Kvech.
Czech również znajduje się na liście rezerwowych i czeka na możliwość występu w kolejnej rundzie mistrzostw świata. Dla Kvecha byłaby to okazja do ponownego zmierzenia się ze światową czołówką oraz zdobycia ważnych punktów na wymagającym, nieznanym uczestnikom cyklu torze.
Jack Holder zdąży wrócić na turniej w Łodzi?
Niepewna pozostaje także sytuacja Jacka Holdera. Australijczyk zmaga się z kontuzją, a jego udział w Grand Prix Polski nadal stoi pod znakiem zapytania. Ostateczna decyzja będzie zależała od postępów w leczeniu i oceny lekarzy przeprowadzonej przed zawodami.
W przypadku rezygnacji Holdera do obsady powinien dołączyć Kai Huckenbeck. Niemiec jest kolejnym zawodnikiem znajdującym się wysoko na liście rezerwowych. Skład łódzkiej rundy może więc znacząco różnić się od pierwotnych założeń, choć nie powinno zabraknąć emocji. Zarówno Thomsen, jak i pozostali potencjalni zastępcy będą chcieli wykorzystać możliwość startu i udowodnić, że stać ich na regularną rywalizację w mistrzostwach świata.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY