1. LIGA POLSKA

Oficjalnie: Znicz Pruszków ma nowego trenera!

Znicz Pruszków zdecydował się na ruch, który może mocno wpłynąć na końcówkę sezonu. Klub walczący o pozostanie na zapleczu Ekstraklasy ogłosił zmianę na stanowisku trenera, a misję ratowania drużyny powierzono Łukaszowi Smolarowowi. To wybór odważny, bo nowy szkoleniowiec po raz pierwszy obejmuje zespół jako pierwszy trener właśnie w momencie, gdy margines błędu praktycznie przestaje istnieć.

Dla 41-latka to wejście w zupełnie nową rolę i od razu w bardzo wymagających okolicznościach. Znicz znajduje się w trudnym położeniu, a presja wyniku będzie mu towarzyszyć od pierwszego meczu. W takich realiach nie ma czasu na spokojne wdrażanie własnych pomysłów. Potrzebne są szybkie decyzje, natychmiastowa reakcja zespołu i punkty, które pozwolą odbić się od dolnych rejonów tabeli.

Łukasz Smolarow nowym trenerem Znicza Pruszków

Choć Smolarow nie prowadził jeszcze samodzielnie drużyny seniorskiej, nie wchodzi do tej pracy bez zaplecza. Przez lata zbierał doświadczenie jako współpracownik Piotra Stokowca i uczestniczył w pracy sztabów szkoleniowych w kilku dobrze znanych klubach. Dzięki temu poznał realia funkcjonowania zespołów na różnych poziomach i w różnych momentach ich rozwoju.

Na jego zawodowej drodze pojawiały się Polonia Warszawa, Jagiellonia Białystok, Zagłębie Lubin, Lechia Gdańsk oraz ŁKS Łódź. Właśnie z łódzkim klubem zakończył współpracę w lutym 2024 roku. Od tamtej pory pozostawał bez zatrudnienia, a teraz wraca do pracy już nie jako drugi plan, lecz jako człowiek, który bierze pełną odpowiedzialność za wynik i kierunek, w jakim pójdzie drużyna.

Znicz Pruszków walczy o utrzymanie w I lidze

Sytuacja zespołu z Pruszkowa sprawia, że nowy trener od razu trafia na bardzo głęboką wodę. Drużyna zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w tabeli i znajduje się w gronie ekip najmocniej zagrożonych spadkiem. Wszystko wskazuje na to, że walka o utrzymanie potrwa tam do ostatnich kolejek, a każdy kolejny mecz może mieć ogromne znaczenie dla losów sezonu.

Z perspektywy Znicza ważne jest jednak to, że strata do bezpiecznej strefy nie jest jeszcze duża. Na osiem kolejek przed końcem rozgrywek brakuje zaledwie trzech punktów, więc sytuacja pozostaje do odrobienia. Problem polega na tym, że sama matematyka nie wystarczy. Zespół od dawna nie potrafi przełożyć ambicji na zwycięstwa, a ostatni komplet punktów wywalczył jeszcze w poprzednim roku kalendarzowym. To najlepiej pokazuje, z jakim kryzysem będzie musiał zmierzyć się nowy szkoleniowiec.

Przed nowym trenerem od razu mecz o ogromną stawkę

Debiut Smolarowa zapowiada się więc jako test nie tylko dla niego, ale i dla całego zespołu. Już w najbliższy weekend Znicz zmierzy się z GKS-em Tychy, czyli drużyną zamykającą ligową stawkę. Trudno o bardziej oczywisty przykład spotkania, w którym stawką jest coś więcej niż tylko trzy punkty. To jeden z tych meczów, które mogą dodać nadziei albo jeszcze mocniej skomplikować sytuację.

Właśnie dlatego decyzja o powierzeniu drużyny trenerowi bez samodzielnego dorobku może budzić różne reakcje. Z jednej strony to ryzyko, bo nie ma gwarancji, jak poradzi sobie w roli pierwszego szkoleniowca pod dużą presją. Z drugiej jednak strony bywa tak, że świeże otwarcie i nowe spojrzenie stają się impulsem, którego zespół potrzebuje najbardziej. W Pruszkowie liczą zapewne właśnie na taki efekt, bo czasu na ostrożne eksperymenty już po prostu nie ma.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY