Pogoń Szczecin szykuje ruch, który może wywołać poruszenie nie tylko w klubie, ale i w całej lidze. Na stole mają leżeć pieniądze, których w Szczecinie nie wydaje się co sezon, a stawką jest napastnik mający dać drużynie brakującą skuteczność. Brzmi jak plan idealny — tyle że po drodze czeka kilka twardych przeszkód.
Transfer Pogoni Szczecin: ofensywa ma dostać nowe paliwo
Zimą Pogoń Szczecin już wykonała krok w stronę wzmocnienia ataku, sięgając po Karola Angielskiego. To jednak nie ma zamykać tematu. W klubie widać ambicję, by dołożyć do kadry jeszcze jednego zawodnika, który realnie podniesie jakość w polu karnym i poprawi liczby w decydujących momentach meczów.
W tym kontekście coraz częściej przewija się nazwisko Nardina Mulahusejnovicia. Pogoń ma rozważać sprowadzenie Bośniaka, ale rozmowy nie przypominają łatwej transakcji „do dopięcia w weekend”. Wręcz przeciwnie — to temat, który może rozstrzygnąć się dopiero po serii ustępstw i twardych negocjacji.
Nardin Mulahusejnović w Pogoni? Kwota robi wrażenie
Największym problemem ma być oczekiwana cena. Noah FC ma żądać około 1,5 mln euro, co automatycznie ustawia ten potencjalny transfer w gronie największych w historii Pogoni Szczecin. Dla klubu to nie tylko kwestia sportu, lecz także decyzja o ryzyku finansowym: czy warto wejść na poziom wydatku, który rzadko pojawia się w wewnętrznych planach.
Szczecinianie mają próbować zejść z kwoty, ale im dłużej trwają rozmowy, tym mocniej widać, że druga strona nie zamierza łatwo odpuścić. W takiej sytuacji liczą się detale: harmonogram płatności, ewentualne bonusy oraz konstrukcja umowy, która pozwoliłaby Pogoni utrzymać budżet w ryzach.
Twarde negocjacje i wariant z Musą Juwarą
W pewnym momencie w tle pojawił się pomysł, by elementem układanki stał się transfer Musy Juwary. Taki wariant mógłby ułatwić rozmowy i sprawić, że finalny rachunek byłby dla Pogoni mniej bolesny. Z dostępnych informacji wynika jednak, że ten kierunek nie został zaakceptowany, a to oznacza powrót do klasycznego scenariusza: gotówka i trudna gra o warunki.
Jeśli Pogoń rzeczywiście chce dopiąć temat, musi znaleźć rozwiązanie, które przekona Noah FC, a jednocześnie nie wywróci klubowych finansów. Właśnie dlatego sprawa nabiera ciężaru — to nie wygląda jak standardowe wzmocnienie, tylko jak strategiczna decyzja na cały sezon i kolejne okienka.
Liczby napastnika i kontrakt do 2028 roku
Sportowo kandydat ma argumenty, które mogą rozpalać wyobraźnię kibiców. W bieżących rozgrywkach napastnik uzbierał dziewięć bramek i cztery asysty, a więc statystyki, które sugerują realny wpływ na ofensywę drużyny.
Jednocześnie Pogoń musi liczyć się z tym, że Noah FC ma mocną pozycję negocjacyjną. Kontrakt Mulahusejnovicia obowiązuje aż do 30 czerwca 2028 roku, więc klub nie jest pod presją czasu. Z drugiej strony, sama gotowość do wysłuchania ofert może otwierać furtkę do rozmów — zwłaszcza jeśli Pogoń zaproponuje warunki, które będą trudne do zignorowania.
Pogoń Szczecin: wyniki, nastroje i trudny wyjazd do Zabrza
Na boisku Pogoń dopisała ostatnio ważne punkty, wygrywając 1:0 z Arką Gdynia. O zwycięstwie przesądził gol Paula Mukairu w 5. minucie po dograniu Kamila Grosickiego i skutecznym wykończeniu z bliska. Taki wynik stabilizuje nastroje, ale też podkreśla, jak wiele wciąż zależy od konkretów pod bramką.
Teraz drużynę czeka mecz z Górnikiem Zabrze — w sobotę o 17:45. I tu robi się ciekawie: o ile w starciach u siebie z Arką Pogoń potrafi budować korzystny bilans, o tyle w Zabrzu od dawna nie umie postawić kropki nad „i”. Ostatnie wyjazdowe zwycięstwo nad Górnikiem ma pochodzić z 2009 roku, więc to teren, który regularnie sprawia Portowcom kłopoty.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY