Reprezentacja Polski koszykarek jest o krok od powrotu na najważniejszy turniej w Europie. Po świetnie rozegranej pierwszej części eliminacji Biało-Czerwone poznały kolejne przeszkody na drodze do Women EuroBasket 2027. Los nie był dla nich ani wyjątkowo łaskawy, ani bezwzględny, dlatego zapowiada się rywalizacja, w której każdy mecz może mieć ogromne znaczenie. Jedno jest pewne: walka o awans zapowiada się wyjątkowo interesująco.
Polskie koszykarki poznały rywalki w eliminacjach do EuroBasketu 2027
Drużyna prowadzona przez Karola Kowalewskiego ma za sobą bardzo udaną pierwszą fazę kwalifikacji. Polki wygrały komplet sześciu spotkań i pewnie zajęły pierwsze miejsce w swojej grupie. Dwukrotnie okazały się lepsze od reprezentacji Słowacji, Cypru i Rumunii, nie pozostawiając wątpliwości, że zasłużyły na miejsce w decydującej części walki o mistrzostwa Europy.
Taki bilans sprawił, że Biało-Czerwone znalazły się w gronie 24 drużyn, które powalczą o awans w drugiej rundzie eliminacji. To właśnie na tym etapie stawka rośnie najmocniej, bo do obsadzenia pozostaje już niewiele miejsc, a poziom rywalizacji będzie zdecydowanie wyższy niż wcześniej.
Z kim zagra Polska w drugiej fazie kwalifikacji?
Losowanie odbyło się w szwajcarskim Mies, w siedzibie europejskiej koszykówki. Zespoły podzielono na cztery koszyki, a reprezentacja Polski trafiła do trzeciego. Ostatecznie nasze zawodniczki znalazły się w grupie I, gdzie zmierzą się z Turcją, Czarnogórą i Izraelem.
To zestawienie oznacza, że Polki będą musiały od początku wejść na wysoki poziom. Turczynki uchodzą za najmocniejszy zespół w tej stawce i wiele wskazuje na to, że to właśnie one będą głównymi kandydatkami do zajęcia jednego z dwóch premiowanych miejsc. Czarnogóra również należy do ekip, które potrafią być bardzo niewygodne, a Izrael pokazał już w poprzedniej rundzie, że nieprzypadkowo znalazł się w tym gronie.
Grupy drugiej rundy eliminacji Women EuroBasket 2027
W drugiej fazie kwalifikacji utworzono sześć grup, a ich skład przedstawia się następująco:
- Grupa I: Turcja, Czarnogóra, Polska, Izrael
- Grupa J: Hiszpania, Czechy, Chorwacja, Bułgaria
- Grupa K: Włochy, Słowenia, Łotwa, Austria
- Grupa L: Serbia, Grecja, Słowacja, Holandia
- Grupa M: Francja, Wielka Brytania, Ukraina, Luksemburg
- Grupa N: Niemcy, Węgry, Portugalia, Dania
Awans na turniej finałowy wywalczą po dwie najlepsze reprezentacje z każdej grupy. To oznacza, że margines błędu będzie niewielki, a nawet pojedyncza wpadka może mocno skomplikować sytuację.
Grupa Polek zapowiada trudną i wyrównaną walkę
Najwięcej uwagi przyciąga oczywiście reprezentacja Turcji, która wydaje się najmocniejszym zespołem w polskiej grupie. To drużyna, która nie musiała przebijać się przez wcześniejszy etap kwalifikacji, dlatego od razu została zaliczona do grona najpoważniejszych kandydatów do awansu. Dla Polek będzie to wymagający test, szczególnie pod względem fizycznym i organizacyjnym.
Nie można jednak lekceważyć także Czarnogóry oraz Izraela. Czarnogórki od lat potrafią być groźne na europejskim poziomie, a Izraelki przeszły przez pierwszą rundę równie efektownie jak Polki, również kończąc ją bez porażki. To sprawia, że grupa I może okazać się jedną z ciekawszych w całych eliminacjach, bo walka o drugie miejsce może potrwać do samego końca.
Kiedy odbędą się mecze i o co grają Biało-Czerwone?
Spotkania drugiej rundy kwalifikacji zaplanowano na listopad 2026 oraz luty 2027. To właśnie wtedy rozstrzygnie się, czy reprezentacja Polski wróci na mistrzostwa Europy po długiej przerwie. Ostatni raz Biało-Czerwone wystąpiły w tym turnieju w 2015 roku, dlatego stawka jest dla całego środowiska wyjątkowo duża.
Women EuroBasket 2027 będzie 41. edycją tej imprezy. Gospodarzami turnieju będą Belgia, Litwa, Finlandia i Szwecja, a wszystkie te reprezentacje mają już zapewniony udział w finałach. Co ciekawe, zespoły z krajów organizujących mistrzostwa trafią do jednej grupy i będą rywalizować między sobą w trakcie okienek reprezentacyjnych.
Dla Polek najważniejsze jest dziś to, że po perfekcyjnej pierwszej fazie eliminacji wciąż pozostają w grze o wielki cel. Droga do turnieju finałowego nie będzie łatwa, ale losowanie zostawiło drużynie przestrzeń do realnej walki o awans. Jeśli Biało-Czerwone utrzymają formę i poradzą sobie z presją, powrót na mistrzostwa Europy po 12 latach może stać się faktem.