Wokół Marca Casadó zaczyna robić się naprawdę gorąco, bo do FC Barcelony może wkrótce trafić oferta z Arabii Saudyjskiej przekraczająca 40 milionów euro. Zainteresowanie ma płynąć ze strony Saudyjskiego Funduszu Inwestycji Publicznych (PIF), a pierwszym krokiem ma być nie formalny ruch do klubu, tylko sprawdzenie nastawienia samego piłkarza i jego otoczenia.
PIF sonduje transfer Casadó: najpierw rozmowy z otoczeniem
Zgodnie z doniesieniami z zagranicy, przedstawiciele PIF coraz uważniej przyglądają się Casadó i rozważają rozpoczęcie działań na rynku. Plan ma zakładać etap „sondowania” – w najbliższych dniach jeden z emisariuszy funduszu ma spotkać się z ludźmi z otoczenia zawodnika, by ocenić, czy pomocnik w ogóle byłby otwarty na przeprowadzkę nad Zatokę Perską. Na tym etapie nie ma chodzić o oficjalną ofertę, a raczej o rozeznanie warunków i gotowości do rozmów.
Od strony sportowo-biznesowej ewentualny transfer mógłby być dla Barcelony kuszący, bo mowa o kwocie powyżej 40 milionów euro. Taki zastrzyk gotówki mógłby pomóc klubowi w kontekście ograniczeń finansowych i poruszania się w ramach przepisów dotyczących rejestracji oraz budowy kadry.
Co zyskałby sam zawodnik: wyższa pensja i skok w hierarchii zarobków
W przypadku Casadó istotny jest również aspekt indywidualny. Pomocnik ma znajdować się stosunkowo nisko w klubowym „kominie” płacowym, więc przenosiny do Saudi Pro League oznaczałyby znaczące podniesienie wynagrodzenia. To jeden z elementów, który może realnie wpływać na jego decyzje, nawet jeśli sportowo pozostanie w Europie byłoby naturalnym kierunkiem rozwoju.
Casadó ma pasować do kierunku, w którym chce iść Saudi Pro League. Zamiast koncentrować się na gwiazdach u schyłku kariery, liga coraz częściej ma polować na piłkarzy młodych, z potencjałem sportowym i sprzedażowym. Profil 22-letniego defensywnego pomocnika – wychowanka La Masii – ma idealnie wpisywać się w tę zmianę podejścia.
Które kluby są w orbitach PIF?
PIF jest funduszem powiązanym właścicielsko z czołowymi markami ligi saudyjskiej – mowa o Al-Nassr, Al-Hilal, Al-Ahli oraz Al-Ittihad. To oznacza, że ewentualny kierunek przeprowadzki mógłby prowadzić do jednego z najbardziej medialnych zespołów w kraju.
Barcelona chce przedłużyć umowę mimo kontraktu do 2028 roku
Równolegle pojawia się drugi, ważny trop: w Barcelonie mają rozważać przedłużenie kontraktu Casadó, mimo że obecna umowa obowiązuje do połowy 2028 roku. Odświeżenie porozumienia miałoby być nie tyle „ratowaniem terminu”, co sygnałem rosnącej pozycji zawodnika w projekcie sportowym pod wodzą Hansiego Flicka.
W trwającej kampanii Casadó nie jest absolutnie pierwszą postacią zespołu, ale regularnie dostaje szanse. Na dziś uzbierał 25 występów i 1129 minut na boisku, co pokazuje, że klub traktuje go jako realną opcję w rotacji środka pola.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY