Lechia Gdańsk przygotowuje się do rozpoczęcia sezonu w pierwszej lidze w atmosferze narastającego napięcia. Jednym z głównych problemów pozostaje przyszłość Rifeta Kapicia, który ma rozważać odejście z klubu. Po ostatnim sparingu z Randers doświadczony pomocnik miał powiedzieć kibicom, że od trzech lat gra bez wynagrodzenia, ponieważ jednocześnie musi utrzymywać rodzinę.
Już po zakończeniu poprzedniego sezonu Kapić miał przekazać sympatykom Lechii, że zamierza odejść. Taka deklaracja była dla nich szczególnie bolesna, ponieważ chodzi o kapitana i jednego z najważniejszych zawodników drużyny. Mimo upływu kolejnych tygodni 31-letni Bośniak nadal pozostaje jednak w kadrze gdańskiego zespołu, który za kilka dni rozpocznie ligową rywalizację.
Transfer blokuje wysoka wycena
Pomocnik ma być zainteresowany przenosinami do Pogoni Szczecin. Do sfinalizowania transferu wciąż jednak daleko, ponieważ Paolo Urfer oczekuje za zawodnika 1,5 miliona euro. Tak wysoka kwota stanowi obecnie główną przeszkodę w rozmowach i sprawia, że Kapić nadal przygotowuje się do sezonu z Lechią.
Niepewność dotycząca jego przyszłości pogłębia trudną sytuację klubu. Z jednej strony zawodnik ma wyraźnie myśleć o zmianie otoczenia, z drugiej Lechia nie zamierza oddawać go bez uzyskania satysfakcjonującej sumy. W efekcie sprawa pozostaje nierozwiązana tuż przed rozpoczęciem nowych rozgrywek.
Mocne słowa po sparingu
Po spotkaniu kontrolnym z duńskim Randers doszło do rozmowy zawodników z kibicami. Według relacji uczestników Kapić miał wówczas stwierdzić, że przez trzy lata grał bez wypłaty. W tej samej wymianie zdań miała również pojawić się informacja, że Bohdan Wjunnyk od dwóch miesięcy nie otrzymuje wynagrodzenia.
Takie wypowiedzi wywołały duże poruszenie wśród sympatyków Lechii i dodatkowo pogorszyły odbiór sytuacji wewnątrz klubu. Szczególne emocje budzi fakt, że słowa te przypisywane są kapitanowi zespołu, który od dłuższego czasu odgrywa ważną rolę zarówno na boisku, jak i w szatni.
Ważna postać gdańskiego zespołu
Kapić jest związany z Lechią od 2023 roku. W tym okresie rozegrał 101 spotkań, zdobył dwanaście bramek i zanotował jedenaście asyst. Jego dorobek pokazuje, jak istotnym zawodnikiem pozostawał dla drużyny w ostatnich sezonach.
Ewentualne odejście Bośniaka byłoby więc poważną stratą sportową, zwłaszcza tuż przed rozpoczęciem pierwszoligowej kampanii. Na razie pomocnik nadal znajduje się w kadrze, lecz jego nastawienie, zainteresowanie ze strony Pogoni oraz pojawiające się informacje o zaległościach finansowych sprawiają, że jego dalsza przyszłość w Gdańsku pozostaje niepewna.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY