Zimowe okno transferowe potrafi wywrócić plany w kilka dni, zwłaszcza gdy zawodnik przestaje łapać regularne minuty. Wojciech Hajda jest o krok od zmiany klubu i wszystko wskazuje na to, że jego kolejny ruch będzie jednocześnie powrotem do dobrze znanego miejsca. Pomocnik ma być blisko ponownego dołączenia do Puszczy Niepołomice.
Hajda w Puszczy: 112 meczów i rola lidera środka pola
Hajda grał w Puszczy w latach 2021–2025 i w tym czasie uzbierał łącznie 112 spotkań. Z sezonu na sezon jego znaczenie rosło, aż stał się jednym z filarów drużyny „Żubrów”. Był typem zawodnika, który daje stabilność: dobrze zabezpiecza przestrzeń w środku pola, potrafi zamknąć rywala, a przy tym utrzymuje porządek w ustawieniu całego zespołu.
Jego forma została na tyle zauważona, że zaczęto mówić o nim w kontekście szerokiego zainteresowania ze strony sztabu reprezentacji Polski, choć finalnie do seniorskiej kadry nie trafił.
Transfer do Miedzi Legnica. Dobry start, potem spadek roli
Solidna postawa w Ekstraklasie otworzyła Hajdzie drogę do przenosin do Miedzi Legnica. Wiosną 25-latek dość regularnie pojawiał się na boisku — zanotował 17 występów, co wyglądało jak początek stabilnego etapu w nowym miejscu.
W trwającym sezonie sytuacja odwróciła się jednak wyraźnie. W pierwszej drużynie zaliczył zaledwie dwa mecze, a znacznie częściej występował w trzecioligowych rezerwach, dla których rozegrał siedem spotkań. Dla zawodnika w wieku, w którym liczą się ciągłość i rytm meczowy, to mocny sygnał, że trzeba szukać rozwiązania.
Dlaczego teraz? Zmiana otoczenia jako sposób na odbudowę
Przy tak ograniczonej liczbie minut w seniorach decyzja o ruchu już zimą wydaje się naturalna. Zmiana klubu w trakcie sezonu bywa ryzykowna, ale w tym przypadku może działać jak reset: powrót do trenera, środowiska i stylu gry, które Hajda zna, może pozwolić mu szybko wskoczyć w rytm i odzyskać rolę, jaką miał wcześniej.
Puszcza Niepołomice w I lidze. Walka o spokój na wiosnę
Puszcza po spadku z najwyższego poziomu zimuje na 14. miejscu w tabeli I ligi. Zespół Tomasza Tułacza ma obecnie sześć punktów przewagi nad strefą spadkową, ale to dystans, który łatwo stopnieje przy gorszej serii. W takim układzie zawodnik dający stabilność w środku pola może być realnym wzmocnieniem – nie „na nazwisko”, tylko pod konkretne potrzeby: utrzymanie, kontrolę meczu i odpowiedzialność w grze bez piłki.
Jeśli ten powrót dojdzie do skutku, Puszcza zyska piłkarza, który nie będzie musiał uczyć się klubu od nowa. A w walce o punkty to czasem przewaga większa niż najbardziej efektowny transfer.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY