ŁKS Łódź pracuje nad wzmocnieniami przed rundą wiosenną, a jednym z konkretnych tematów ma być Mikołaj Łabojko. Defensywny pomocnik Polonii Bytom jest łączony z przeprowadzką na aleję Unii Lubelskiej i wiele wskazuje na to, że wkrótce zmieni klub. Nie ma jednak pewności, czy do transakcji dojdzie jeszcze tej zimy, czy dopiero latem.
Zimą czy dopiero po sezonie? Kluczowy jest kontrakt
Z informacji krążących wokół sprawy wynika, że ŁKS dogadał się już z piłkarzem w kwestii warunków indywidualnej umowy. Problemem pozostaje moment realizacji transferu. Kontrakt Łabojki z Polonią wygasa z końcem czerwca, więc łodzianie mają dwa scenariusze: dopiąć porozumienie teraz i sprowadzić zawodnika od razu albo poczekać do lata i pozyskać go bez kwoty odstępnego.
To właśnie sprawia, że zimowe negocjacje są w centrum uwagi. Dla Polonii różnica jest oczywista: w styczniu klub może jeszcze otrzymać pieniądze za piłkarza, a w przypadku odejścia po sezonie — straci go bez bezpośredniego zysku transferowego.
Kim jest Mikołaj Łabojko? Ważna postać Polonii Bytom
Łabojko dołączył do Polonii latem 2024 roku, przechodząc z Arki Gdynia. Szybko stał się jednym z zaufanych zawodników trenera Łukasza Tomczyka i był regularnie wykorzystywany w meczach ligowych. Łącznie uzbierał już 54 występy w barwach bytomskiego klubu, z czego 21 przypada na trwający sezon. To liczby, które pokazują, że nie jest to zawodnik „od rotacji”, tylko ważny element środka pola.
Jego profil jest jasny: to pomocnik nastawiony przede wszystkim na zabezpieczenie stref przed obroną, pracę bez piłki i porządek w ustawieniu. Tacy zawodnicy często nie rzucają się w oczy statystykami ofensywnymi, ale bywają kluczowi dla stabilności całej drużyny.
ŁKS po zmianie trenera. Cel: pogoń za Ekstraklasą
ŁKS wchodzi w wiosnę po zmianie na ławce trenerskiej. Nowym szkoleniowcem został Grzegorz Szoka, który ma poprowadzić zespół w stronę awansu. Na dziś łodzianie są na 11. miejscu w tabeli I ligi, ale sytuacja nie jest beznadziejna — po 19 kolejkach mają 26 punktów i tracą tylko cztery „oczka” do strefy barażowej, która daje szansę na trzeci bilet do Ekstraklasy.
W takim układzie zimowe wzmocnienia mogą być kluczowe, bo jeden dobrze dobrany transfer potrafi zrobić różnicę w walce o pościg i stabilizację formy. Łabojko pasuje do tego kierunku — może dać trenerowi dodatkową opcję w środku pola i poprawić jakość gry w destrukcji.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy ŁKS przekona Polonię do transferu już zimą, czy zdecyduje się poczekać i dopiąć temat latem. Niezależnie od terminu, wszystko wskazuje na to, że kierunek Łódź jest dla Łabojki coraz bardziej realny.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY