Sytuacja Marko Bulata w Rakowie Częstochowa staje się coraz trudniejsza. Chorwacki pomocnik został wcześniej odsunięty od pierwszego zespołu i przesunięty do rezerw, ale również tam nie pojawia się na boisku. Jak przekazał Kamil Głębocki na antenie NaWylot.TV, powodem mają być zastrzeżenia dotyczące zaangażowania zawodnika. Jeszcze w poprzednim sezonie 24-latek należał do ważnych postaci zespołu.
Marko Bulat odsunięty od pierwszego zespołu Rakowa
Raków sprowadził Bulata przed rokiem, płacąc za niego 800 tysięcy euro. Transfer wyglądał obiecująco ze względu na doświadczenie pomocnika, który wcześniej rozegrał między innymi 87 spotkań w barwach Dinama Zagrzeb oraz 32 mecze dla Standardu Liège.
W poprzednim sezonie Chorwat regularnie pojawiał się na boisku. Łącznie wystąpił w 44 spotkaniach, spędzając na murawie 2508 minut. Zdobył przy tym cztery bramki i zanotował sześć asyst, dzięki czemu był istotnym elementem drużyny.
W tym sezonie jego sytuacja całkowicie się zmieniła
Początek nowych rozgrywek przyniósł jednak wyraźny spadek znaczenia Bulata. W trzech spotkaniach uzbierał zaledwie 116 minut, a już na początku sierpnia został odsunięty od pierwszego zespołu.
24-latek trafił następnie do rezerw Rakowa. Jak wynika jednak z informacji przekazanych przez Kamila Głębockiego, również tam nie występuje. Dziennikarz wskazał, że w klubie mają pojawiać się zastrzeżenia dotyczące podejścia oraz zaangażowania zawodnika.
Kamil Głębocki krytycznie o postawie Bulata
Głębocki na antenie NaWylot.TV bardzo ostro ocenił obecną sytuację pomocnika. Według jego relacji Bulat ma obecnie bardziej koncentrować się na innych aktywnościach niż na walce o powrót do pierwszej drużyny.
Dziennikarz zaznaczył, że przy odpowiednim podejściu zawodnik mógłby ponownie zapracować na swoją szansę. Jako przykład podał aktualną dyspozycję innych piłkarzy Rakowa i zasugerował, że przy większym zaangażowaniu Chorwat miałby możliwość odzyskania miejsca w zespole.
Przyszłość Bulata w Rakowie pod znakiem zapytania
Obecna sytuacja mocno kontrastuje z poprzednim sezonem, gdy Bulat regularnie grał i miał bezpośredni udział przy dziesięciu bramkach zespołu. Teraz nie znajduje się w planach pierwszej drużyny i nie otrzymuje minut także w rezerwach.
Na tym etapie nie wiadomo, jak długo potrwa taki stan rzeczy i czy pomocnik dostanie jeszcze szansę na powrót do zespołu Rakowa. Jego dalsza przyszłość w Częstochowie pozostaje więc niepewna.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY