W krakowskiej Wiśle zapowiada się ruchliwe zimowe okno transferowe. Jednym z zawodników, którzy mogą opuścić klub, jest Olivier Sukiennicki. 22-letni pomocnik znajduje się na radarze Odry Opole, a jego przyszłość przy Reymonta staje się coraz bardziej niepewna.
Sukiennicki miał być ważną postacią Wisły
Jeszcze kilka miesięcy temu wiele wskazywało, że młody pomocnik stanie się jednym z kluczowych piłkarzy „Białej Gwiazdy”. W niektórych spotkaniach prezentował się na tyle dobrze, że trener Kazimierz Moskal widział w nim zawodnika, który może nadawać zespołowi rytm i odpowiadać za kreowanie akcji ofensywnych. Szkoleniowiec podkreślał jego wszechstronność i zdolność do gry zarówno jako „ósemka”, jak i „dziesiątka”. Po zmianach na ławce trenerskiej sytuacja pomocnika uległa jednak diametralnej zmianie.
Rola zawodnika malała z tygodnia na tydzień
Po odejściu Moskala Sukiennicki nie potrafił utrzymać wcześniejszego poziomu. Nowy trener, Mariusz Jop, w kilku kolejnych meczach dawał mu jeszcze szanse, jednak seria słabszych występów sprawiła, że pomocnik wypadł z podstawowego zestawienia. Z czasem przestał pojawiać się nawet w meczowych kadrach.
Obecnie 22-latek występuje jedynie w trzecioligowych rezerwach Wisły, co bez wątpienia nie sprzyja jego rozwojowi ani budowaniu formy meczowej. W takiej sytuacji obie strony zaczęły poważnie myśleć o rozejściu się dróg.
Coraz realniejszy scenariusz: wypożyczenie do Odry Opole
Wisła i zawodnik skłaniają się ku zmianie otoczenia. Najbliżej pozyskania Sukiennickiego jest Odra Opole, która zajmuje obecnie trzynaste miejsce w tabeli 1. ligi. Zespół Jarosława Skrobacza szuka wzmocnień w środku pola, a młody pomocnik idealnie wpisuje się w profil zawodnika, który mógłby od razu zwiększyć rywalizację w drużynie.
Transfer miałby odbyć się w formie wypożyczenia, co dałoby piłkarzowi szansę na odbudowanie formy, a Odrze – na wzmocnienie kadry bez dużych kosztów.
Kontrakt obowiązuje, ale rozstanie może być najlepszym wyjściem
Z formalnego punktu widzenia Sukiennicki nadal jest zawodnikiem Wisły. Jego umowa obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku, a klub ma możliwość przedłużenia jej o kolejnych dwanaście miesięcy. Mimo to dalsza współpraca wydaje się coraz mniej prawdopodobna, jeśli zawodnik nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu.
Najbliższe tygodnie będą kluczowe. Jeśli Wisła zdecyduje się na zimowe wypożyczenie, Sukiennicki może szybko wrócić do regularnej gry, co pozwoli mu przerwać trwający przestój. Dla klubu również będzie to korzystne – zawodnik odbuduje rynek, a Wisła zyska możliwość oceny jego przydatności latem.