To miał być konkurs wielkich emocji i dalekich lotów, ale z polskiej perspektywy znów zamienił się w bolesny obraz bezradności. Na mamuciej skoczni w Vikersund nie brakowało widowiskowych prób i niespodzianek, jednak Biało-Czerwoni po raz kolejny nie potrafili włączyć się do walki o czołowe miejsca. Zamiast przełomu kibice dostali potwierdzenie, że do światowej czołówki naszym zawodnikom obecnie bardzo daleko.
Zawody Pucharu Świata w Vikersund: najważniejsze informacje
- Data i godzina: niedziela, 22.03.2026, godz. 17:15
- Miejsce: Vikersund, Norwegia
- Transmisja: HBO Max, Eurosport 1, Player
piątek, 20 marca
- 14:30 – oficjalny trening
- 17:00 – kwalifikacje
sobota, 21 marca
- 16:00 – seria próbna
- 17:05 – pierwsza seria konkursowa
niedziela, 22 marca
- 15:45 – kwalifikacje
- 17:15 – pierwsza seria konkursowa
Już to, co działo się przed konkursem, nie dawało większych powodów do optymizmu. Treningi, kwalifikacje i seria próbna pokazały wyraźnie, że polska kadra ma ogromne problemy z odnalezieniem odpowiedniej dyspozycji na obiekcie do lotów. Sobotnia rywalizacja miała być szansą na poprawę nastrojów, ale rzeczywistość okazała się brutalna. Zespół prowadzony przez Macieja Maciusiaka ponownie nie potrafił odpowiedzieć poziomem na to, co prezentowali najlepsi.
W pierwszej serii wystąpiło 40 skoczków, a do finału nie awansowało tylko dziesięciu. W tej grupie znalazło się aż trzech reprezentantów Polski, co najlepiej oddaje skalę problemu. Paweł Wąsek uzyskał 196,5 metra, Maciej Kot doleciał do 193,5 metra, a Piotr Żyła zakończył próbę na 196. metrze. Takie odległości przełożyły się odpowiednio na 35., 36. i 37. miejsce, więc dla tej trójki konkurs skończył się właściwie już po pierwszym skoku.
Polacy bez błysku w konkursie lotów w Vikersund
Na tle kolegów z kadry nieco lepiej zaprezentował się jedynie Aleksander Zniszczoł, choć również w jego przypadku trudno mówić o występie, który mógłby wzbudzić większy entuzjazm. Polak poszybował 206 metrów, co po pierwszej serii dawało mu 26. pozycję. Był jedynym z Biało-Czerwonych, który zdołał awansować do drugiej części rywalizacji, ale jego sytuacja od początku była daleka od komfortowej.
Jeszcze mocniej rzucało się w oczy to, jak efektownie latali inni. Na skoczni błyszczeli zawodnicy, którzy potrafili przekraczać granicę 230, a nawet 240 metrów, robiąc na kibicach ogromne wrażenie. Świetnie spisał się Tomofumi Naito, który osiągnął 240 metrów i po pierwszej serii zajmował wysokie miejsce. Bardzo dobrze wyglądał też Johann Andre Forfang z wynikiem 239 metrów. Rewelacyjny lot oddał również Stephan Embacher, który po skoku na 232 metry objął prowadzenie. Sporym zaskoczeniem była natomiast nieco słabsza próba Domena Prevca, który mimo odległości 211 metrów pozostawał w ścisłej czołówce.
- Paweł Wąsek – 196,5 m
- Maciej Kot – 193,5 m
- Piotr Żyła – 196 m
- Aleksander Zniszczoł – 206 m
Czołówka odleciała, a Polacy zostali w tyle
W drugiej serii Zniszczoł nie zdołał poprawić swojej sytuacji. Jego lot na 199,5 metra nie pozwolił przesunąć się w klasyfikacji i ostatecznie zakończył zawody na 26. miejscu. To wynik daleki od oczekiwań, zwłaszcza że przy tak dużej liczbie zawodników odpadających po pierwszej serii awans do finału nie był jeszcze żadnym szczególnym osiągnięciem. W praktyce jedyny polski reprezentant w drugiej odsłonie konkursu pozostał jedynie tłem dla wydarzeń rozgrywających się w czołówce.
A tam emocji nie brakowało. W finałowej części zawodów znów pojawiały się bardzo dalekie loty. Powyżej 235 metrów lądowali między innymi Jonas Schuster, Hektor Kapustik i Ren Nikaido. Mimo to walka o zwycięstwo rozstrzygała się przede wszystkim między trzema nazwiskami, które od początku rywalizacji prezentowały najwyższy poziom. To właśnie oni nadawali ton całemu konkursowi i sprawili, że sobotnie zmagania do końca trzymały w napięciu.
Stephan Embacher wygrał, Domen Prevc bez podium
Ostatecznie najlepszy okazał się Stephan Embacher, dla którego był to pierwszy triumf w konkursie Pucharu Świata. Młody Austriak wykorzystał swoją świetną dyspozycję i utrzymał przewagę nad najgroźniejszymi rywalami. Drugie miejsce zajął Tomofumi Naito, a trzecie Johann Andre Forfang. To właśnie ta trójka zdominowała sobotnie zawody i rozstrzygnęła między sobą walkę o końcowy sukces.
Jedną z największych niespodzianek konkursu był brak Domena Prevca na podium. Słoweniec, którego wielu mogło widzieć wśród głównych faworytów, zakończył zmagania dopiero na piątej pozycji. Jak na standardy zawodnika tej klasy był to wynik rozczarowujący, zwłaszcza że do zwycięzcy stracił wyraźnie. W Vikersund nie brakowało więc widowiska i zaskakujących rozstrzygnięć, ale z polskiego punktu widzenia najważniejszy wniosek pozostaje niezmienny: kadra nadal jest bardzo daleko od poziomu, który pozwalałby myśleć o realnej rywalizacji z najlepszymi.
Odbierz freebet 300 PLN na skoki narciarskie
Zarejestruj się z kodem BLOG300 i dokonaj depozytów po min. 50 zł, aby zgarnąć 3 x Freebet 100 zł na dowolne zdarzenia z oferty ETOTO.
Klasyfikacja generalna PŚ w skokach narciarskich 2025-2026
- Domen Prevc (Słowenia) – 1968 pkt
- Ryoyu Kobayashi (Japonia) – 1173
- Daniel Tschofenig (Austria) – 1049
- Ren Nikaido (Japonia) – 1015
- Philipp Raimund (Niemcy) – 961
- Stephan Embacher (Austria) – 958
- Anze Lanisek (Słowenia) – 953
- Jan Hoerl (Austria) – 772
- Felix Hoffmann (Niemcy) – 662
- Stefan Kraft (Austria) – 573
…
18. Kacper Tomasiak (Polska) – 391
31. Kamil Stoch (Polska) – 185
32. Piotr Żyła (Polska) – 160
39. Maciej Kot (Polska) – 87
43. Paweł Wąsek (Polska) – 64
44. Dawid Kubacki (Polska) – 54
64. Aleksander Zniszczoł (Polska) – 7
72. Klemens Joniak (Polska) – 2
Klasyfikacja generalna Pucharu Narodów w sezonie 2025-2026
- Austria – 5444 pkt
- Słowenia – 3955
- Japonia – 3620
- Niemcy – 2798
- Norwegia – 2378
- Polska – 1205
- Finlandia – 965
- Szwajcaria – 794
- Francja – 472
- USA – 435
Gdzie można obejrzeć transmisję PŚ w Vikersund? Transmisja
Transmisja odbędzie się na antenie HBO Max, Eurosport 1 i Player. Początek niedzielnego konkursu zaplanowano na godzinę 17:15.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY
