Raków Częstochowa znów zmaga się z problemami kadrowymi. Stratos Svarnas zgłosił uraz mięśniowy podczas rozgrzewki przed meczem Pucharu Polski z Motorem Lublin.
Raków Częstochowa stracił ważnego obrońcę jeszcze przed meczem
Raków Częstochowa musiał zmienić plany tuż przed rozpoczęciem spotkania 1/16 finału Pucharu Polski z Motorem Lublin. Stratos Svarnas doznał urazu podczas rozgrzewki, przez co nie mógł wystąpić w wyjściowym składzie. W jego miejsce trener Dawid Szwarga zdecydował się wprowadzić Nilsa Zätterströma. Na razie nie podano szczegółowych informacji dotyczących stanu zdrowia greckiego środkowego obrońcy. Rzecznik prasowy Rakowa Damian Markowski przekazał jednak za pośrednictwem portalu X, że chodzi o uraz mięśniowy.
To kolejna niepokojąca wiadomość dla częstochowskiego zespołu, który w ostatnich dniach musi radzić sobie z problemami zdrowotnymi istotnych zawodników. Sytuacja Svarnasa jest tym bardziej kłopotliwa, że do zmiany doszło tuż przed meczem, kiedy sztab szkoleniowy miał już przygotowany plan na pucharową rywalizację. Dokładna skala urazu i ewentualna przerwa w grze obrońcy pozostają na razie nieznane. Raków będzie musiał poczekać na dalsze informacje dotyczące jego dyspozycji.
Fran Tudor również ma problemy zdrowotne
Kontuzja Svarnasa nie jest jedynym zmartwieniem Rakowa Częstochowa. Kilka dni wcześniej problemy zdrowotne zgłosił Fran Tudor, który ucierpiał podczas spotkania z Wisłą Kraków. Chorwat nie wyszedł na drugą połowę meczu rozgrywanego przy Reymonta 22, a następnie zabrakło go również w kadrze na pucharowe starcie z Motorem Lublin. Trener Dawid Szwarga wyjaśnił, że sztab nie chciał niepotrzebnie ryzykować pogłębienia urazu. Według szkoleniowca zawodnik mógłby kontynuować grę, ale wiązałoby się to z ryzykiem znacznie dłuższej przerwy.
Szwarga wyraził nadzieję, że w przypadku Tudora chodzi jedynie o niewielki uraz, który pozwoli mu stosunkowo szybko wrócić do dyspozycji. Na razie nie ma jednak pewności, kiedy obrońca ponownie będzie mógł pomóc drużynie. Tymczasem samo spotkanie z Motorem nie układało się po myśli Rakowa. Na początku drugiej połowy bramkarz Kacper Trelowski opuścił pole karne i doprowadził do rzutu karnego, którego na gola zamienił Karol Czubak. W chłodnym wtorkowym meczu nie brakowało więc problemów, a kolejne doniesienia o urazach dodatkowo komplikują sytuację częstochowian.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY