Raków Częstochowa zakończył zagraniczne zgrupowanie kolejnym wymagającym testem. Tym razem rywalem był PSV Eindhoven, a choć częstochowianie ponownie musieli uznać wyższość przeciwnika, zostawili po sobie bardzo dobre wrażenie. Spotkanie pokazało, że przed startem sezonu drużyna potrafi rywalizować jak równy z równym z renomowanymi europejskimi zespołami.
Raków Częstochowa stoczył wyrównany bój z PSV Eindhoven
Na zakończenie obozu przygotowawczego w Holandii Raków Częstochowa zmierzył się z PSV Eindhoven. Sparing z 27-krotnym mistrzem Holandii był ostatnim sprawdzianem przed powrotem zespołu do kraju i jednocześnie kolejną okazją do przetestowania formy przed startem Ekstraklasy oraz eliminacji Ligi Konferencji.
Był to już trzeci mecz kontrolny Rakowa z wymagającym przeciwnikiem podczas letnich przygotowań. Wcześniej częstochowianie przegrali z Olympiakosem 1:2 oraz z Zulte Waregem 3:4. Mimo niekorzystnych wyników sztab szkoleniowy mógł być zadowolony z postawy zawodników, którzy w każdym spotkaniu potrafili stworzyć zagrożenie pod bramką rywali.
Emocjonująca pierwsza część meczu
Spotkanie rozegrano w nietypowym formacie. Obie drużyny uzgodniły, że każda połowa potrwa po 60 minut, dzięki czemu większa liczba piłkarzy mogła otrzymać odpowiednią liczbę minut na boisku.
Lepiej rozpoczęli gospodarze. PSV objęło prowadzenie po akcji, w której Joey Veerman precyzyjnie obsłużył Kiliana Sildillię, a Kacper Trelowski musiał wyciągać piłkę z siatki. Raków szybko odpowiedział i przejął inicjatywę. Najpierw do remisu doprowadził Adin Molnar, wykorzystując podanie Władysława Koczerhina, a chwilę później prowadzenie częstochowianom zapewnił Patryk Makuch po asyście Jean Carlosa Silvy.
Jeszcze przed zakończeniem wydłużonej pierwszej połowy holenderski zespół zdołał doprowadzić do remisu. Na listę strzelców wpisał się Couhaib Driouech, a przy trafieniu ponownie ważną rolę odegrał Veerman. W międzyczasie Fran Tudor obejrzał czerwoną kartkę, jednak ze względu na ustalenia dotyczące charakteru sparingu mógł wrócić na boisko po przerwie.
Decydujący cios padł po przerwie
Druga część spotkania długo nie przynosiła rozstrzygnięcia. Obie drużyny szukały zwycięskiego gola, a szkoleniowcy dokonywali licznych zmian, sprawdzając kolejne warianty przed rozpoczęciem sezonu.
Ostatecznie więcej powodów do zadowolenia mieli gospodarze. W 101. minucie PSV zdobyło bramkę, która ustaliła wynik na 3:2. Raków zakończył więc holenderskie zgrupowanie trzecią porażką w meczach kontrolnych, ale ponownie pokazał, że potrafi skutecznie rywalizować z mocnymi europejskimi rywalami.
Raków wkrótce rozpocznie walkę o punkty
Okres przygotowań dobiega końca, a przed częstochowianami pierwsze oficjalne wyzwania. Już 23 lipca Raków rozegra spotkanie w II rundzie kwalifikacji do Ligi Konferencji, w którym zmierzy się z Vallettą z Malty.
Kilka dni później drużyna rozpocznie również rywalizację w nowym sezonie Ekstraklasy. Na inaugurację rozgrywek przed własną publicznością podejmie Wisłę Płock, rozpoczynając walkę o kolejne ligowe punkty.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY