Red Bull Racing coraz szerzej wykorzystuje sztuczną inteligencję podczas weekendów Formuły 1. System opracowany we współpracy z Oracle nie tylko analizuje dane, ale potrafi również rekomendować konkretne decyzje strategiczne.
AI pomaga Red Bullowi podejmować decyzje
Początkowo narzędzie wykorzystywane przez Red Bulla służyło głównie do szybkiego przeszukiwania przepisów i analizowania wcześniejszych decyzji sędziowskich. Z czasem system został jednak rozwinięty w kierunku agentowej sztucznej inteligencji, która korzysta z większej liczby danych i może podpowiadać zespołowi konkretne działania. Jack Harington, odpowiedzialny w Red Bullu za partnerstwa techniczne i wydajność, przyznał, że w niektórych sytuacjach system praktycznie podejmuje decyzję za zespół. Ostateczne słowo nadal należy jednak do ludzi.
Kluczowa sytuacja na Monzy
Jednym z przykładów wykorzystania nowej technologii było GP Włoch w 2025 roku. Na pierwszym okrążeniu Max Verstappen walczył o prowadzenie z Lando Norrisem i po wyjeździe poza tor w pierwszej szykanie utrzymał pozycję przed kierowcą McLarena. Red Bull początkowo inaczej oceniał tę sytuację, ale system AI zasugerował oddanie miejsca rywalowi. Zespół zdecydował się zastosować do tej rekomendacji.
Ruch okazał się korzystny. Verstappen uniknął potencjalnej kary, a niedługo później ponownie wyprzedził Norrisa. Holender ostatecznie wygrał wyścig z przewagą 19,2 sekundy. Przykład ten pokazał, że sztuczna inteligencja może przydać się nie tylko przy analizie tempa czy zużycia opon, ale również podczas błyskawicznej interpretacji przepisów.
Red Bull rozwija współpracę z Oracle
Technologia jest jednym z ważnych elementów współpracy Red Bulla z Oracle, która została przedłużona w lutym 2026 roku. Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji mają wspierać między innymi symulacje strategii wyścigowej, rozwój nowej jednostki napędowej Red Bull Ford Powertrains oraz dalszą pracę nad agentem AI. W czasie Grand Prix system może jednocześnie analizować pogodę, tempo rywali, degradację opon, neutralizacje czy ryzyko interwencji sędziów.
Człowiek nadal ma ostatnie słowo
Mimo coraz większego znaczenia sztucznej inteligencji Red Bull podkreśla, że nie zamierza całkowicie oddawać kontroli maszynom. Rekomendacje AI pozostają jednym z elementów procesu, a decyzje nadal zależą od inżynierów, komunikacji z kierowcą i sytuacji na torze. Skuteczność systemu jest również uzależniona od jakości danych oraz sposobu interpretowania podpowiedzi. Technologia ma więc przede wszystkim zwiększać możliwości zespołu.
Red Bull nie jest jedyną ekipą inwestującą w podobne rozwiązania. McLaren współpracuje z Google, Mercedes z Microsoftem, a Ferrari rozwija projekty z IBM. Wszystko wskazuje więc na to, że rywalizacja w Formule 1 będzie coraz mocniej przenosić się również na pole sztucznej inteligencji. Przewagę może dać nie samo posiadanie zaawansowanych narzędzi, lecz umiejętność wykorzystania ich w kluczowym momencie wyścigu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY