Przyszłość Bartosza Kapustki w Legii Warszawa wygląda coraz mniej pewnie. Wiele wskazuje na to, że po zakończeniu sezonu drogi obu stron się rozejdą, a pomocnik opuści klub po kilku latach gry przy Łazienkowskiej. To może być jedno z głośniejszych rozstań w stołecznym zespole, bo chodzi o piłkarza, który przez długi czas odgrywał ważną rolę i należał do najbardziej rozpoznawalnych postaci w kadrze.
Kapustka trafił do Legii w 2020 roku, gdy próbował odbudować karierę po nieudanym okresie za granicą, naznaczonym kontuzjami i brakiem stabilizacji. W Warszawie szybko zyskał ważne miejsce w drużynie i z czasem stał się jednym z bardziej doświadczonych zawodników w szatni. Od momentu przyjścia do klubu uzbierał już blisko 180 występów, co tylko potwierdza, że przez długi czas był istotnym elementem zespołu.
Bartosz Kapustka może odejść z Legii Warszawa
Ostatnie miesiące nie ułożyły się jednak po myśli pomocnika. Kapustka zmagał się z problemami zdrowotnymi, które ponownie zahamowały jego regularność. Po dłuższej przerwie wrócił na boisko dopiero w meczu z Zagłębiem Lubin, ale dostał od Marka Papszuna jedynie krótki epizod. Wszystko wskazuje na to, że okazji do poprawienia swojego dorobku w barwach Legii może mieć już bardzo niewiele.
Coraz więcej sygnałów sugeruje, że klub nie planuje przedłużenia z nim wygasającej umowy. Taki scenariusz oznaczałby, że po sezonie Kapustka stanie się wolnym zawodnikiem i będzie mógł szukać nowego pracodawcy bez kwoty odstępnego. Dla Legii byłaby to decyzja podyktowana przede wszystkim chłodną kalkulacją, a nie wyłącznie oceną sportowych możliwości piłkarza.
Dlaczego Legia nie chce przedłużyć umowy?
Na niekorzyść Kapustki mają działać dwa czynniki. Pierwszy to wysokość kontraktu, bo pomocnik należy do grona lepiej opłacanych zawodników w zespole. Drugi problem stanowią powracające urazy, które sprawiają, że klub może mieć wątpliwości, czy warto dalej inwestować w piłkarza, który nie zawsze jest w stanie być do pełnej dyspozycji sztabu.
W takich przypadkach decyzje bywają bezwzględne, zwłaszcza gdy klub planuje przebudowę kadry albo chce rozsądniej rozdysponować budżet płacowy. Legia może więc dojść do wniosku, że dalsza współpraca nie będzie dla niej opłacalna, nawet jeśli mowa o zawodniku, który w przeszłości wnosił do drużyny jakość i doświadczenie.
Co dalej z karierą Bartosza Kapustki?
Jeśli rozstanie faktycznie stanie się faktem, Kapustka będzie musiał zdecydować, jaki kierunek obrać na kolejne lata. Już wcześniej pojawiały się informacje o możliwym powrocie do Cracovii, z którą jest mocno kojarzony. Taki scenariusz przewijał się w medialnych doniesieniach kilka miesięcy temu, choć dziś trudno jednoznacznie ocenić, czy w Krakowie ten temat nadal jest aktualny.
W przeszłości mówiło się również o zainteresowaniu z innych rynków. W grę miały wchodzić kierunki bardziej egzotyczne, w tym Kazachstan i Bliski Wschód, ale na razie nic nie wskazuje na to, by te wątki przerodziły się w konkretne negocjacje. To sprawia, że przyszłość pomocnika pozostaje otwarta, a najbliższe tygodnie mogą mieć duże znaczenie dla jego dalszej kariery.
Kontuzje znów wpłynęły na ważny moment
Problemy zdrowotne po raz kolejny odegrały w tej historii dużą rolę. Kapustka wciąż był brany pod uwagę przez Jana Urbana, ale uraz sprawił, że nie mógł pomóc reprezentacji Polski w marcowych barażach do mistrzostw świata. To kolejny przykład na to, jak kontuzje regularnie przecinają mu ważne momenty i utrudniają utrzymanie ciągłości.
Dla Legii możliwe odejście Kapustki oznaczałoby zamknięcie pewnego etapu. Dla piłkarza byłby to z kolei początek nowego rozdania i szansa, by jeszcze raz spróbować ustabilizować swoją karierę. Po kilku latach spędzonych w Warszawie wszystko wskazuje na to, że lato może przynieść zmianę, która jeszcze niedawno nie wydawała się tak realna.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY