1. LIGA POLSKA

Ruch Chorzów walczy o awans. Fornalik wskazał główny problem

Ruch Chorzów
Ruch Chorzów

Ruch Chorzów po trzech ligowych zwycięstwach z rzędu wrócił do walki o czołówkę 1. Ligi. Waldemar Fornalik nie ukrywa jednak, co utrudnia realizację celu.

Ruch Chorzów ma ambicje, ale finanse ograniczają możliwości

Ruch Chorzów nabrał rozpędu po przerwie reprezentacyjnej. Zespół wygrał trzy kolejne spotkania w 1.. Lidze, a seria meczów bez straconego gola wydłużyła się do czterech. Takie wyniki wzmacniają nadzieje kibiców na powrót do Ekstraklasy, jednak trener Waldemar Fornalik podkreśla, że sportowe ambicje muszą uwzględniać możliwości klubu. Jego zdaniem największą przeszkodą pozostaje ograniczony budżet, który utrudnia odpowiednie wzmocnienie kadry.

Szkoleniowiec uważa, że już zimą dodatkowych dwóch lub trzech piłkarzy mogło pomóc drużynie w wywalczeniu miejsca w barażach o awans. Problemem okazała się przede wszystkim niewystarczająca liczba wartościowych zmienników. Ruch nie dysponuje środkami porównywalnymi z budżetami części ligowych rywali, które potrafią być dwu-, a nawet trzykrotnie większe. Fornalik wskazał w tym kontekście na zespoły, takie jak Wisła Kraków, Śląsk Wrocław i Wieczysta. Jednocześnie zaznaczył, że klub ma odpowiednią bazę treningową i może liczyć na silne wsparcie kibiców, co stanowi ważny atut w walce o lepsze wyniki.

Waldemar Fornalik wierzy w awans Ruchu Chorzów

Kolejnym utrudnieniem dla Ruchu Chorzów jest brak własnego stadionu, na którym drużyna mogłaby regularnie rozgrywać spotkania. Niebiescy korzystają z Superauto.pl Stadionu Śląskiego, a konieczność dostosowania terminarza do innych wydarzeń sprawia, że harmonogram meczów bywa niekorzystny. Zdarzały się serie czterech spotkań wyjazdowych, po których następowały cztery mecze w roli gospodarza. Zdaniem Fornalika takie rozwiązanie komplikuje funkcjonowanie zespołu zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym.

Trener przypomniał również, jak duże znaczenie dla klubu ma frekwencja na trybunach. Wiosenny mecz z Wisłą Kraków przyciągnął ponad 50 tysięcy widzów, ale utrzymanie podobnego zainteresowania przy kolejnych spotkaniach z mniej rozpoznawalnymi rywalami jest znacznie trudniejsze. Własny stadion mógłby pomóc w budowaniu więzi z kibicami, przyciąganiu sponsorów i zwiększaniu przychodów. Mimo tych przeszkód Fornalik nie zamierza rezygnować z ambitnych celów. Podkreśla, że sztab pracuje nad stworzeniem jak najmocniejszej drużyny, a do Chorzowa trafiają wartościowi zawodnicy. Awans pozostaje realną ambicją, choć przed zespołem wciąż długa droga. Szkoleniowiec jasno daje do zrozumienia, że jego drużyna będzie walczyć o realizację tego celu.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY