AKTUALNOśCI

Skrót meczu Lech Poznań – Korona Kielce 6:1. Pogrom w Poznaniu

Lech Poznań – Korona Kielce: skrót meczu. Lech Poznań rozgromił Koronę Kielce 6:1 w 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy 2026/2027. Kolejorz znakomicie zareagował na wcześniejszą porażkę w Lidze Europy, zdobywając aż cztery bramki przed przerwą. Po dwa gole strzelili Pablo Rodriguez i Mikael Ishak, a na listę strzelców wpisali się również Patrik Wålemark i Yannick Agnero. Honorowe trafienie dla Korony zanotował Camilo Mena. Poniżej znajduje się skrót meczu Lech Poznań – Korona Kielce, wszystkie siedem goli i najważniejsze akcje.

Skrót meczu Lech Poznań – Korona Kielce 6:1. Bramki i gole wideo (18.10.2026)

Lech Poznań pokonał Koronę Kielce 6:1, rozstrzygając losy spotkania już w pierwszej połowie. W 4. minucie Patrik Wålemark wykorzystał podanie Pablo Rodrigueza, a zaledwie dwie minuty później sam Hiszpan podwyższył prowadzenie na 2:0. W 23. minucie Mikael Ishak zdobył trzecią bramkę, natomiast w doliczonym czasie pierwszej połowy Rodriguez skompletował dublet.

Po przerwie Ishak ponownie pokonał Xaviera Dziekońskiego, podwyższając wynik na 5:0. Korona odpowiedziała efektownym trafieniem Camilo Meny z dystansu, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy. W doliczonym czasie gry Yannick Agnero wykorzystał podanie Michała Gurgula i ustalił rezultat na 6:1.

Skrót meczu Lech Poznań – Korona Kielce z 18.10.2026

Lech Poznań – Korona Kielce: relacja z meczu Ekstraklasy

Lech Poznań przystępował do spotkania z Koroną Kielce po bolesnej porażce w Lidze Europy. Mistrz Polski chciał zrehabilitować się przed własnymi kibicami i potwierdzić dobrą dyspozycję prezentowaną w rozgrywkach Ekstraklasy. Zespół Nielsa Frederiksena rozpoczął niedzielne spotkanie z ogromną intensywnością, od pierwszych minut wywierając presję na defensywie gości. Korona bardzo szybko przekonała się, że zatrzymanie ofensywy Kolejorza będzie wyjątkowo trudnym zadaniem.

Już w 4. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Pablo Rodriguez przeprowadził akcję prawą stroną boiska i zagrał piłkę do Patrika Wålemarka. Szwed znalazł się w dogodnej pozycji, a następnie mocnym strzałem prawą nogą z około dziesięciu metrów skierował futbolówkę pod poprzeczkę. Xavier Dziekoński nie miał większych szans na skuteczną interwencję, a Lech błyskawicznie wyszedł na prowadzenie 1:0.

Korona nie zdążyła jeszcze odpowiedzieć na pierwszego gola, gdy gospodarze zadali kolejny cios. W 6. minucie Joel Pereira ruszył prawą stroną i dograł piłkę w pole karne. Pablo Rodriguez znalazł się w odpowiednim miejscu i skutecznym uderzeniem podwyższył wynik na 2:0. Dwa gole zdobyte w ciągu pierwszych sześciu minut całkowicie ustawiły przebieg spotkania i zmusiły Kielczan do odrabiania dużych strat.

Goście próbowali stopniowo odzyskać kontrolę nad wydarzeniami na boisku, ale Lech pozostawał niezwykle groźny w ofensywie. W 23. minucie Kolejorz przeprowadził kolejną skuteczną akcję prawą stroną. Po zamieszaniu w polu karnym Rodriguez wycofał piłkę piętą do Mikaela Ishaka. Szwedzki napastnik nie zmarnował dogodnej sytuacji i pokonał Dziekońskiego, zdobywając bramkę na 3:0.

Niedługo po trzecim golu doszło do niepokojącego zdarzenia z udziałem Ondreja Lingra. Pomocnik Korony doznał poważnie wyglądającego urazu szczęki i nie był w stanie kontynuować spotkania. Czech został przewieziony do szpitala, a w 29. minucie zastąpił go Martin Remacle. Kontuzja zawodnika była kolejnym problemem Kielczan w pierwszej części rywalizacji.

Korona próbowała stworzyć zagrożenie pod bramką Mateusza Lisa. W 41. minucie Martin Remacle zdecydował się na strzał z około dwudziestu metrów, ale bramkarz Lecha popisał się skuteczną interwencją. Goście nie zdołali zmniejszyć strat, a w końcówce pierwszej połowy gospodarze przeprowadzili jeszcze jedną akcję zakończoną trafieniem.

W czwartej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy Mikael Ishak zagrał do Pablo Rodrigueza. Hiszpański pomocnik znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Korony i precyzyjnym strzałem po ziemi zdobył swoją drugą bramkę w spotkaniu. Lech prowadził już 4:0, a kibice przy Bułgarskiej mogli być zachwyceni ofensywną postawą swojego zespołu. Mistrz Polski schodził do szatni z czterobramkową przewagą.

W przerwie trener Korony zdecydował się na trzy zmiany, próbując odmienić przebieg meczu. Na boisku pojawili się Konrad Matuszewski, Simon Gustafson i Morgan Fassbender. Goście rozpoczęli drugą połowę zdecydowanie odważniej, a w 52. minucie stworzyli znakomitą okazję. Mariusz Stępiński oddał strzał z około dziesięciu metrów, ale Mateusz Lis popisał się kapitalną interwencją nogą, ratując Lecha przed utratą bramki.

Trzy minuty później gospodarze zdobyli piątego gola. Pablo Rodriguez posłał prostopadłe podanie do Mikaela Ishaka, który znalazł się przed Xavierem Dziekońskim. Kapitan Kolejorza zachował spokój i skutecznie zakończył akcję, kompletując dublet. Lech prowadził już 5:0, a ofensywna współpraca Rodrigueza z Ishakiem ponownie przyniosła znakomity efekt.

Korona odpowiedziała niemal natychmiast. W 57. minucie Camilo Mena zdecydował się na efektowne uderzenie z dystansu. Piłka poleciała w kierunku górnego rogu bramki i wpadła niemal w samo okienko, nie dając Mateuszowi Lisowi szans na interwencję. Trafienie Kolumbijczyka było jednym z najbardziej widowiskowych momentów spotkania i pozwoliło gościom zmniejszyć straty do 1:5.

Po zdobyciu szóstej bramki w meczu, licząc trafienia obu drużyn, tempo rywalizacji nieco spadło. Niels Frederiksen rozpoczął rotacje, wprowadzając nowych zawodników i oszczędzając część podstawowych piłkarzy. Na boisku pojawili się między innymi Daniel Håkans, Gustav Berggren, Hubert Janyszka i Filip Jagiełło. Lech kontrolował wynik, choć nadal starał się wykorzystywać okazje do kolejnych ataków.

Korona również szukała sposobu na zdobycie kolejnych bramek, ale defensywa gospodarzy nie pozwoliła jej na znaczące zmniejszenie strat. Lech utrzymywał wysoką przewagę i starał się rozsądnie gospodarować siłami przed następnymi spotkaniami. W końcowych minutach na boisku pojawił się także Yannick Agnero, który zastąpił Mikaela Ishaka i otrzymał szansę pokazania się w ofensywie.

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry Kolejorz zadał ostatni cios. Michał Gurgul znalazł się w polu karnym Korony i podał do Yannicka Agnero. Napastnik gospodarzy oddał skuteczny strzał z około siedmiu metrów, pokonując Dziekońskiego i ustalając wynik na 6:1. Lech odniósł efektowne zwycięstwo, a ponad 37 tysięcy kibiców na stadionie w Poznaniu zobaczyło aż siedem goli.

Lech Poznań – Korona Kielce wynik meczu 6:1

Lech Poznań – Korona Kielce 6:1 (4:0)

Bramki:

  • 1:0 – Patrik Wålemark 4′
  • 2:0 – Pablo Rodriguez 6′
  • 3:0 – Mikael Ishak 23′
  • 4:0 – Pablo Rodriguez 45+4′
  • 5:0 – Mikael Ishak 55′
  • 5:1 – Camilo Mena 57′
  • 6:1 – Yannick Agnero 90+1′
  • Żółte kartki: Radosław Murawski, Pablo Rodriguez (Lech Poznań), Daniel Bąk, Slobodan Rubežić, Morgan Fassbender (Korona Kielce).
  • Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).
  • Widzów: 37 407.
  • Rozgrywki: PKO BP Ekstraklasa 2026/2027, 11. kolejka.
  • Data: 18 października 2026 roku.

Lech Poznań – Korona Kielce: składy drużyn

  • Lech Poznań: Mateusz Lis – Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Terry Yegbe (58′ Hubert Janyszka), Michał Gurgul – Patrik Wålemark (58′ Daniel Håkans), Radosław Murawski (58′ Gustav Berggren), Pablo Rodriguez (68′ Filip Jagiełło), Antoni Kozubal, Luis Palma – Mikael Ishak (76′ Yannick Agnero).
  • Korona Kielce: Xavier Dziekoński – Wiktor Długosz, Slobodan Rubežić, Ariel Mosór, Marcel Pięczek (46′ Konrad Matuszewski) – Patrik Hellebrand, Ondrej Lingr (29′ Martin Remacle), Kamil Jakubczyk (46′ Simon Gustafson) – Camilo Mena, Mariusz Stępiński (62′ Daniel Bąk), Michael Ameyaw (46′ Morgan Fassbender).

Lech – Korona. Dublety Rodrigueza i Ishaka

Pablo Rodriguez był jednym z najważniejszych zawodników Lecha Poznań w spotkaniu z Koroną Kielce. Hiszpański pomocnik zdobył dwie bramki i miał udział w kilku kolejnych akcjach zakończonych trafieniami. Już w 4. minucie asystował przy golu Patrika Wålemarka, a dwie minuty później sam wpisał się na listę strzelców. W 23. minucie piętą wycofał piłkę do Mikaela Ishaka, a w doliczonym czasie pierwszej połowy skompletował dublet.

Równie skuteczny był Mikael Ishak. Kapitan Kolejorza najpierw wykorzystał podanie Rodrigueza w pierwszej połowie, a po przerwie zdobył kolejną bramkę po prostopadłym zagraniu Hiszpana. Szwed zakończył spotkanie z dwoma golami i asystą przy drugim trafieniu Rodrigueza. Ofensywny duet Lecha sprawił defensywie Korony ogromne problemy i odegrał kluczową rolę w wysokim zwycięstwie.

Lech rozbił Koronę. Niepokojąca kontuzja Ondreja Lingra

Wysoka wygrana Lecha była zdecydowaną odpowiedzią na wcześniejsze niepowodzenie w Lidze Europy. Drużyna Nielsa Frederiksena rozpoczęła spotkanie z ogromną intensywnością, strzelając dwa gole w pierwszych sześciu minutach. Jeszcze przed przerwą Kolejorz powiększył przewagę do czterech bramek, praktycznie rozstrzygając losy rywalizacji. Po zmianie stron gospodarze kontrolowali przebieg meczu i ostatecznie zwyciężyli 6:1.

Najbardziej niepokojącym wydarzeniem dla Korony była kontuzja Ondreja Lingra. Czech doznał poważnie wyglądającego urazu szczęki i musiał opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie. Piłkarz został przewieziony do szpitala, a jego miejsce zajął Martin Remacle. Kielczanie zakończyli mecz wysoką porażką, a ich jedynym trafieniem był efektowny gol Camilo Meny z dystansu.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY