Lech Poznań odpowiedział w najlepszy możliwy sposób na wcześniejsze niepowodzenia. Kolejorz rozbił przed własną publicznością Radomiaka Radom 5:1, choć spotkanie rozpoczęło się dla mistrzów Polski fatalnie. Goście objęli prowadzenie już po kilkunastu sekundach, ale gospodarze błyskawicznie przejęli kontrolę i jeszcze przed przerwą praktycznie rozstrzygnęli losy meczu.
Początek był dla Lecha szokujący. Już w 16. sekundzie Radosław Murawski popełnił błąd w pobliżu własnego pola karnego, z czego skorzystał Guilherme Luiz. Zawodnik Radomiaka dopadł do piłki i mocnym uderzeniem pokonał Mateusza Lisa. Odpowiedź poznaniaków była jednak natychmiastowa. Niespełna dwie minuty później Pablo Rodriguez uderzył płasko, piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i kompletnie zmyliła Filipa Majchrowicza.
Lech Poznań szybko odwrócił wynik
Po wyrównaniu gospodarze nie zwolnili. W czwartej minucie blisko zdobycia bramki był Mikael Ishak, lecz jego strzał został wybity sprzed linii bramkowej. Szwed chwilę później stanął przed kolejną szansą, ale tym razem przegrał pojedynek z Majchrowiczem. Napór Lecha przyniósł efekt w dziewiątej minucie. Bramkarz Radomiaka obronił pierwsze uderzenie, jednak przy dobitce Patrika Walemarka głową nie miał już nic do powiedzenia.
Kolejorz wciąż dominował i regularnie przedostawał się pod pole karne rywala. Walemark mógł zdobyć kolejną bramkę w 20. minucie, ale jego strzał zatrzymał na linii Kryspin Szcześniak. Radomiak długo nie potrafił odpowiedzieć, a kiedy zaczął grać odważniej, Lech wykorzystał pozostawione miejsce. W 41. minucie Ishak zagrał w polu karnym do Allahyara Sayyadmanesha, który z bliskiej odległości podwyższył na 3:1. Jeszcze przed przerwą Ishak trafił w słupek.
Patrik Walemark dołożył drugiego gola
Po zmianie stron Lech potrzebował zaledwie sześciu minut, żeby ponownie pokonać Majchrowicza. Walemark przeprowadził indywidualną akcję, jego pierwsze uderzenie zostało zablokowane, ale przy poprawce zawodnik gospodarzy był już skuteczny. Wynik 4:1 pozwolił poznaniakom ograniczyć tempo i skupić się na kontrolowaniu przebiegu spotkania.
Radomiak częściej utrzymywał się przy piłce, jednak miał duże problemy ze stworzeniem realnego zagrożenia. Dopiero w 63. minucie Mateusz Lis musiał interweniować po strzale Christosa Donisa. Cztery minuty później znów cieszyli się jednak kibice Lecha. Rodriguez zachował spokój w polu karnym, minął dwóch obrońców i płaskim strzałem z około ośmiu metrów zdobył swoją drugą bramkę.
Lech rozbił Radomiaka 5:1
Gospodarze do końca szukali jeszcze szóstego trafienia, ale wynik nie uległ zmianie. Lech zwyciężył 5:1 i efektownie zareagował na wcześniejsze porażki w Ekstraklasie oraz Lidze Europy. Szczególnie dobrze zaprezentowali się Rodriguez i Walemark, którzy zakończyli mecz z dwoma golami.
Skrót meczu Lech Poznań – Radomiak Radom z 20.09.2026
Lech Poznań – Radomiak Radom 5:1 (3:1)
- 0:1 Guilherme Luiz – 1. minuta
- 1:1 Pablo Rodriguez – 3. minuta
- 2:1 Patrik Walemark – 9. minuta
- 3:1 Allahyar Sayyadmanesh – 41. minuta
- 4:1 Patrik Walemark – 51. minuta
- 5:1 Pablo Rodriguez – 67. minuta
Lech Poznań: Mateusz Lis – Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Wojciech Mońka, Michał Gurgul – Patrik Walemark, Radosław Murawski, Pablo Rodriguez, Allahyar Sayyadmanesh – Mikael Ishak, Filip Jagiełło.
Radomiak Radom: Filip Majchrowicz – Zie Ouattara, Kryspin Szcześniak, Filip Koperski, Jan Grzesik – Romario Baro, Christos Donis, Luquinhas – Che Nunnely, Guilherme Luiz, Ronaldo Lumungo.
Żółte kartki: Joel Pereira – Lech Poznań; Che Nunnely i Luquinhas – Radomiak Radom.
Sędzia: Jarosław Przybył.
Widzów: 19 478.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY