Polska – Bośnia i Hercegowina: skrót meczu. Reprezentacja Polski w futsalu pokonała Bośnię i Hercegowinę 6:2 w pierwszym spotkaniu eliminacji mistrzostw świata 2028. Biało-Czerwoni rozegrali znakomitą drugą połowę, zdobywając cztery bramki i nie tracąc żadnej. Po dwa gole strzelili Mikołaj Zastawnik i Pedro Gabriel Goes, a po jednym trafieniu dołożyli Kacper Sendlewski oraz Jakub Raszkowski. Spotkanie w Gorzowie Wielkopolskim przyniosło osiem bramek, efektowne akcje i dwie czerwone kartki dla gości. Poniżej znajduje się skrót meczu Polska – Bośnia i Hercegowina, wszystkie gole oraz najważniejsze wydarzenia.
Skrót meczu Polska – Bośnia i Hercegowina 6:2. Gole i wideo (21.10.2026)
Polska wygrała z Bośnią i Hercegowiną 6:2 w pierwszym spotkaniu kwalifikacji do mistrzostw świata w futsalu. Wynik w 12. minucie otworzył Mikołaj Zastawnik, ale goście szybko odpowiedzieli trafieniami Dejana Zivkovicia i Almadeina Bundavicy. Jeszcze przed przerwą Kacper Sendlewski doprowadził do wyrównania na 2:2, dzięki czemu obie drużyny schodziły do szatni przy remisowym rezultacie.
Druga połowa należała już zdecydowanie do reprezentacji Polski. W 21. minucie Pedro Gabriel Goes wykorzystał błąd przeciwnika i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Następnie Jakub Raszkowski podwyższył wynik na 4:2, a kolejne trafienia dołożyli Mikołaj Zastawnik i ponownie Pedro Goes. Biało-Czerwoni odnieśli efektowne zwycięstwo, rozpoczynając eliminacje od zdobycia trzech punktów.
Skrót meczu Polska – Bośnia i Hercegowina z 21.10.2026
Polska – Bośnia i Hercegowina: relacja z meczu futsalu
Reprezentacja Polski rozpoczęła walkę o awans na mistrzostwa świata w futsalu w 2028 roku od domowego spotkania z Bośnią i Hercegowiną. Biało-Czerwoni trafili do trzyzespołowej grupy, w której rywalizują również z Irlandią Północną. Każda reprezentacja rozegra po dwa spotkania z przeciwnikami, jedno u siebie i jedno na wyjeździe. Dla podopiecznych Błażeja Korczyńskiego mecz w Gorzowie Wielkopolskim miał więc duże znaczenie w kontekście walki o awans do kolejnego etapu eliminacji.
Bośnia i Hercegowina przystępowała do rywalizacji po efektownym zwycięstwie 17:1 nad Irlandią Północną. Wynik ten pokazywał, że goście potrafią być niezwykle skuteczni w ofensywie i mogą stanowić poważne zagrożenie dla reprezentacji Polski. Gospodarze chcieli jednak wykorzystać atut własnej hali oraz wsparcie kilku tysięcy kibiców. Od pierwszych minut zapowiadało się spotkanie pełne intensywnej walki i ofensywnych akcji.
Polacy rozpoczęli spotkanie w składzie: Michał Kałuża, Mikołaj Zastawnik, Kacper Pawlus, Tomasz Kriezel oraz Pedro Gabriel Goes. Dla ostatniego z wymienionych zawodników był to debiut w reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni od pierwszego gwizdka starali się narzucić przeciwnikom wysokie tempo i szybko przejąć inicjatywę. Już w pierwszej minucie Mikołaj Zastawnik zdecydował się na groźny strzał, ale nie zdołał pokonać bramkarza Bośni.
Gospodarze konsekwentnie budowali kolejne akcje i starali się wykorzystywać wolne przestrzenie w defensywie przeciwnika. Bośniacy początkowo koncentrowali się na obronie, ale również potrafili zagrozić polskiej bramce. W 9. minucie goście stworzyli dobrą okazję po rzucie wolnym, gdy jeden z zawodników znalazł się bez odpowiedniego krycia. Polska uniknęła jednak straty gola i nadal starała się przejąć kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.
W kolejnych minutach aktywny był Pedro Gabriel Goes, który szukał okazji do zdobycia swojej pierwszej bramki w narodowych barwach. Gospodarze regularnie przedostawali się pod bramkę Bośni i Hercegowiny, ale długo brakowało im skutecznego zakończenia akcji. Kibice w Gorzowie musieli poczekać na pierwsze trafienie do 12. minuty. Wówczas reprezentacja Polski przeprowadziła znakomitą akcję, która zakończyła się efektownym golem.
Mikołaj Zastawnik znalazł się w dogodnej pozycji i zdecydował się na uderzenie z powietrza. Polski zawodnik perfekcyjnie trafił w piłkę, kierując ją do siatki i wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 1:0. Była to niezwykle efektowna bramka, która wywołała ogromną radość wśród zgromadzonych kibiców. Biało-Czerwoni mogli liczyć, że zdobyte prowadzenie pozwoli im jeszcze bardziej zdominować przeciwników.
Bośnia i Hercegowina odpowiedziała jednak niemal natychmiast. Już w 13. minucie Dejan Zivkovic zdobył bramkę wyrównującą, wykorzystując okazję do pokonania Michała Kałuży. Polski bramkarz nie zdołał skutecznie interweniować, choć mógł zachować się lepiej przy tym uderzeniu. Goście szybko odzyskali pewność siebie, a gospodarze musieli ponownie rozpocząć walkę o objęcie prowadzenia.
W 16. minucie sytuacja reprezentacji Polski jeszcze bardziej się skomplikowała. Almadein Bundavica wykorzystał kolejną akcję ofensywną Bośni i Hercegowiny, zdobywając gola na 2:1. Goście w krótkim czasie odwrócili losy rywalizacji i po raz pierwszy objęli prowadzenie. Biało-Czerwoni znaleźli się w trudnym położeniu, ale nie zamierzali rezygnować z ofensywnego stylu gry.
Polacy konsekwentnie szukali wyrównania, a ich działania przyniosły efekt w 19. minucie. Gospodarze przeprowadzili składną akcję, po której Kacper Sendlewski znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej. Reprezentant Polski skutecznie zakończył atak, doprowadzając do remisu 2:2. Kibice w Gorzowie ponownie mogli świętować, a obie drużyny schodziły do szatni przy wyrównanym rezultacie.
Pierwsza połowa przyniosła cztery bramki i wiele emocjonujących momentów. Polska dwukrotnie musiała reagować na wydarzenia na parkiecie, najpierw po stracie prowadzenia, a następnie po objęciu przewagi przez Bośniaków. Goście pokazali dużą skuteczność w ofensywie, ale gospodarze potrafili odpowiedzieć przed przerwą. Remis 2:2 zapowiadał interesującą drugą część spotkania, w której obie reprezentacje zamierzały walczyć o zwycięstwo.
Druga połowa rozpoczęła się dla reprezentacji Polski w najlepszy możliwy sposób. Już po niespełna trzydziestu sekundach Bośniacy popełnili błąd podczas przyjęcia piłki. Pedro Gabriel Goes błyskawicznie wykorzystał pomyłkę przeciwnika i przejął futbolówkę w dogodnej sytuacji. Debiutant zachował spokój i skutecznie skierował piłkę do siatki, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 3:2.
Trafienie Goesa w 21. minucie wyraźnie dodało Polakom pewności siebie. Gospodarze ponownie zaczęli narzucać przeciwnikom swoje warunki i stwarzali coraz więcej zagrożenia pod bramką Bośni. Szczególnie dobrze funkcjonowały stałe fragmenty gry, które pozwalały Biało-Czerwonym regularnie przedostawać się w okolice pola karnego. Kolejny gol był efektem właśnie takiej sytuacji.
W 26. minucie Polska skutecznie rozegrała wznowienie z autu. Piłka trafiła do Jakuba Raszkowskiego, który wykorzystał przygotowaną akcję i zdobył bramkę na 4:2. Gospodarze po raz pierwszy w spotkaniu objęli dwubramkowe prowadzenie, a kibice w Gorzowie mogli świętować kolejny udany atak. Bośnia i Hercegowina znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ Polacy wyraźnie przejęli kontrolę nad rywalizacją.
Biało-Czerwoni nie zamierzali poprzestawać na czterech trafieniach. W kolejnych minutach Kacper Sendlewski i Mikołaj Zastawnik przeprowadzili znakomitą akcję dwójkową, która mogła zakończyć się następnym golem. Tym razem zabrakło jednak skutecznego wykończenia. Polska nadal prezentowała się znacznie lepiej od przeciwnika, a Bośniacy coraz częściej popełniali błędy i mieli problemy z zatrzymaniem szybkich akcji gospodarzy.
Sytuacja gości dodatkowo skomplikowała się po czerwonej kartce dla Slobodana Pejicicia. Zawodnik Bośni i Hercegowiny otrzymał drugie żółte napomnienie i musiał opuścić parkiet. Polska zyskała przewagę liczebną, którą szybko starała się wykorzystać. Gospodarze cierpliwie rozgrywali piłkę i szukali dogodnej okazji do zdobycia kolejnej bramki.
W 31. minucie Mikołaj Zastawnik ponownie wpisał się na listę strzelców. Reprezentant Polski wykorzystał przewagę gospodarzy i zdobył swoją drugą bramkę w spotkaniu, podwyższając prowadzenie na 5:2. Biało-Czerwoni byli już bardzo blisko odniesienia efektownego zwycięstwa. Bośniacy nie potrafili odpowiedzieć na ofensywne akcje przeciwników i coraz częściej ograniczali się do defensywy.
Cztery minuty później Polska zdobyła szóstą bramkę. Po kolejnym stałym fragmencie gry piłka trafiła w Pedro Gabriela Goesa, który znalazł się w odpowiednim miejscu i skierował futbolówkę do siatki. Debiutant miał przy tej sytuacji nieco szczęścia, ponieważ został trafiony piłką, ale najważniejszy był efekt. W 35. minucie Biało-Czerwoni prowadzili już 6:2, a Goes mógł świętować drugiego gola w swoim pierwszym występie w reprezentacji.
W końcowej części spotkania reprezentacja Bośni i Hercegowiny otrzymała kolejną czerwoną kartkę. Goście ponownie musieli radzić sobie w osłabieniu, a Polska zyskała okazję do jeszcze większego kontrolowania wydarzeń na parkiecie. Biało-Czerwoni nie potrzebowali jednak kolejnych bramek, aby przypieczętować zwycięstwo. Gospodarze spokojnie utrzymali czterobramkową przewagę do ostatniego gwizdka.
Ostatecznie Polska pokonała Bośnię i Hercegowinę 6:2, rozpoczynając kwalifikacje do mistrzostw świata 2028 od efektownego zwycięstwa. Podopieczni Błażeja Korczyńskiego pokazali bardzo dobrą skuteczność w drugiej połowie, w której zdobyli cztery gole i nie pozwolili przeciwnikom na żadne trafienie. Szczególnie wyróżnili się Mikołaj Zastawnik oraz Pedro Gabriel Goes, którzy zdobyli po dwie bramki. Zwycięstwo w Gorzowie pozwoliło Biało-Czerwonym wykonać pierwszy ważny krok w kierunku awansu do kolejnej rundy eliminacji.
Polska – Bośnia i Hercegowina wynik meczu 6:2
Polska – Bośnia i Hercegowina 6:2 (2:2)
Bramki:
- 1:0 – Mikołaj Zastawnik 12′
- 1:1 – Dejan Zivkovic 13′
- 1:2 – Almadein Bundavica 16′
- 2:2 – Kacper Sendlewski 19′
- 3:2 – Pedro Gabriel Goes 21′
- 4:2 – Jakub Raszkowski 26′
- 5:2 – Mikołaj Zastawnik 31′
- 6:2 – Pedro Gabriel Goes 35′
- Rozgrywki: Eliminacje mistrzostw świata w futsalu 2028, faza grupowa.
- Data: 21 października 2026 roku.
- Miejsce: Gorzów Wielkopolski, Polska.
- Selekcjoner reprezentacji Polski: Błażej Korczyński.
Polska – Bośnia i Hercegowina: skład reprezentacji Polski
Wyjściowy skład Polski: Michał Kałuża, Mikołaj Zastawnik, Kacper Pawlus, Tomasz Kriezel, Pedro Gabriel Goes.
Polska – Bośnia. Dublety Zastawnika i Goesa
Mikołaj Zastawnik był jednym z najważniejszych zawodników reprezentacji Polski w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną. Już w pierwszej minucie oddał groźny strzał, pokazując, że zamierza aktywnie uczestniczyć w ofensywie Biało-Czerwonych. W 12. minucie zdobył efektowną bramkę uderzeniem z powietrza, otwierając wynik rywalizacji. Po przerwie ponownie wpisał się na listę strzelców, zdobywając gola na 5:2 w 31. minucie.
Równie udany występ zanotował Pedro Gabriel Goes, dla którego był to debiut w reprezentacji Polski. Zawodnik już na początku drugiej połowy wykorzystał błąd przeciwnika i zdobył bramkę na 3:2. W 35. minucie ponownie znalazł się w odpowiednim miejscu po stałym fragmencie gry, a piłka odbita od jego ciała wpadła do siatki. Dwa trafienia w debiucie były znakomitym rozpoczęciem reprezentacyjnej kariery Goesa.
Polska zdominowała drugą połowę i wygrała 6:2
Pierwsza połowa spotkania Polski z Bośnią i Hercegowiną była bardzo wyrównana. Gospodarze objęli prowadzenie po golu Mikołaja Zastawnika, ale rywale odpowiedzieli dwoma trafieniami i odwrócili wynik. Jeszcze przed przerwą Kacper Sendlewski doprowadził do remisu, dzięki czemu Biało-Czerwoni zachowali szansę na zwycięstwo. Po zmianie stron reprezentacja Polski pokazała jednak zupełnie inne oblicze.
Podopieczni Błażeja Korczyńskiego zdobyli cztery bramki w drugiej połowie i nie pozwolili Bośniakom na skuteczną odpowiedź. Szczególnie ważne okazały się stałe fragmenty gry, po których Polacy regularnie stwarzali zagrożenie. Dodatkowo goście otrzymali dwie czerwone kartki, co utrudniło im walkę o odrobienie strat. Ostatecznie Polska wygrała 6:2 i rozpoczęła eliminacje od efektownego zwycięstwa.
Eliminacje MŚ w futsalu 2028. Kiedy kolejne mecze Polski?
Reprezentacja Polski rywalizuje w trzyzespołowej grupie eliminacyjnej razem z Bośnią i Hercegowiną oraz Irlandią Północną. Biało-Czerwoni rozpoczęli kwalifikacje od zwycięstwa 6:2, zdobywając trzy ważne punkty. W następnych spotkaniach podopieczni Błażeja Korczyńskiego zmierzą się z Irlandią Północną, która wcześniej przegrała z Bośnią aż 1:17. Polska będzie zdecydowanym faworytem tego dwumeczu.
Pierwsze spotkanie z Irlandią Północną zaplanowano na 7 listopada 2026 roku w Polsce. Rewanż odbędzie się cztery dni później, 11 listopada, na wyjeździe. Fazę grupową Biało-Czerwoni zakończą 3 marca 2027 roku wyjazdowym meczem z Bośnią i Hercegowiną. Zwycięzca grupy zapewni sobie bezpośredni awans do rundy elitarnej, dlatego każdy zdobyty punkt może mieć bardzo duże znaczenie.
Do rundy elitarnej awansują również cztery najlepsze drużyny z drugich miejsc spośród dwunastu grup. Pozostałych ośmiu wicemistrzów będzie rywalizować w dwumeczowych barażach o cztery ostatnie miejsca w kolejnym etapie. W rundzie elitarnej wystąpi dwadzieścia reprezentacji podzielonych na pięć czterozespołowych grup. Ich zwycięzcy wywalczą bezpośredni awans na mistrzostwa świata, a część drużyn z drugich miejsc otrzyma jeszcze szansę w barażach.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY