PIłKA NOżNA

Skrót meczu Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 0:0. Karny obroniony! (07.11.2026)

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice: Skrót meczu. Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował z Piastem Gliwice w spotkaniu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy rozegranym 7 listopada 2026 roku. Na ławce trenerskiej gospodarzy zadebiutował Toni Golem, który przejął drużynę po zwolnieniu Ante Šimundžy. Najważniejszym wydarzeniem pierwszej połowy był niewykorzystany rzut karny Przemysława Banaszaka, którego strzał obronił Domen Gril. Piast również miał okazję do zdobycia bramki, ale Ivan Lima trafił w poprzeczkę. Zobacz skrót meczu Śląsk Wrocław – Piast Gliwice i najważniejsze akcje sobotniego spotkania.

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice skrót meczu: rzut karny, najważniejsze akcje wideo (07.11.2026)

Śląsk Wrocław zremisował z Piastem Gliwice 0:0 w spotkaniu 14. kolejki Ekstraklasy. Gospodarze mogli objąć prowadzenie już na początku meczu, kiedy Eniss Shabani wywalczył rzut karny. Do piłki podszedł Przemysław Banaszak, ale jego słabe uderzenie bez większych problemów zatrzymał Domen Gril. Piast odpowiedział kilkoma akcjami, a najlepszą okazję miał Ivan Lima, który w 25. minucie trafił w poprzeczkę. Po przerwie oba zespoły miały problemy z tworzeniem sytuacji bramkowych i ostatecznie podzieliły się punktami.

W skrócie meczu Śląsk Wrocław – Piast Gliwice można obejrzeć niewykorzystany rzut karny Przemysława Banaszaka, groźną okazję Andreasa Katsantonisa z pierwszych minut oraz strzał Ivana Limy w poprzeczkę. Spotkanie było również debiutem Toniego Golema w roli pierwszego trenera Śląska. Wrocławianie zachowali czyste konto, ale nie zdołali zdobyć zwycięskiej bramki. Piast zakończył natomiast serię dziesięciu kolejnych spotkań z przynajmniej jednym strzelonym golem.

Skrót meczu Śląsk Wrocław – Piast Gliwice z 07.11.2026

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice: Relacja z meczu Ekstraklasy

Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował z Piastem Gliwice w spotkaniu 14. kolejki Ekstraklasy rozegranym 7 listopada 2026 roku na Tarczyński Arenie. Dla gospodarzy był to pierwszy mecz po zmianie szkoleniowca, ponieważ po porażce 1:3 z Radomiakiem Radom pracę stracił Ante Šimundža. Jego obowiązki przejął 44-letni Chorwat Toni Golem, który wcześniej należał do sztabu szkoleniowego WKS-u. W klubie doszło również do zmian na stanowisku dyrektora sportowego, z którego odszedł Rafał Grodzicki. Piast przystępował do spotkania w znacznie lepszej sytuacji, zajmując siódme miejsce w tabeli i prezentując dobrą formę pod wodzą Daniela Myśliwca.

Debiutujący trener Śląska nie zdecydował się na radykalną zmianę ustawienia zespołu. Wrocławianie ponownie zagrali trójką środkowych obrońców, jednak w podstawowym składzie pojawił się Marko Dijaković, który zastąpił Mariusza Malca. Austriak zadebiutował tym samym w Ekstraklasie, występując obok Lamine Ba i Dominika Szali. Golem dokonał również zmiany w ofensywie, wprowadzając Enissa Shabaniego od pierwszej minuty kosztem dodatkowego napastnika. Piast także przystąpił do spotkania z kilkoma korektami w składzie. Quentin Boisgard wrócił po zawieszeniu za kartki, natomiast Filip Borowski otrzymał szansę pod nieobecność Jakuba Lewickiego.

Początek meczu mógł przynieść prowadzenie Piastowi. Już w 3. minucie goście wykonywali rzut rożny, po którym Andreas Katsantonis znalazł się w znakomitej sytuacji strzeleckiej. Cypryjski napastnik miał przed sobą bramkę z odległości około dwóch metrów, ale uderzył ponad poprzeczką. Była to ogromna szansa dla gliwiczan, którzy mogli szybko wykorzystać problemy defensywne gospodarzy. Śląsk nie zamierzał jednak pozostawać dłużny i w kolejnych minutach przeprowadził swoją pierwszą groźną akcję. Wrocławianie zdołali przedostać się w pole karne Piasta i wywalczyć rzut karny.

W 6. minucie Eniss Shabani znalazł się w polu karnym gości, gdzie został przewrócony przez jednego z przeciwników. Sędzia Bartosz Frankowski wskazał na jedenasty metr, dając Śląskowi znakomitą okazję do objęcia prowadzenia. Do piłki podszedł Przemysław Banaszak, choć można było spodziewać się, że rzut karny wykona Piotr Samiec-Talar. Banaszak oddał jednak bardzo słaby, sygnalizowany strzał, który Domen Gril bez większego problemu obronił. Bramkarz Piasta dobrze odczytał intencje napastnika i uratował swoją drużynę przed stratą gola. Dla gospodarzy była to poważna strata, ponieważ już na początku spotkania zmarnowali jedną z najlepszych możliwych okazji do zdobycia bramki.

Po emocjonującym początku tempo spotkania wyraźnie spadło. Oba zespoły próbowały rozgrywać piłkę na połowie przeciwnika, ale brakowało im dokładności i większej liczby zawodników w ofensywie. Piast stopniowo zaczął prezentować się nieco lepiej w posiadaniu piłki, a Śląsk szukał możliwości do przeprowadzania własnych ataków. W 25. minucie Ivan Lima zdecydował się na uderzenie z dystansu, po którym piłka trafiła w poprzeczkę bramki gospodarzy. Była to najlepsza okazja gliwiczan do zdobycia gola w pierwszej połowie. Chwilę później Karol Niemczycki skutecznie interweniował po kolejnej akcji gości, nie dopuszczając do zmiany wyniku.

W dalszej części pierwszej połowy Piast nadal próbował wykorzystać swoją przewagę w rozegraniu. Zawodnicy Daniela Myśliwca potrafili dłużej utrzymywać się przy piłce, ale brakowało im skutecznego ostatniego podania. Śląsk z kolei nie potrafił odpowiednio wykorzystać możliwości Piotra Samca-Talara, który miał problemy z przebiciem się przez defensywę przeciwników. Dobrze w obronie Piasta spisywał się Juande Rivas, skutecznie radząc sobie w pojedynkach z Przemysławem Banaszkiem. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis 0:0, choć oba zespoły miały okazje do objęcia prowadzenia. Gospodarze mogli najbardziej żałować niewykorzystanego rzutu karnego, natomiast goście strzału Ivana Limy w poprzeczkę.

Po zmianie stron kibice liczyli na bardziej ofensywną grę i większą liczbę sytuacji bramkowych. Niestety pierwsze kilkanaście minut drugiej połowy nie przyniosło znaczącej poprawy. Obie drużyny grały ostrożnie, starając się przede wszystkim unikać błędów w defensywie. Piast częściej utrzymywał się przy piłce, ale nie potrafił przełożyć tego na groźne okazje. Śląsk również miał problemy z przedostawaniem się pod pole karne przeciwnika. Między 46. a 60. minutą na boisku działo się niewiele, a żadna z drużyn nie była bliska otwarcia wyniku. Trenerzy zaczęli więc reagować zmianami w ofensywie.

Toni Golem zdecydował się na wprowadzenie Malaly Dembélé w miejsce Przemysława Banaszaka. Nowy napastnik miał zwiększyć siłę ofensywną gospodarzy i pomóc im w zdobyciu zwycięskiej bramki. Piotr Samiec-Talar został przesunięty do drugiej linii, a w ataku pojawił się również Luka Marjanac. Trener Piasta Daniel Myśliwiec także dokonał korekty, wprowadzając Samuela Ntamacka w miejsce Andreasa Katsantonisa. Mimo zmian obraz gry nie uległ większej poprawie, a oba zespoły nadal miały problemy z tworzeniem klarownych okazji. Śląsk starał się grać wysoko i szybko odbierać piłkę, natomiast Piast konsekwentnie szukał sposobu na przełamanie defensywy przeciwnika.

W końcowej części spotkania żadna z drużyn nie zdecydowała się na otwarte ataki, które mogłyby zwiększyć ryzyko utraty bramki. Śląsk próbował pokazać większą intensywność niż w poprzednich meczach, ale nadal brakowało mu jakości w ofensywie. Piast również nie potrafił potwierdzić swojej dobrej formy z ostatnich tygodni. Gliwiczanie przed przyjazdem do Wrocławia mieli na koncie osiem punktów zdobytych w czterech poprzednich meczach wyjazdowych, a w ostatnich ośmiu spotkaniach strzelili szesnaście goli. Tym razem ofensywa Piasta zawiodła, a seria dziesięciu kolejnych meczów ze zdobytą bramką dobiegła końca. Śląsk natomiast po raz drugi z rzędu zachował czyste konto na własnym stadionie.

Mecz Śląsk Wrocław – Piast Gliwice zakończył się remisem 0:0. Dla gospodarzy był to dziesiąty punkt w ligowej tabeli, z czego aż dziewięć zdobyli przed własną publicznością. Wrocławianie po raz drugi w tym sezonie zremisowali bezbramkowo, ponieważ wcześniej takim samym wynikiem zakończyło się ich spotkanie z Cracovią. Piast potwierdził dobrą organizację defensywną, ale nie zdołał wykorzystać swoich okazji i zdobyć zwycięskiej bramki. Dla Toniego Golema debiut w roli pierwszego trenera Śląska oznaczał zdobycie jednego punktu, choć o jego przyszłości w klubie miały zdecydować kolejne rozmowy z władzami WKS-u. Około dziewięciu tysięcy kibiców zgromadzonych na Tarczyński Arenie nie doczekało się gola, a największym wydarzeniem spotkania pozostał niewykorzystany rzut karny Przemysława Banaszaka.

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice wynik meczu 0:0

  • Wynik: Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 0:0 (0:0)
  • Rozgrywki: PKO BP Ekstraklasa, 14. kolejka
  • Data: 7 listopada 2026 roku
  • Stadion: Tarczyński Arena, Wrocław
  • Widzowie: około 9000
  • Bramki: Brak.

Najważniejsze wydarzenia:

  • 3′ – Andreas Katsantonis nie wykorzystuje znakomitej okazji i z bliskiej odległości uderza ponad poprzeczką.
  • 6′ – Eniss Shabani wywalcza rzut karny dla Śląska Wrocław.
  • Początek meczu – Przemysław Banaszak nie wykorzystuje jedenastki, a Domen Gril skutecznie broni jego strzał.
  • 25′ – Ivan Lima trafia w poprzeczkę po uderzeniu z dystansu.
  • Pierwsza połowa – Karol Niemczycki skutecznie interweniuje po kolejnej akcji Piasta.
  • Druga połowa – Toni Golem wprowadza Malaly Dembélé w miejsce Przemysława Banaszaka.
  • Druga połowa – Samuel Ntamack zastępuje Andreasa Katsantonisa w Piast Gliwice.
  • Koniec meczu – Śląsk i Piast dzielą się punktami po bezbramkowym remisie.
  • Rzut karny: Przemysław Banaszak (Śląsk Wrocław) – niewykorzystany, obronił Domen Gril.
  • Sędzia: Bartosz Frankowski.
  • Trenerzy: Śląsk Wrocław – Toni Golem; Piast Gliwice – Daniel Myśliwiec.
Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY