AKTUALNOśCI

Skrót meczu Stal Gorzów – Włókniarz. Dramat obu zespołów!

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa pożegnał się z PGE Ekstraligą po niezwykle dramatycznym meczu w Gorzowie Wielkopolskim. Częstochowianie wygrali z Gezet Stalą 45:44, ale w dwumeczu przegrali 88:91. O wszystkim zdecydował ostatni bieg, w którym Rohan Tungate jechał po wynik dający gościom utrzymanie, lecz po ataku Andersa Thomsena upadł na ostatnim łuku. Sędzia nie dopatrzył się winy zawodnika gospodarzy, a Stal zapewniła sobie prawo startu w barażu o pozostanie w PGE Ekstralidze.

Sytuacja Włókniarza przed spotkaniem była wyjątkowo trudna. Częstochowianie przyjechali do Gorzowa po 17 kolejnych porażkach w sezonie, a do odwrócenia losów rywalizacji potrzebowali nie tylko pierwszego zwycięstwa, ale również zdobycia co najmniej 48 punktów. Zadanie dodatkowo komplikowała dobra postawa Stali na własnym torze. Gorzowianie wcześniej wygrali sześć z ośmiu domowych spotkań i średnio zdobywali tam ponad 48 punktów.

Włókniarz od początku pokazał, że nie zamierza się poddawać

Początek spotkania przyniósł gościom sporo nadziei. Pierwszy bieg wygrał Jakub Miśkowiak, a w drugim najlepszy okazał się Alan Ciurzyński. W trzeciej gonitwie blisko zwycięstwa był również Rohan Tungate, jednak na ostatnim łuku został wyprzedzony przez Andersa Thomsena. Po trzech wyścigach wynik spotkania wynosił 9:9.

W czwartym biegu doszło jednak do bardzo groźnie wyglądającego zdarzenia. Oskar Paluch upadł bez kontaktu z innym zawodnikiem i z dużym impetem uderzył pod bandę. Junior Stali przez kilka minut był wydobywany spod zabezpieczeń, a następnie został przeniesiony na nosze i do karetki. Lekarz zawodów nie dopuścił go do dalszej jazdy. W powtórce Ciurzyński i Mads Hansen zwyciężyli podwójnie, dzięki czemu Włókniarz odrobił straty w dwumeczu.

Po przerwie na kosmetykę toru goście jeszcze mocniej nacisnęli. Miśkowiak i Hansen wygrali 5:1 z duetem Mathias Pollestad – Charles Wright. Gospodarze odpowiedzieli jednak serią indywidualnych zwycięstw. Kolejno biegi wygrywali Adam Bednar, Paweł Przedpełski, Anders Thomsen oraz Igor Kordun. Stal zaczęła odzyskiwać kontrolę nad rywalizacją, a serię gospodarzy przerwał dopiero pod koniec trzeciej serii Tungate.

Skrót meczu Stal Gorzów – Włókniarz Częstochowa z 18.09.2026

Młodzi zawodnicy Stali dali gospodarzom przewagę

Przed decydującą częścią meczu sytuacja pozostawała bardzo napięta. W 11. biegu doszło do upadku Pawła Przedpełskiego i Alana Ciurzyńskiego. W powtórce najlepiej wystartował Pollestad, ale później został wyprzedzony przez zawodnika Włókniarza, który przywiózł trzy punkty.

Kluczowy dla Stali okazał się 12. wyścig. Jaimon Lidsey słabo dojechał do pierwszego łuku, a wykorzystali to Pollestad oraz Adam Bednar. Młodzi zawodnicy gospodarzy wygrali podwójnie i powiększyli przewagę Stali w dwumeczu do ośmiu punktów. W tym momencie gorzowianom wystarczyło zdobyć pięć punktów w trzech ostatnich gonitwach.

Nadzieję Włókniarzowi przywrócił jeszcze Miśkowiak. Polak wygrał 13. bieg przed Thomsennem i Tungate’em. Przed wyścigami nominowanymi sytuacja była jasna – częstochowianie potrzebowali dwóch podwójnych zwycięstw, aby odwrócić losy całego dwumeczu.

Potężny karambol w 14. biegu

Pierwszy z nominowanych wyścigów przyniósł bardzo poważny wypadek. Lidsey lekko wypchnął Korduna, który po chwili upadł i zahaczył o Adama Bednara. W jadących przed nim zawodników wpadł jeszcze Australijczyk, który przekoziołkował w powietrzu.

Lidsey i Kordun po dłuższej chwili wrócili do parku maszyn o własnych siłach, choć obaj byli mocno oszołomieni. Znacznie gorzej wyglądała sytuacja Bednara, który został przeniesiony na nosze i zabrany do karetki. Czech nie był zdolny do dalszej jazdy.

W powtórce wystartowali Lidsey i Hansen, natomiast Kordun nie pojawił się pod taśmą. Australijczyk ruszył przed czasem i został wykluczony, a za niego na torze pojawił się Ciurzyński. Goście wykorzystali sytuację i zwyciężyli 5:0. Przed ostatnim biegiem wszystko pozostawało więc otwarte.

Rohan Tungate upadł na ostatnim łuku

W decydującym 15. wyścigu Tungate i Miśkowiak najlepiej wyszli ze startu i długo jechali na podwójnym prowadzeniu. Taki wynik dawał Włókniarzowi rezultat potrzebny do utrzymania.

Do ataku ruszył jednak Anders Thomsen. Najpierw wyprzedził Miśkowiaka, a następnie rozpoczął pogoń za Tungate’em. Na ostatnim łuku Duńczyk zdołał zbliżyć się do Australijczyka i zaatakował od wewnętrznej. Tungate upadł, a po kilku minutach analizy sędzia uznał, że Thomsen nie ponosi winy za zdarzenie.

Gorzowianie wygrali ostatni bieg 4:2, dzięki czemu Włókniarz zwyciężył całe spotkanie tylko 45:44. To nie wystarczyło do odrobienia strat z pierwszego meczu.

Stal Gorzów pojedzie w barażu, Włókniarz spadł

Dwumecz zakończył się wynikiem 91:88 dla Gezet Stali Gorzów. Zespół z Gorzowa zachował więc szansę na utrzymanie i zmierzy się w barażu z drugim zespołem Metalkas 2. Ekstraligi.

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa mimo pierwszego zwycięstwa w sezonie po 17 kolejnych porażkach nie zdołał uratować się przed spadkiem.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Stali był Anders Thomsen, który zdobył 13 punktów i bonus. Adam Bednar zakończył spotkanie z dorobkiem 9+1, a Mathias Pollestad zdobył 8+1. Po stronie Włókniarza najlepiej punktował Jakub Miśkowiak – 13 punktów. Mads Hansen wywalczył 10+2, Alan Ciurzyński 9, a Rohan Tungate 8 punktów.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY