Fogo Unia Leszno wygrała pierwszy mecz o brązowy medal PGE Ekstraligi z Orlen Oil Motorem Lublin 46:44. Gospodarze odrobili sześciopunktową stratę z początku zawodów i przed rewanżem wypracowali minimalną przewagę. Spotkanie naznaczył jednak bardzo groźny upadek Mateusza Cierniaka oraz kontrowersyjna decyzja sędziego Arkadiusza Kalwasińskiego, który z powtórki 12. biegu wykluczył Bartosza Jaworskiego. Motor kończył zawody bez Cierniaka, a do Leszna przyjechał już wcześniej osłabiony brakiem Fredrika Lindgrena.
Motor bardzo dobrze rozpoczął spotkanie i po czterech wyścigach prowadził 15:9. Lublinianie utrzymywali sześciopunktową przewagę również po ósmej gonitwie, gdy na tablicy wyników było 27:21. Gospodarze długo nie potrafili znaleźć sposobu na rywali, ale sytuacja zaczęła się zmieniać w drugiej części zawodów.
W dziewiątym biegu Janusz Kołodziej i Ben Cook pokonali podwójnie Martina Vaculika oraz Mateusza Cierniaka, zmniejszając stratę Unii do dwóch punktów. Po remisowym dziesiątym wyścigu gospodarze ponownie uderzyli w jedenastym. Nazar Parnicki i Keynan Rew wygrali 5:1 z Vaculikiem oraz Bartoszem Bańborem, dzięki czemu Leszno po raz pierwszy wyszło na prowadzenie 34:32.
Koszmarny upadek Mateusza Cierniaka
Najwięcej emocji przyniósł 12. wyścig. Emil Konieczny uderzył w Mateusza Cierniaka, który stracił kontrolę nad motocyklem, z dużą prędkością wpadł w dmuchaną bandę i przeleciał przez nią. Zawodnik Motoru samodzielnie udał się do karetki, ale został uznany za niezdolnego do dalszej jazdy. Podejrzewano u niego uraz ręki.
Duże kontrowersje wzbudziła decyzja dotycząca obsady powtórki. Sędzia Arkadiusz Kalwasiński wykluczył Bartosza Jaworskiego, choć sam zawodnik przekonywał po biegu, że jechał z przodu i nie miał kontaktu z żadnym z rywali. Decyzję arbitra krytycznie oceniał również Krzysztof Cegielski, który wskazywał, że najmniej winy w całym zdarzeniu było właśnie po stronie Jaworskiego.
Powtórka miała ogromne znaczenie dla losów meczu. Ben Cook i Emil Konieczny wygrali ją 5:1 z Dawidem Ciepielikiem, a Unia odskoczyła na 39:33. Gdyby z biegu wykluczony został Konieczny, gospodarze mogli tę gonitwę co najwyżej zremisować, dlatego decyzja sędziego miała bezpośredni wpływ na układ wyniku przed końcówką zawodów.
Motor odrobił część strat w końcówce
W 13. biegu Motor odpowiedział zwycięstwem 4:2 za sprawą Bartosza Zmarzlika. Przed gonitwami nominowanymi Unia prowadziła 41:37, a w czternastym biegu Nazar Parnicki wygrał przed Martinem Vaculikiem i Piotrem Pawlickim. Wynik 4:2 dla gospodarzy oznaczał prowadzenie 45:39 przed ostatnim wyścigiem.
Motor znakomicie zakończył spotkanie. Kacper Woryna i Bartosz Zmarzlik zwyciężyli 5:1 z Januszem Kołodziejem i Benem Cookiem, zmniejszając rozmiary porażki do zaledwie dwóch punktów. Ostatecznie Unia wygrała 46:44 i z taką przewagą pojedzie na rewanż do Lublina.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Nazar Parnicki, który zdobył 12 punktów i bonus. Ben Cook dołożył 10 punktów i dwa bonusy. W Motorze świetnie punktowali Bartosz Zmarzlik, autor 14 punktów i bonusu, oraz Kacper Woryna, który zakończył zawody z 13 punktami. Znacznie słabiej zaprezentował się Martin Vaculik, zdobywając siedem punktów.
Aby zobaczyć skrót meczu Unia Leszno – Motor Lublin kliknij poniżej w „Obejrzyj film na YouTube” i zobacz, jak wyrównane było to spotkanie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY