Śląsk Wrocław przegrał w Białymstoku 1:2, ale w końcówce otrzymał szansę na kontakt. Paweł Malec zmienił decyzję po analizie VAR.
Rzut karny dla Śląska Wrocław po interwencji VAR
Paweł Malec początkowo nie wskazał na jedenasty metr, lecz po analizie powtórki zdecydował się przyznać Śląskowi Wrocław rzut karny.
Do zdarzenia doszło przy wyniku 2:0 dla Jagiellonii Białystok, w ostatnim kwadransie regulaminowego czasu gry. Po dośrodkowaniu w pole karne Guilherme Montoia spóźnił się z próbą interwencji i zamiast w piłkę trafił w Jehora Macenkę.
Sędzia główny nie zareagował od razu, dlatego do akcji wkroczyli Tomasz Kwiatkowski i Marcin Szczerbowicz pracujący przy systemie VAR. Arbiter został wezwany do monitora, gdzie obejrzał całe zdarzenie z kilku perspektyw.
Śląsk Wrocław nie zdołał odrobić strat
Po analizie Paweł Malec uznał, że przewinienie kwalifikuje się do podyktowania rzutu karnego. Jedenastkę dla Śląska Wrocław wykorzystał Piotr Samiec-Talar, który zdobył kontaktową bramkę.
Dla pomocnika był to kolejny ważny moment tego spotkania, choć końcówka okazała się dla niego pechowa. Niedługo po zdobyciu gola doznał bowiem urazu ręki i musiał opuścić boisko.
Śląsk Wrocław miał jeszcze okazję, by powalczyć o remis, ale nie zdołał doprowadzić do wyrównania. Jagiellonia Białystok utrzymała prowadzenie i zgarnęła komplet punktów po zwycięstwie 2:1.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY