Śląsk Wrocław nie ukrywa, że zimą chce dołożyć jakości z przodu — bez bramek trudno myśleć o realnym skoku w tabeli i spokojnym planowaniu kolejnych miesięcy. Właśnie dlatego w kręgu zainteresowań pojawiło się nazwisko, które w Polsce jest dobrze znane i potrafi dać liczby. Luka Zahovič może być jednym z bardziej głośnych ruchów na poziomie I ligi, choć na razie to wciąż temat na etapie pierwszych przymiarek.
Śląsk Wrocław szuka napastnika i spogląda na Lukę Zahoviča
Wrocławski klub aktywnie rozgląda się za wzmocnieniem ataku, a jednym z kandydatów ma być Luka Zahovič z Górnika Zabrze. Na tym etapie trudno mówić o finalizacji, ale sytuacja może przyspieszyć w najbliższych dniach, bo po stronie zawodnika pojawiło się zielone światło na zmianę otoczenia.
Najbardziej wymowny jest fakt, że 30-latek dostał zgodę na szukanie nowego klubu. Dodatkowo jego brak w kadrze Górnika na zimowe zgrupowanie w Turcji wygląda jak jasny komunikat: sztab nie widzi dla niego miejsca w aktualnym układzie. W takich przypadkach transfer często jest kwestią czasu — pozostaje tylko pytanie, kto pierwszy dopnie warunki.
Powrót do Mariboru? Temat wyhamował
Pod koniec ubiegłego roku pojawił się wątek powrotu Zahoviča do Mariboru. Przez moment wyglądało to na kierunek bardzo realny, ale z czasem temat ucichł. To zwykle oznacza jedno: rozmowy nie znalazły finału albo utknęły na szczegółach. Gdy taki scenariusz się rozmywa, zawodnik i jego otoczenie naturalnie szukają innych opcji — a Polska, w której Zahovič zdążył się zadomowić, jest w tej układance logicznym rynkiem.
Zahovič już wcześniej był łączony z kolejnymi klubami. Latem pojawiały się sygnały o zainteresowaniu ze strony Wieczystej Kraków, a tej zimy medialnie przewijały się też tropy prowadzące do Motoru Lublin i Zagłębia Lubin. To pokazuje, że mimo obecnej sytuacji w Górniku jego nazwisko nadal działa na wyobraźnię — zwłaszcza tam, gdzie potrzebne są konkretne liczby z przodu.
Zahovič w Polsce: sprawdzony profil i solidne liczby
Słoweniec jest w Polsce od października 2020 roku. Pierwszy rozdział napisał w Pogoni Szczecin, gdzie przez dłuższy czas był ważną postacią ofensywy. W sumie uzbierał 123 mecze, w których dołożył 26 bramek i 15 asyst. To bilans potwierdzający, że potrafi nie tylko wykańczać akcje, ale też uczestniczyć w ich budowaniu.
Od poprzedniego sezonu Zahovič reprezentuje Górnika. W tym czasie dorzucił 10 trafień i 5 ostatnich podań. Niezależnie od tego, że obecnie jego pozycja w klubie osłabła, te liczby wciąż stanowią argument dla zespołów szukających napastnika, który nie potrzebuje pół roku, by zrozumieć polską ligę.
Co to może oznaczać dla Śląska Wrocław?
Śląsk jest obecnie na 7. miejscu w tabeli I ligi, więc wciąż znajduje się w strefie, z której można patrzeć wyżej — ale do tego potrzebna jest większa regularność w zdobywaniu bramek. Zahovič mógłby dać doświadczenie, spokój w polu karnym i przede wszystkim „tu i teraz” jakościowy impuls, bez ryzyka długiej adaptacji do polskich realiów.
Na razie to wciąż nie jest transfer „dopięty”. Jednak po stronie zawodnika widać gotowość do odejścia, a po stronie Górnika — brak miejsca w planach. Gdy te dwa elementy się spotykają, zwykle brakuje już tylko jednego: klubu, który przedstawi warunki akceptowalne dla wszystkich stron. Jeśli Śląsk faktycznie jest zainteresowany, najbliższe dni mogą przynieść konkrety.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY