Andrea Stella zbudował McLarena na nowo i wprowadził zespół na szczyt Formuły 1. Nic dziwnego, że jego nazwisko wraca w kontekście Ferrari. Zak Brown stanowczo odrzuca jednak spekulacje, choć trudno uwierzyć, że temat całkowicie zniknie z padoku.
Zak Brown reaguje zdecydowanie
Szef McLarena nie zostawił miejsca na interpretacje. Zak Brown jasno stwierdził, że doniesienia o możliwym odejściu Andrei Stelli do Ferrari nie mają pokrycia w rzeczywistości. Podkreślił, że współpraca układa się bardzo dobrze, a obie strony patrzą w tym samym kierunku.
Taka deklaracja jest logiczna. Stella odpowiada za sportowy rozwój zespołu, który jeszcze niedawno walczył o środek stawki, a dziś liczy się w czołówce. Trudno więc wyobrazić sobie, by McLaren chciał zmieniać lidera projektu w momencie, gdy wszystko zaczęło działać.
Ferrari zawsze będzie kusić?
Mimo stanowiska Browna temat powrotu Stelli do Włoch nie pojawił się przypadkowo. Ferrari od lat szuka stabilizacji i osoby, która potrafiłaby poukładać strukturę zespołu. Stella ma doświadczenie z pracy w Maranello i zna realia tej organizacji.
To sprawia, że jego nazwisko naturalnie trafia do spekulacji. Nawet jeśli dziś nie ma konkretów, wystarczy jeden słabszy okres w McLarenie albo zmiana układu sił w Ferrari, by temat wrócił z jeszcze większą siłą.
McLaren buduje projekt na lata
Najważniejszy argument przemawiający za pozostaniem Stelli jest prosty: projekt działa. McLaren ma stabilne zaplecze, jasno określoną wizję i ludzi, którzy ją realizują. Brown podkreśla, że Włoch jest kluczowym elementem tej układanki i nie ma powodu, by ją zmieniać.
Dodatkowo w planach jest wzmocnienie zespołu o Gianpiero Lambiasiego, który ma dołączyć najpóźniej w 2028 roku. To kolejny sygnał, że McLaren myśli długofalowo i chce utrzymać obecny kierunek rozwoju.
Czy Stella naprawdę nie odejdzie?
Deklaracje w Formule 1 mają swoją wagę, ale historia pokazuje, że sytuacja potrafi zmieniać się szybko. Dziś wszystko wskazuje na to, że Stella zostanie w McLarenie, jednak jego pozycja na rynku sprawia, że zawsze będzie pojawiał się w kontekście największych zespołów.
Ferrari potrzebuje stabilności, McLaren chce utrzymać rozpędzony projekt. Na razie wygrywa ta druga narracja, ale w padoku rzadko kiedy coś jest ostateczne.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY