AKTUALNOśCI

Szwedzkie media nie zostawiły suchej nitki. „Historyczna rzeź”

Wydarzenia w Houston przyniosły ogromne rozczarowanie dla reprezentacji Szwecji oraz jej kibiców. Po entuzjastycznej wygranej nad Tunezją, potężna porażka z Holandią zmieniła nastroje o 180 stopni. Co poszło nie tak w tym spotkaniu na Mistrzostwach Świata 2026?

Fatalny występ Szwedów i krytyka mediów

Mecz z Holandią zakończył się dla Szwecji dotkliwą klęską wynikiem 1:5, a styl gry „Niebiesko-Żółtych” pozostawiał wiele do życzenia. Jeszcze kilka dni wcześniej drużyna cieszyła się z sukcesu nad Tunezją, lecz w starciu z Holendrami nie była w stanie podjąć skutecznej walki. „Fotbollskanalen” określił to spotkanie jako upokorzenie, podkreślając, że Szwecja rozpoczęła ten mecz w sposób katastrofalny. Nawet decyzja o wyjściu w tym samym składzie co ostatnio nie przyniosła oczekiwanego rezultatu.

Dziennik „Expressen” również nie szczędził krytyki, nazywając porażkę „historyczną rzezią”. Przypominali, że to pierwszy raz od 1958 roku Szwecja utraciła pięć bramek podczas Mistrzostw Świata. Holendrom wystarczyło jedynie pięć minut na stadionie w Houston, by zdobyć przewagę, której Szwedzi nie zdołali zniwelować.

Historyczne porażki i nieudane lądowanie

Według „Dagens Nyheter”, porażka z Holandią była jedną z największych w historii szwedzkiej reprezentacji. Mimo wcześniejszego triumfu nad Tunezją, mecz w Houston przyniósł nowe, niechlubne rekordy. Wynik 1:5 oznaczał najwyższą porażkę na mistrzostwach świata dla Szwecji od siedmiu dekad. Porównano to do lądowania awaryjnego, którego nie uratowałaby nawet NASA.

Krytyka nie ominęła także „Aftonbladet”, gdzie podkreślono, że Holandia nie tylko zdeklasowała Szwecję, ale również historia tego meczu pozostanie w pamięci jako podwójny koszmar. Przytoczono również historyczną porażkę z Brazylią 7:1 z 1950 roku, przypominając, że Szwecja tak dużą ilością bramek przegrała ostatnio w 1958 roku podczas finałów z Brazylią.

Strzeleckie popisy rywali

Kluczową rolę w zwycięstwie Holendrów odegrali Brian Bobbey i Cody Gakpo. Szybkie bramki Bobbeya w pierwszej połowie oraz błyskawiczne trafienia Gakpo na początku drugiej połowy pogłębiły kryzys Szwedów. Mimo że ofensywa miała lepsze momenty, to defensywa była najsłabszym ogniwem drużyny.

Wszystkie te opinie medialne unaoczniły ogromne rozczarowanie, jakie przyniósł ten mecz dla szwedzkiej drużyny i jej kibiców. Po triumfie nad Tunezją oczekiwania były wysokie, lecz rzeczywistość okazała się brutalna i w ciągu jednego spotkania nastroje w szwedzkim obozie drastycznie się zmieniły.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY