Wisła Kraków przygotowuje się do powrotu do Ekstraklasy i nie zamierza zwalniać tempa na rynku transferowym. Jeden z ruchów, który wydawał się już przesądzony, niespodziewanie stanął jednak pod znakiem zapytania. Wszystko przez rozbieżności, które pojawiły się na ostatnim etapie rozmów.
Transfer do Wisły Kraków utknął w martwym punkcie
Po czterech sezonach spędzonych poza najwyższą klasą rozgrywkową Wisła Kraków ponownie zagra w Ekstraklasie. Zespół prowadzony przez Mariusza Jopa kompletuje kadrę, która ma pozwolić nie tylko utrzymać się w lidze, ale także spokojnie rywalizować z bardziej utytułowanymi rywalami. Z tego względu klub jest aktywny na rynku transferowym i pracuje nad kolejnymi wzmocnieniami.
Do drużyny dołączyli już Marcel Łubik, Élie Youan, Maxence Maisonneuve oraz Jérémy Guillemenot. To jednak nie zamyka listy letnich transferów. Władze klubu nadal poszukują defensywnego pomocnika, a jednocześnie przyglądają się zawodnikom, którzy mogliby zasilić zespół rezerw.
Oumar Conté miał trafić do drugiej drużyny
Jednym z piłkarzy, którzy zwrócili na siebie uwagę sztabu szkoleniowego, jest Oumar Conté. Dziewiętnastoletni zawodnik przebywał w Krakowie na testach i pozostawił po sobie dobre wrażenie. Wszystko wskazywało na to, że wkrótce podpisze umowę i rozpocznie grę w rezerwach Wisły.
Młody piłkarz pozostaje bez klubu po wygaśnięciu kontraktu z włoską Reggianą, dlatego mógł swobodnie negocjować warunki z nowym pracodawcą. Jeszcze niedawno wydawało się, że finalizacja transferu jest tylko formalnością.
Dlaczego rozmowy zostały wstrzymane?
Na finiszu negocjacji pojawiły się jednak rozbieżności, które sprawiły, że podpisanie kontraktu zostało wstrzymane. Z przekazanych informacji wynika, że zawodnik oczekiwał wpisania do umowy gwarancji regularnych treningów z pierwszym zespołem. Taki zapis nie był wcześniej przedmiotem ustaleń między stronami.
Wisła Kraków nie miała zastrzeżeń do samego pomysłu, aby Conté uczestniczył w zajęciach z drużyną Mariusza Jopa. Klub nie zamierza jednak umieszczać tego typu gwarancji w kontraktach, ponieważ nie stosuje podobnych zapisów wobec swoich piłkarzy. To właśnie różnica stanowisk doprowadziła do impasu w negocjacjach.
Wisła Kraków skupia się na starcie sezonu
Na razie nie wiadomo, czy rozmowy zostaną wznowione i zakończą się porozumieniem. Niewykluczone, że obie strony wrócą jeszcze do negocjacji, jeśli uda się wypracować rozwiązanie satysfakcjonujące zarówno zawodnika, jak i klub.
Tymczasem Wisła Kraków koncentruje się na inauguracji sezonu w Ekstraklasie. Pierwszym rywalem zespołu będzie GKS Katowice, a sztab szkoleniowy chce, aby kadra była jak najlepiej przygotowana do wyzwań czekających beniaminka już od pierwszej kolejki.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY