Nazwisko Michala Gašparíka coraz częściej pojawia się w kontekście reprezentacji Słowacji. Na razie trudno mówić o zaawansowanych rozmowach czy przesądzonym scenariuszu, ale sam fakt, że trener Górnika Zabrze znalazł się w gronie wymienianych kandydatów, pokazuje, jak mocno wzrosła jego pozycja. Dla kibiców Ekstraklasy to szczególnie interesujący wątek, bo Słowak ma za sobą bardzo udany okres pracy w Zabrzu i przyciąga uwagę nie tylko wynikami, lecz także sposobem prowadzenia zespołu.
Temat nowego selekcjonera zaczął nabierać znaczenia po niepowodzeniu reprezentacji Słowacji w walce o mundial. Drużyna zakończyła eliminacyjną grupę na drugim miejscu, ustępując jedynie Niemcom, ale później nie wykorzystała swojej szansy w barażach. Porażka z Kosowem w półfinale przekreśliła marzenia o awansie na mistrzostwa świata i sprawiła, że wokół kadry natychmiast pojawiły się pytania o przyszłość obecnego szkoleniowca.
Michal Gašparík kandydatem na selekcjonera Słowacji
Francesco Calzona nadal formalnie pozostaje ważną postacią w tej układance, ale coraz więcej wskazuje na to, że jego etap pracy z reprezentacją może dobiegać końca. W medialnych spekulacjach pojawia się informacja, że jego kontrakt już wygasł albo wkrótce wygaśnie. Ostateczne rozstrzygnięcie nie zapadło jeszcze oficjalnie, jednak już teraz na Słowacji coraz śmielej mówi się o możliwych następcach.
W tym gronie znalazł się właśnie Michal Gašparík. To nazwisko nie pada przypadkowo, bo szkoleniowiec Górnika Zabrze należy dziś do trenerów, którzy potrafią łączyć nowoczesne spojrzenie na futbol z wyraźnym pomysłem na prowadzenie drużyny. Dla słowackiego środowiska może być kandydatem reprezentującym świeższą energię i bardziej rozwojowe podejście, co po nieudanych barażach wydaje się szczególnie istotne.
Porażka w barażach zmieniła sytuację wokół kadry
Niepowodzenie w meczu z Kosowem okazało się momentem, który mocno zachwiał pozycją dotychczasowego selekcjonera. Słowacja miała realną szansę na dalszą walkę o mundial, ale ostatecznie przegrała 3:4 i zakończyła swoją drogę do turnieju. Dla federacji i kibiców był to bolesny cios, bo oczekiwania po zajęciu drugiego miejsca w grupie były zdecydowanie większe.
W takich okolicznościach naturalnie zaczyna się dyskusja nie tylko o samym wyniku, ale również o przyszłym kierunku rozwoju kadry. Na Słowacji coraz wyraźniej widać dwa możliwe podejścia. Jedno zakłada postawienie na szkoleniowca z dużym doświadczeniem i konkretnym dorobkiem, drugie otwiera drogę dla trenera młodszego, ambitnego i mającego nowoczesną wizję. To właśnie w tej drugiej grupie najczęściej umieszczany jest Gašparík.
Gašparík wyróżnia się na tle innych kandydatów
W medialnych rozważaniach obok jego nazwiska przewijają się również Adrián Guľa oraz Martin Ševela. Obaj są znani kibicom śledzącym polską ligę i mają już ugruntowaną pozycję w regionie. Pojawia się też nazwisko Simone Bonomiego, czyli jednego ze współpracowników Calzony, co pokazuje, że rozpatrywanych jest kilka różnych wariantów.
Z perspektywy Ekstraklasy to jednak właśnie kandydatura Gašparíka budzi największe zainteresowanie. Trener objął Górnika Zabrze w poprzednim roku i szybko sprawił, że zespół zaczął być postrzegany jako jedna z ciekawszych drużyn w lidze. Obecnie zabrzanie zajmują wysokie miejsce w tabeli i nadal liczą się w walce o Puchar Polski. To nie są argumenty, które przechodzą bez echa, zwłaszcza gdy federacja szuka człowieka zdolnego nadać kadrze nowy impuls.
Co decyzja Słowacji oznaczałaby dla Górnika Zabrze?
Na dziś trudno zakładać, że temat jest bliski finału. Wszystko wskazuje na to, że na razie mamy do czynienia głównie z medialnym sondowaniem możliwych scenariuszy. Nie wiadomo też, czy sama federacja wykonała już konkretne ruchy wobec szkoleniowca Górnika. Można przypuszczać, że w tym momencie trener przede wszystkim koncentruje się na pracy w Zabrzu i końcówce sezonu.
Nie da się jednak ukryć, że ewentualna propozycja objęcia reprezentacji narodowej byłaby dla każdego szkoleniowca sprawą wyjątkową. To właśnie dlatego temat będzie zapewne wracał, zwłaszcza jeśli sytuacja Calzony definitywnie się wyjaśni. Dla Górnika oznaczałoby to konieczność zachowania czujności, bo dobra praca trenera zawsze przyciąga uwagę większych projektów, a kadra narodowa bez wątpienia do takich należy.
Słowacja może postawić na nową energię
Najbliższe tygodnie pokażą, czy nazwisko Michala Gašparíka pozostanie jedynie elementem medialnych spekulacji, czy też rzeczywiście zacznie odgrywać ważną rolę w wyborze nowego selekcjonera. Już samo umieszczenie go w takim gronie jest jednak wyraźnym sygnałem, że jego praca w Górniku Zabrze została zauważona także poza Polską.
Dla samego szkoleniowca to potwierdzenie rosnącej renomy, a dla kibiców Górnika powód do dumy, ale też do lekkiego niepokoju. Im lepsze wyniki i większy rozgłos, tym częściej pojawiają się pytania o przyszłość. Na razie wszystko pozostaje otwarte, lecz widać wyraźnie, że wokół trenera z Zabrza zaczyna robić się coraz głośniej.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY