AKTUALNOśCI

Trump chce, żeby Infantino został sekretarzem generalnym ONZ!

Gianni Infantino może w przyszłości zamienić kierowanie światowym futbolem na jedno z najważniejszych stanowisk w międzynarodowej polityce. Donald Trump ma widzieć obecnego prezydenta FIFA w roli kolejnego sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Na razie nie wiadomo jednak, czy sam zainteresowany rozważa taki scenariusz.

Kadencja obecnego sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa kończy się wraz z upływem 2026 roku. W związku z tym coraz częściej pojawiają się informacje dotyczące potencjalnych kandydatów na jego następcę.

Trump ma uważać, że Infantino posiada cechy potrzebne do kierowania organizacją skupiającą niemal wszystkie państwa świata. Wśród jego największych atutów wskazywane są międzynarodowe kontakty, doświadczenie w zarządzaniu dużą instytucją oraz umiejętność budowania porozumienia pomiędzy różnymi środowiskami.

Gianni Infantino kandydatem na sekretarza generalnego ONZ?

Objęcie stanowiska sekretarza generalnego ONZ wymaga przejścia skomplikowanej procedury. Kandydat musi najpierw uzyskać rekomendację 15-osobowej Rady Bezpieczeństwa.

Kluczowe znaczenie ma stanowisko pięciu stałych członków tego organu, ponieważ każde z tych państw dysponuje prawem weta. Dopiero po pozytywnej decyzji Rady Bezpieczeństwa kandydatura trafia pod głosowanie Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Nie ma obecnie pewności, czy Infantino byłby zainteresowany rozpoczęciem politycznej kariery. Nie wiadomo również, czy odbył już jakiekolwiek rozmowy z Trumpem dotyczące ewentualnego startu.

Donald Trump krytycznie ocenia innych kandydatów

O stanowisko po Guterresie ma ubiegać się siedem osób. Trump nie jest jednak przekonany do żadnej z dotychczasowych kandydatur i ma uważać, że brakuje im wyrazistości oraz odpowiedniej pozycji międzynarodowej.

Pomysł powierzenia tej funkcji Infantino spotkał się z poparciem Paolo Zampollego. Włosko-amerykański przedsiębiorca i dyplomata pełni funkcję specjalnego wysłannika prezydenta Stanów Zjednoczonych do spraw globalnych partnerstw.

Zampolli zwrócił uwagę na podobieństwa pomiędzy kierowaniem FIFA a pracą sekretarza generalnego ONZ. Organizacja Narodów Zjednoczonych zrzesza 193 państwa, natomiast światowa federacja piłkarska skupia ponad 200 krajowych związków.

Jego zdaniem dotychczasowa działalność Infantino pokazuje, że potrafi on zarządzać organizacją o globalnym zasięgu i godzić interesy wielu członków. Jednocześnie zaznaczył, że podczas ostatniego spotkania z prezydentem FIFA nie poruszano tematu jego możliwej kandydatury.

Infantino chce pozostać prezydentem FIFA

56-letni Szwajcar nie odniósł się publicznie do spekulacji dotyczących ONZ. Wcześniej potwierdził natomiast, że zamierza ubiegać się o kolejną kadencję na stanowisku prezydenta FIFA.

Wybory mają odbyć się 18 marca 2027 roku podczas 77. Kongresu FIFA w Rabacie. Pozycja Infantino wydaje się bardzo silna, a jego ewentualna reelekcja jest uznawana za najbardziej prawdopodobny scenariusz.

Szef światowego futbolu może liczyć na szerokie poparcie federacji z Azji, Afryki i Ameryki Południowej. To właśnie głosy tych regionów odgrywają kluczową rolę podczas wyborów władz FIFA.

Ewentualne zainteresowanie stanowiskiem w ONZ mogłoby więc oznaczać poważną zmianę w jego planach zawodowych. Na razie nic jednak nie wskazuje, aby Infantino zamierzał rezygnować z dalszego kierowania światowym futbolem.

Bliskie relacje Infantino z Donaldem Trumpem

Spekulacje dotyczące jego kandydatury nie są przypadkowe. Relacje Infantino z Trumpem od dłuższego czasu są bardzo dobre, a ich publiczne kontakty wielokrotnie wywoływały komentarze i kontrowersje.

Podczas ceremonii losowania grup mistrzostw świata prezydent FIFA wręczył Trumpowi inauguracyjną Pokojową Nagrodę FIFA. Decyzja ta spotkała się z dużym zainteresowaniem i była szeroko komentowana.

O ich kontaktach głośno było również w trakcie mundialu. Trump przyznał publicznie, że rozmawiał z Infantino w sprawie Florina Baloguna, który otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę w spotkaniu 1/16 finału.

Zawodnikowi groziła absencja w kolejnej rundzie, jednak wykonanie kary zostało zawieszone na rok. Dzięki temu mógł wystąpić w meczu przeciwko Belgii.

Decyzja wywołała sprzeciw w Europie i ponownie skierowała uwagę na relacje łączące szefa FIFA z prezydentem Stanów Zjednoczonych. Teraz znajomość ta może stać się podstawą jeszcze bardziej zaskakującego scenariusza – przejścia Infantino ze świata futbolu do najważniejszej organizacji międzynarodowej.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY