Aktualności

W ćwierćfinale Pucharu Boliwii sędzia pokazał 17 czerwonych kartek!

Ćwierćfinałowy rewanż Pucharu Boliwii zakończył się wydarzeniami, które na długo pozostaną w pamięci kibiców. Spotkanie Realu Oruro z Bloomingiem przerodziło się w chaos, a sędzia główny zmuszony był wyrzucić z boiska w sumie aż 17 osób. Do opanowania sytuacji potrzebne były służby porządkowe i policja.

Starcie, od którego wszystko się zaczęło

Blooming przyjeżdżał na mecz w roli faworyta po wygranej 2:1 w pierwszym spotkaniu. Plan drużyny był oczywisty — bronić zaliczki i skutecznie neutralizować ataki gospodarzy. Real Oruro szybko znalazł sposób, by wyrównać stan dwumeczu, trafiając do siatki w 23. minucie.

Przełom po stronie gości i próba przetrwania do końca

Druga część meczu przyniosła jednak znaczną zmianę obrazu gry. Blooming, zamiast wycofać się, ruszył z impetem do ataku i w zaledwie sześciu minutach zdobył dwa gole. Ich przewaga wydawała się bezpieczna, lecz sytuacja skomplikowała się po czerwonej kartce w 77. minucie. Grając w osłabieniu, goście skupili się na desperackiej obronie i grze na czas. Real Oruro zdołał jeszcze zdobyć kontaktową bramkę, ale na doprowadzenie do dogrywki zabrakło im sił i skuteczności.

Awantura, która wymknęła się spod kontroli

Tuż przed końcem meczu emocje eksplodowały. Zaczęły się przepychanki przy linii bocznej, a w kilka sekund przerodziły się w masową bójkę z udziałem rezerwowych i członków sztabów. Służby ochrony nie były w stanie zapanować nad sytuacją, dlatego do akcji wkroczyła policja. Użycie gazu łzawiącego okazało się konieczne, aby zatrzymać eskalację przemocy.

Rekordowa liczba czerwonych kartek

Zgodnie z raportem sędziowskim arbiter Renán Castillo ukarał uczestników zajścia aż 17 czerwonymi kartkami. Większość z nich przyznano za fizyczne ataki — zarówno między zawodnikami, jak i członkami ekip trenerskich. Tak wysoka liczba wyrzuconych z boiska osób należy do absolutnych rekordów współczesnego futbolu w Ameryce Południowej.

Reprezentanci kraju w samym środku afery

W zamieszaniu brali udział również piłkarze mający miejsce w reprezentacji Boliwii, która w marcu ma walczyć w barażach interkontynentalnych o udział w MŚ 2026. Jeden z nich zachował spokój i uniknął kar, drugi znalazł się w gronie ukaranych. To dodatkowy cios wizerunkowy dla klubu oraz samej federacji.

Mecz, który przeszedł do historii

Ćwierćfinałowy rewanż Pucharu Boliwii miał być zwykłym piłkarskim widowiskiem, a zakończył się jednym z największych skandali w tych rozgrywkach. Choć Blooming awansował dalej, to wydarzenia z końcówki meczu zdominowały wszystkie sportowe aspekty. Sprawa może mieć dalszy ciąg, bo federacja zapewne zajmie się analizą zachowania uczestników bójki.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Typy bukmacherskie

Memphis Grizzlies – Toronto Raptors Typy, Kursy, Zakłady 04.04.2026

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!