Po bolesnej lekcji w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie stanęli przed wyzwaniem, które miało pokazać ich charakter. Mecz o trzecie miejsce był czymś więcej niż tylko walką o medal – był sprawdzianem mentalnej siły i sportowej dojrzałości. Jurajscy Rycerze zdali go w przekonującym stylu.
Klubowe Mistrzostwa Świata siatkarzy 2025: Zawiercie z brązem
Zaledwie kilkanaście godzin po bardzo słabym występie w półfinale KMŚ 2025 przeciwko Osaka Bluteon, wicemistrzowie Polski wyszli na parkiet z jasnym celem – zmazać plamę i zapisać się w historii klubu. Stawką meczu z Volei Renata był pierwszy w dziejach Aluronu CMC Warty Zawiercie medal Klubowych Mistrzostw Świata.
Rywal także nie imponował wcześniej formą, przegrywając wyraźnie z Sir Susa Vim Perugia. Co ciekawe, oba zespoły znały się już z turnieju – kilka dni wcześniej lepsi byli Polacy, wygrywając po tie-breaku. Tym razem jednak Jurajscy Rycerze nie chcieli zostawiać niczego przypadkowi.
Nerwowy początek i kluczowe zmiany trenera Winiarskiego
Pierwszy set był długi i pełen zwrotów akcji. Obie drużyny grały punkt za punkt, a poziom spotkania długo falował. Zawiercianie ograniczyli liczbę błędów względem półfinału, ale wciąż brakowało im stabilności w ataku. Szczególnie poniżej oczekiwań prezentował się Aaron Russell, który nie potrafił znaleźć swojego rytmu.
Gdy po skutecznym bloku Brazylijczycy objęli kilkupunktowe prowadzenie, trener Michał Winiarski szybko zareagował, dokonując zmiany w ataku. Wejście Kyle’a Ensinga okazało się momentem przełomowym. Wspierani przez Mateusza Bieńka w ataku i dobrze funkcjonującą zagrywkę Miguela Tavaresa, Polacy odrobili straty. Choć końcówka była nerwowa, to właśnie lepsza gra obronna i skuteczny blok pozwoliły Aluronowi wygrać inauguracyjną partię.
Drugi set pod pełną kontrolą wicemistrzów Polski
Druga odsłona miała już zupełnie inny przebieg. Zawiercianie od początku narzucili swoje warunki, punktując blokiem i skutecznym atakiem ze skrzydeł. Russell zaczął prezentować się pewniej, a przewaga Polaków systematycznie rosła.
Volei Renata próbowało odpowiadać, jednak mnożące się błędy własne skutecznie utrudniały im walkę o odwrócenie losów seta. Ensing był niezwykle aktywny w obronie i skuteczny w ofensywie, co wyraźnie podbudowało zespół. Spokój i dobra organizacja gry pozwoliły Jurajskim Rycerzom bez większych problemów zamknąć drugą partię.
Trzecia partia i przypieczętowanie historycznego sukcesu
Trzeci set nie był już spacerem. Choć Aluron CMC Warta Zawiercie utrzymywał skuteczność w ataku, momentami pojawiała się nerwowość. Bardzo dobrze prezentowali się Bartosz Kwolek i Mateusz Bieniek, ale Brazylijczycy dzięki kombinacyjnej grze rozgrywającego długo trzymali się blisko wyniku.
Kluczowy okazał się ponownie Ensing, który serią dobrych zagrywek pozwolił Polakom odskoczyć rywalom. Mimo że Volei Renata walczyło do końca i wykorzystywało każdą okazję, końcówka seta należała już do zawiercian. Skuteczny blok i ofiarna gra w obronie zamknęły mecz i zapewniły Aluronowi CMC Warcie Zawiercie brązowy medal KMŚ 2025.
Aluron CMC Warta Zawiercie – Volei Renata 3:0
Zwycięstwo bez straty seta było najlepszą możliwą odpowiedzią na wcześniejszą porażkę. Dla zespołu trenera Michała Winiarskiego to nie tylko medal, ale także ważny sygnał, że potrafią podnieść się w trudnym momencie i kończyć turniej w wielkim stylu.