Widzew Łódź miał walczyć o czołówkę Ekstraklasy, ale wyniki zespołu pozostawiają wiele do życzenia. Mateusz Borek wskazał piłkarza, który jego zdaniem zawodzi najbardziej.
Widzew Łódź rozczarowuje mimo ogromnych wydatków
Widzew Łódź miał wejść na wyższy poziom po zmianach właścicielskich i wielkich inwestycjach w kadrę. Klub, którego udziały przejął Robert Dobrzycki, przeznaczył na transfery ponad 20 milionów euro, licząc na zbudowanie zespołu zdolnego do walki o najwyższe cele. Na razie trudno jednak mówić o realizacji tych planów. Po dwunastu kolejkach Ekstraklasy łodzianie zajmowali dopiero 14. miejsce w tabeli, a na koncie mieli zaledwie jedno zwycięstwo. Ostatni raz wygrali 9 sierpnia, dlatego presja na drużynie i sztabie szkoleniowym stale rośnie.
Problemem Widzewa nie jest wyłącznie miejsce w klasyfikacji. Mimo kosztownych wzmocnień zespół wciąż nie prezentuje spójnej gry, a poszczególni zawodnicy nie wykorzystują w pełni swoich możliwości. Kadra miała dawać podstawy do rywalizacji z najlepszymi drużynami ligi, tymczasem na boisku brakuje regularności i wyraźnego postępu. Kolejne niepowodzenia sprawiają, że coraz częściej pojawiają się pytania o efektywność przeprowadzonych transferów. Wśród piłkarzy, po których spodziewano się zdecydowanie więcej, znalazł się Emil Kornvig, sprowadzony do Łodzi z myślą o wzmocnieniu środka pola.
Mateusz Borek wskazał największe rozczarowanie Widzewa
Na antenie Kanału Sportowego o sytuacji łódzkiego zespołu wypowiedział się Mateusz Borek. Dziennikarz wskazał Emila Kornviga jako największe rozczarowanie Widzewa na obecnym etapie sezonu. Jego zdaniem Duńczyk na początku występów pokazywał potencjał, który pozwalał oczekiwać, że będzie wyróżniającym się zawodnikiem Ekstraklasy. Borek zwracał uwagę na warunki fizyczne pomocnika, jego umiejętności techniczne, chęć szukania drogi do bramki oraz możliwości motoryczne. Z czasem jednak obraz piłkarza wyraźnie się zmienił. W ocenie komentatora Kornvig przestał pokazywać cechy, które wcześniej dawały nadzieję na dużą jakość.
– Powiem szczerze, dla mnie Emil Kornvig to jest dzisiaj największe rozczarowanie Widzewa Łódź – stwierdził Borek. Dziennikarz przyznał, że początkowo widział w Duńczyku zawodnika mogącego przerastać poziom ligi, ale obecnie trudno mu wskazać element gry pomocnika, który szczególnie się wyróżnia. Kornvig dołączył do Widzewa na początku 2026 roku, przechodząc z norweskiego SK Brann za trzy miliony euro. Od tego czasu rozegrał 29 spotkań, w których zdobył dwie bramki i zanotował jedną asystę. Jak na zawodnika sprowadzonego za taką kwotę i mającego wzmacniać ofensywę, dorobek ten pozostawia spory niedosyt. Najbliższe występy pokażą, czy Duńczyk zdoła odzyskać formę i pomóc Widzewowi poprawić wyniki.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY