Zimowe okno transferowe zbliża się coraz szybciej, a Widzew Łódź zaczyna przygotowywać plan działania, który ma pozwolić drużynie skuteczniej rywalizować w drugiej części sezonu. Klub nie zamierza dokonywać rewolucji kadrowej, jednak kilka zmian wydaje się nieuniknionych. Nowy trener Igor Jovićević analizuje kandydatury zawodników z rynku, który zna najlepiej — z Ukrainy.
Widzew nie szykuje kadrowej burzy, ale korekty są pewne
Dariusz Adamczuk, odpowiedzialny w Widzewie za politykę kadrową, już wcześniej zapowiadał, że klub nie planuje gwałtownych zmian. Zespół ma zostać wzmocniony maksymalnie trzema lub czterema piłkarzami, a priorytetem jest podniesienie jakości w kluczowych strefach boiska. Zimą mogą pojawić się również odejścia — głównie tych zawodników, którzy mają problem z regularną grą lub nie wpisują się w koncepcję szkoleniowca.
Nowa filozofia budowy drużyny wynika z oceny pierwszych tygodni współpracy z Jovićevičem. Chorwat zdążył już wskazać pozycje, które wymagają uzupełnień, oraz typy zawodników, jakich chce sprowadzić do Łodzi.
Jovićević sięga po znajome środowisko. Cel: zawodnicy z Ukrainy
Doświadczenia z pracy w Szachtarze Donieck oraz tamtejszej lidze sprawiły, że Jovićević doskonale zna ukraiński rynek. Właśnie tam skupia swoje poszukiwania. Klub analizuje czterech kandydatów, a jednym z najpoważniejszych ma być Jehor Twerdochłib, pomocnik, o którym w kontekście Widzewa mówiło się już kilka miesięcy temu.
Jehor Twerdochłib – kandydat numer jeden?
Twerdochłib, mimo młodego wieku, jest już dobrze ukształtowanym graczem środkowej strefy. 24-latek do tej pory grywał głównie na Ukrainie, ale w poprzednim sezonie zanotował wyraźny przełom. Jego dorobek 14 ligowych goli sprawił, że zajął drugie miejsce w klasyfikacji strzelców. Wyróżnia go przede wszystkim wszechstronność — może grać zarówno na pozycji klasycznej „ósemki”, jak i ofensywnego pomocnika z dużą swobodą ruchu.
Jego forma nie jest chwilowym błyskiem. W aktualnych rozgrywkach Twerdochłib pozostaje jednym z liderów Krywbasu Krzywy Róg, dokładając 7 bramek i 3 asysty. Nic dziwnego, że jego nazwisko wróciło do notesów skautów Widzewa. Pomocnik ma kontrakt ważny do 2027 roku, więc jego ewentualne sprowadzenie wymagałoby konkretnej oferty finansowej.
Inni kandydaci na liście życzeń Widzewa
Na liście kandydatów znajdują się również:
-
Marjan Szwed – zawodnik o dużych możliwościach ofensywnych, mogący występować na skrzydle lub za napastnikiem.
-
Prosper Obah – piłkarz ceniony za dynamikę i intensywność w pressingu.
Choć to Twerdochłib wydaje się faworytem, Jovićević chce mieć alternatywy i bada różne opcje. Widzew nie zamierza przepłacać, dlatego rozmowy — jeśli do nich dojdzie — mają być prowadzone zgodnie z restrykcyjnymi zasadami finansowymi klubu.
Dlaczego Widzew szuka akurat takich zawodników?
Po pierwszych tygodniach pracy Jovićevića widać, że preferuje szybki, agresywny futbol, z dużą intensywnością w środku pola. Widzew potrzebuje zawodników o dobrej mobilności, umiejętności gry kombinacyjnej i wytrzymałości. Rynek ukraiński oferuje właśnie takich piłkarzy — dobrze wyszkolonych, głodnych gry i nadal dostępnych w przystępnych widełkach cenowych.
Zimowe decyzje coraz bliżej. Kibice czekają na konkretne ruchy
Przy al. Piłsudskiego panuje przekonanie, że najbliższe okno transferowe będzie miało ogromne znaczenie dla całego projektu sportowego. Jovićević buduje atmosferę i strukturę gry, ale potrzebuje kilku wykonawców, którzy pozwolą mu w pełni wcielić plan w życie.
Widzew nie chce powtarzać błędów z poprzednich lat, kiedy to zimowe okno przynosiło ruchy chaotyczne i nie zawsze dopasowane do potrzeb. Tym razem proces przygotowywania listy transferowej jest prowadzony systematycznie i z dużą ostrożnością.
Czy Twerdochłib trafi do Widzewa? Odpowiedź wkrótce
Choć na razie nie ma informacji o oficjalnych rozmowach, sygnały z Ukrainy nie pozostawiają wątpliwości — Jovićević widzi w Twerdochłibie idealny profil zawodnika do swojej koncepcji gry. Jeśli klub zdecyduje się na transfer, może to być jeden z ciekawszych ruchów zimowego okna w Ekstraklasie.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Widzew faktycznie wejdzie na ukraiński rynek i sięgnie po zawodników, których wskazuje trener. Jedno jest pewne — w Łodzi szykują się spokojne, ale bardzo strategiczne zmiany.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY