Kamil Grosicki od lat pozostaje ikoną Pogoni Szczecin, ale jego przyszłość w klubie stoi pod znakiem zapytania. Kontrakt skrzydłowego wygasa z końcem czerwca przyszłego roku, a rozmowy o jego przedłużeniu wciąż nie ruszyły w sposób jednoznaczny. Grudzień ma być kluczowym miesiącem, w którym rozstrzygnie się, czy zawodnik zostanie w Szczecinie, czy też poszuka nowego wyzwania.
Grosicki nadal liderem Pogoni, mimo 37 lat
Choć wielu piłkarzy w podobnym wieku powoli odsuwa się na drugi plan, Grosicki konsekwentnie utrzymuje status jednego z najlepszych zawodników Ekstraklasy. Od momentu powrotu do Pogoni prezentuje wysoki poziom i znacznie wykracza poza stereotyp piłkarza kończącego karierę. W bieżących rozgrywkach już siedem razy trafił do siatki przeciwników i zanotował cztery asysty, co czyni go jednym z najważniejszych ogniw ofensywy „Dumy Pomorza”.
W Szczecinie nie wyobrażano sobie dotychczas drużyny bez jego udziału. Jednak im bliżej końca sezonu, tym więcej znaków zapytania pojawia się wokół kontynuacji współpracy.
Kontrakt Grosickiego wygasa. Klub zwleka, konkurenci czekają
Obecna umowa piłkarza obowiązuje tylko do końca czerwca 2026 roku. Choć Pogoń ma idealne warunki, by przedłużyć kontrakt – zawodnik jest z klubem silnie związany emocjonalnie, a kibice chcieliby jego pozostania – brak stanowczych działań może otworzyć furtkę innym zespołom. W tej chwili to klub jest stroną decydującą, ale musi liczyć się z tym, że jeśli zwlekanie potrwa dłużej, konkurencja podejmie konkretne kroki.
Według ustaleń lokalnych dziennikarzy Grosicki wzbudza zainteresowanie co najmniej dwóch drużyn Ekstraklasy. Przedstawiciele obu klubów mieli już zapowiedzieć gotowość wejścia do rozmów w grudniu, gdy sytuacja stanie się bardziej klarowna. Jeden z działaczy, który przyznał, że jego zespół analizuje temat, podkreślił, że najpierw sam zawodnik musi przedstawić Pogoni swoje stanowisko.
Widzew Łódź jednym z chętnych. Kluczowa rola Dariusza Adamczuka
Jednym z poważnie zainteresowanych klubów jest Widzew Łódź. Zespół z alei Piłsudskiego stara się budować kadrę o większym doświadczeniu i szuka piłkarzy, którzy mogliby dać drużynie natychmiastową jakość. Grosicki idealnie wpisywałby się w ten profil.
Co więcej, w rozmowach inicjatywę ma wykazywać Dariusz Adamczuk, który miałby być przygotowany na przedstawienie konkretnej oferty już na początku przyszłego roku. Łodzianie widzą w piłkarzu nie tylko sportową wartość, ale również ogromne doświadczenie, które mogłoby pomóc młodszym zawodnikom w rozwoju.
Grudzień miesiącem prawdy dla „Turbo Grosika”
Wszystko wskazuje na to, że najbliższe tygodnie będą decydujące dla dalszej kariery Grosickiego. Piłkarz ma porozmawiać najpierw z właścicielami Pogoni, aby określić swoje plany. To od tego spotkania zależy, czy klub podejmie dalsze kroki wychodzące naprzeciw jego oczekiwaniom.
Jeśli rozmowy nie przyniosą porozumienia, zawodnik może zdecydować się na zmianę otoczenia — nie tylko po to, by dostać lepszą ofertę finansową, lecz także po to, by w ostatnich latach kariery wciąż rywalizować o najwyższe cele i pozostawać ważną postacią drużyny.
Pogoń pod presją czasu
Pogoń stoi więc przed trudnym zadaniem. Grosicki to zawodnik o niezwykłym znaczeniu dla drużyny: sportowym, wizerunkowym i emocjonalnym. Jego odejście byłoby ogromną stratą, jednak brak szybkiej decyzji może doprowadzić do tego, że konkurenci przejmą inicjatywę. Grudzień zapowiada się jako moment, który przesądzi, czy 37-latek zakończy karierę w rodzinnym Szczecinie, czy też spróbuje jeszcze raz odmienić losy innej ligowej drużyny.