AKTUALNOśCI

Wielka gwiazda tenisa może po trzech latach wrócić na kort!

Serena Williams może znów pojawić się na zawodowych kortach — i to szybciej, niż wielu się spodziewało. Po ponad trzech latach od ostatniego występu wraca temat, który elektryzuje tenisowy świat: legendarna Amerykanka ma spełnić formalne warunki powrotu do rywalizacji, a kalendarz już podsuwa turnieje, w których jej nazwisko brzmiałoby jak główna atrakcja.

Serena Williams i możliwy powrót po przerwie od US Open 2022

Wszystko zaczęło się od wspomnień z Nowego Jorku. To właśnie podczas US Open 2022 Serena Williams po raz ostatni wyszła na kort jako zawodniczka, a tamten turniej miał być symbolicznym domknięciem kariery. Od tego czasu minęły ponad trzy lata, a w międzyczasie tenis przyzwyczaił się do życia bez jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii dyscypliny.

W ostatnich tygodniach temat jednak wrócił ze zdwojoną siłą. Spekulacje narastały, bo coraz częściej pojawiały się sygnały, że Amerykanka nie zamknęła drzwi na stałe. Teraz mówi się już nie tyle o „pomysłach”, ile o konkretnym oknie czasowym, w którym jej powrót stałby się możliwy.

Co zmienia informacja o programie antydopingowym

Według nowych doniesień kluczową rolę odgrywa kwestia formalna: ponowne przystąpienie do programu antydopingowego i spełnienie wymaganego okresu. W praktyce chodzi o to, by zawodniczka przez określony czas była ponownie objęta standardowymi procedurami, zanim wróci do oficjalnych startów.

Właśnie ten element ma przesądzać o dacie, od której Serena może wrócić do rywalizacji. Zgodnie z przekazywanymi informacjami, granicznym terminem ma być 22 lutego — wtedy mija pół roku od ponownego wejścia do programu, co otwierałoby drogę do startów w zawodowych turniejach.

Data 22 lutego i lista ITIA: dlaczego to ważny sygnał

Istotnym tropem ma być pojawienie się nazwiska Williams na zaktualizowanej liście Międzynarodowej Agencji ds. Integralności Tenisa (ITIA). Tego rodzaju aktualizacje są w tenisowym środowisku uważnie śledzone, bo często wskazują na ruchy organizacyjne i gotowość do spełnienia wymogów dopuszczenia do startu.

Wiek 44 lat tylko podkręca temperaturę dyskusji: ewentualny powrót po takiej przerwie byłby wydarzeniem nie tylko sportowym, ale i kulturowym. To postać, której obecność potrafi zmienić wagę całego turnieju, niezależnie od tego, czy jest faworytką do tytułu.

Indian Wells i Miami: turnieje, w których powrót brzmi najbardziej realnie

Jeśli 22 lutego rzeczywiście otworzy ścieżkę do startów, naturalnym kierunkiem są marcowe imprezy w Stanach Zjednoczonych: Indian Wells i Miami. To turnieje, które pasują do narracji o powrocie — duże, medialne, z ogromną publicznością i atmosferą, w której Serena zawsze czuła się jak u siebie.

W tym scenariuszu pojawia się też kolejny wątek: potencjalna możliwość gry w pozostałej części sezonu, w tym w najważniejszych turniejach wielkoszlemowych. Oczywiście sama „możliwość” nie oznacza jeszcze decyzji o starcie — to raczej informacja, że kalendarz przestaje być przeszkodą.

Co wiemy na pewno, a co wciąż pozostaje bez potwierdzenia?

Najmocniejsze doniesienia sugerują, że powrót jest już praktycznie przesądzony, ale jest jeden haczyk: do tej pory nie pojawiło się oficjalne potwierdzenie ze strony samej zawodniczki. I to właśnie sprawia, że temat żyje na dwóch poziomach jednocześnie. Z jednej strony są konkretne przesłanki formalne, z drugiej — brak jednoznacznej deklaracji.

Jeśli Serena Williams faktycznie wróci, tenis dostanie historię, której nie da się zignorować: legendę wracającą po latach, w wieku, w którym większość sportowców dawno jest po drugiej stronie kariery. A jeśli jednak okaże się, że to tylko przygotowanie „na wszelki wypadek”, sama skala poruszenia pokazuje jedno: jej nazwisko wciąż ma moc, której nie ma nikt inny.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY