Wisła Kraków po powrocie do Ekstraklasy układa kadrę na nowy sezon i nie zamierza wymieniać wszystkiego od razu. Klub chce wzmocnień, ale jednocześnie zatrzymuje piłkarzy, którzy pomogli wywalczyć awans. Jednym z nich będzie James Igbekeme.
James Igbekeme przedłuży kontrakt z Wisłą
Igbekeme ma podpisać nową umowę z Wisłą Kraków. Kontrakt będzie obowiązywał do 30 czerwca 2027 roku i znajdzie się w nim opcja przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. To oznacza, że doświadczony pomocnik pozostanie przy Reymonta po awansie do Ekstraklasy.
Dla Wisły to logiczna decyzja. Nigeryjczyk był ważną postacią w drużynie Mariusza Jopa i dawał środkowej linii jakość, której klub będzie potrzebował także na wyższym poziomie. W zakończonym sezonie wystąpił 32 razy, zdobył trzy bramki i zanotował jedną asystę.
Wisła stawia na ewolucję, nie rewolucję
Po awansie Biała Gwiazda musi przygotować się do gry w Ekstraklasie, ale w klubie nie planują całkowitej przebudowy. Jarosław Królewski podkreślał, że chodzi raczej o ewolucję składu niż gwałtowną rewolucję. Zatrzymanie Igbekemego pasuje do tego podejścia.
Wisła chce wzmocnić kilka pozycji, prawdopodobnie nawet pięć, ale jednocześnie zachować trzon zespołu. To ważne, bo drużyna, która wywalczyła awans, ma już wypracowane automatyzmy i relacje w szatni. Zbyt duża liczba zmian mogłaby zaburzyć stabilność przed startem w elicie.
Kolejna decyzja po awansie
Igbekeme nie jest jedynym zawodnikiem, z którym Wisła wiąże dalsze plany. Wcześniej klub poinformował o przedłużeniu kontraktów z Maciejem Kuziemką, Wiktorem Biedrzyckim i Bartoszem Jarochem. To pokazuje, że przy Reymonta krok po kroku zabezpieczają najważniejsze elementy kadry.
Do rozwiązania pozostają jednak kolejne sprawy. Jedną z nich jest przyszłość Jordiego Sáncheza. Wisła musi zdecydować, kto zostanie częścią zespołu na Ekstraklasę, a gdzie potrzebna będzie świeża jakość.
Doświadczenie Igbekemego może być cenne
Powrót Igbekemego do Wisły okazał się udany. Pomocnik szybko odnalazł się w zespole i pomógł mu wrócić do najwyższej ligi. Teraz jego doświadczenie może być jeszcze ważniejsze, bo Ekstraklasa będzie wymagała większej intensywności, lepszej organizacji i odporności na trudniejsze momenty.
Wisła zatrzymuje zawodnika, który zna drużynę i rolę, jakiej oczekuje od niego sztab. To nie jest efektowny ruch transferowy, ale może być jednym z tych, które pomagają beniaminkowi wejść w sezon z większym spokojem.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY