Wisła Kraków może stanąć przed ważną decyzją organizacyjną przed 27. kolejką I ligi. Choć w terminarzu widnieje już data meczu z Górnikiem Łęczna, wiele wskazuje na to, że spotkanie nie odbędzie się zgodnie z pierwotnym planem. Powód jest istotny, bo dotyczy kilku zawodników, którzy w tym czasie będą wracać ze zgrupowań reprezentacyjnych.
Na razie „Biała Gwiazda” koncentruje się na najbliższych wyzwaniach ligowych. Zespół chce odbić się po słabszym okresie i wrócić na właściwe tory, dlatego ogromne znaczenie mają dla niego kolejne mecze. Najpierw krakowianie skupiają się na rywalizacji z Miedzią Legnica, a później czeka ich również przygotowanie do starcia z Odrą Opole.
W tle tych wydarzeń pojawił się już jednak temat następnych spotkań i dokładnego kalendarza rozgrywek. Opublikowany terminarz 27. kolejki wskazuje, że Wisła miałaby zagrać z Górnikiem Łęczna 2 kwietnia o godzinie 18:00. Wszystko wskazuje jednak na to, że klub będzie zabiegał o zmianę tego terminu.
Wisła Kraków chce przełożyć mecz z Górnikiem Łęczna
Na pierwszy rzut oka problemem mogłaby wydawać się pora rozegrania spotkania. Mecz zaplanowany w środku tygodnia o godzinie 18:00 rzeczywiście nie sprzyja wysokiej frekwencji, ale nie to ma być najważniejszym argumentem za korektą kalendarza. Kluczowe znaczenie ma sytuacja kadrowa zespołu.
Kilku piłkarzy Wisły zostało bowiem powołanych do młodzieżowych reprezentacji, co mocno komplikuje przygotowania do tego spotkania. Patryk Letkiewicz i Jakub Krzyżanowski mają znaleźć się na zgrupowaniu kadry U-20, której ostatni mecz zaplanowano na 31 marca po południu. To oznacza bardzo napięty harmonogram i minimalny czas na regenerację przed kolejnym występem w klubie.
Sytuacja robi się jeszcze trudniejsza, jeśli wziąć pod uwagę zawodników związanych z reprezentacją U-21. Tego samego dnia mogą zagrać także Maciej Kuziemka, Kacper Duda oraz Mariusz Kutwa. Dla Wisły to ważni gracze, dlatego ich późny powrót do Krakowa miałby realny wpływ na możliwości sztabu szkoleniowego.
Powołania do reprezentacji komplikują sytuację kadrową
W praktyce oznacza to, że część piłkarzy wróciłaby do klubu zaledwie dzień przed meczem z Górnikiem Łęczna. W takich warunkach trudno mówić o normalnym cyklu treningowym, odpowiednim odpoczynku i spokojnym przygotowaniu drużyny do ligowego spotkania. Dla sztabu Mariusza Jopa byłby to bardzo duży problem, szczególnie jeśli chodzi o planowanie składu i zarządzanie obciążeniami.
Z tego powodu Wisła ma mieć mocne podstawy, by domagać się przełożenia meczu. W klubie mogą argumentować, że obecny termin stawia zespół w wyraźnie niekorzystnym położeniu i utrudnia wystawienie optymalnej kadry. Trudno się temu dziwić, skoro kilku istotnych zawodników byłoby dostępnych praktycznie w ostatniej chwili.
Kiedy Wisła Kraków może zagrać z Górnikiem Łęczna?
Na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy ewentualnie mogłoby dojść do rozegrania tego spotkania. Jednym z rozważanych wariantów może być termin przypadający w okresie wielkanocnym, ale nie można też wykluczyć, że mecz zostałby przesunięty na zupełnie inny dzień. Wszystko zależy od decyzji organizatorów i możliwości dopasowania nowej daty do napiętego kalendarza rozgrywek.
Dla Wisły Kraków najważniejsze jest dziś to, by nie dopuścić do sytuacji, w której ważny mecz ligowy trzeba będzie rozegrać niemal bez czasu na przygotowanie kluczowych piłkarzy. Dlatego temat korekty terminarza może w najbliższych dniach stać się jednym z ważniejszych w kontekście planów „Białej Gwiazdy” na początek kwietnia.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY