1. LIGA POLSKA

Wisła Kraków odrzuciła ofertę za Angela Rodado z Hiszpanii!

Wisła Kraków dostała ofertę, która w I lidze potrafi wywołać trzęsienie ziemi — i mimo to powiedziała „nie”. Propozycja za Ángela Rodado była konkretna, a kierunek egzotyczny, ale w Krakowie uznano, że w tej chwili ważniejsze od pieniędzy jest jedno: nie rozmontować drużyny tuż przed rundą, która ma zdecydować o wszystkim.

Wisła Kraków odrzuca ofertę za Ángela Rodado

Do klubu trafiła propozycja wykupu Rodado złożona przez Club Atlético Talleres. Kwota opiewała na 1,3 miliona euro, czyli pieniądze, obok których na zapleczu Ekstraklasy trudno przejść obojętnie. Mimo to Wisła nie zdecydowała się na sprzedaż i odrzuciła ofertę, jasno pokazując, że w tym okienku nie zamierza oddawać swojej najważniejszej postaci.

Krakowianie mają za sobą już kilka rozstań. Z zespołem pożegnali się Igor Łasicki, Olivier Sukiennicki oraz Wiktor Staszak. W przypadku Łasickiego temat zamknął się definitywnie, bo mimo propozycji nowej umowy obrońca wybrał zmianę klubu. Dwaj pozostali zawodnicy nie zniknęli z radarów Wisły na stałe — zostali wypożyczeni, co sugeruje, że w klubie traktuje się ich bardziej jako inwestycję i element planu na przyszłość niż „sprzedaż wyprzedażową”.

Dlaczego Rodado jest nietykalny przed kluczową rundą

W Wiśle dobrze wiedzą, że nie każdy transfer da się zastąpić kolejnym transferem. Rodado to nie tylko nazwisko, ale centralny punkt ofensywy i zawodnik, od którego często zaczyna się i kończy plan na zdobywanie punktów. A skoro przed drużyną runda decydująca o awansie, sprzedaż lidera ataku mogłaby oznaczać sportowy krok w tył — nawet jeśli finansowo wyglądałaby atrakcyjnie.

Zainteresowanie ze strony Talleres nie jest zupełną nowością. Klub z Córdoby miał już wcześniej spoglądać w stronę Rodado, ale również wtedy nie dopiął tematu. Tym razem historia się powtórzyła: chęci były, oferta była, lecz Wisła postawiła mur. To ważny sygnał: Kraków nie traktuje Rodado jako zawodnika „do wyjęcia”, tylko jako kluczowy element projektu.

Statystyki Rodado, które tłumaczą stanowisko Wisły

Jeśli ktoś szuka odpowiedzi, dlaczego Wisła nie chce rozmawiać o odejściu Hiszpana, wystarczy spojrzeć na liczby. W 21 meczach tego sezonu Rodado ma na koncie 18 goli i jedno ostatnie podanie. To produkcja na poziomie, który w realiach I ligi potrafi samodzielnie ciągnąć zespół przez trudne tygodnie. A im bliżej najważniejszych spotkań, tym bardziej rośnie wartość zawodnika, który potrafi „zrobić różnicę” nawet wtedy, gdy drużynie nie idzie.

Odrzucenie oferty to komunikat wprost: priorytetem jest wynik sportowy, a nie szybki zastrzyk gotówki. Wisła uznaje, że bez Rodado ryzyko niepowodzenia w walce o awans byłoby zbyt duże. Kibice dostają więc jasny sygnał, że klub nie zamierza sprzedawać marzeń o Ekstraklasie w połowie drogi — nawet jeśli ktoś przynosi na stół pieniądze, które kuszą.

Temat może wrócić, ale nie teraz

Nie znaczy to, że w przyszłości nikt nie wróci po Rodado. Jeśli utrzyma formę i będzie dowoził takie liczby, kolejne oferty są niemal pewne. Różnica polega na tym, że Wisła chce, by ewentualne decyzje zapadały w innym momencie — wtedy, gdy klub nie będzie stał przed najważniejszą rundą sezonu, a na stole będą lepsze warunki sportowe i finansowe. Teraz przekaz jest prosty: Rodado ma zostać i poprowadzić zespół tam, gdzie Wisła chce wrócić.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY