W ostatnich dniach kibice Wisły Kraków skupiają uwagę przede wszystkim na sytuacji Ángela Rodado. Hiszpan, który był jednym z najlepszych strzelców w Polsce, może tego lata opuścić klub. Prezes Jarosław Królewski już zapowiedział, że jeśli pojawi się odpowiednia oferta, to napastnik otrzyma zgodę na transfer. Tymczasem „Biała Gwiazda” nie zamierza bezczynnie czekać i intensywnie pracuje nad kolejnymi ruchami kadrowymi.
Krakowianie szukają wzmocnień
Działacze Wisły analizują sytuację na rynku transferowym i rozważają różne opcje wzmocnień. W kręgu zainteresowań znajduje się nie tylko nowy napastnik, ale też piłkarze do środka pola, obrony i na boki boiska. Najwięcej uwagi ostatnio poświęcono Juliusowi Ertlthalerowi – Austriakowi, który ma za sobą bardzo udany sezon w barwach GKS-u Tychy.
Wisła bardzo poważnie myśli o sprowadzeniu Ertlthalera. Pomocnikowi kończy się kontrakt z tyskim klubem i wszystko wskazuje na to, że zmieni barwy w letnim oknie transferowym. Na chwilę obecną zawodnik jest wolnym graczem, co oznacza brak kosztów transferowych – to niewątpliwa zaleta dla każdego zainteresowanego klubu.
ŁKS blisko, ale Wisła nie odpuszcza
Jeszcze niedawno wydawało się, że nowym pracodawcą Austriaka zostanie ŁKS Łódź. Pojawiły się nawet informacje, że transfer jest już niemal przesądzony. Ostateczna decyzja jednak nie zapadła, a do walki o zawodnika włączyła się Wisła Kraków, która jest zdeterminowana, by wygrać ten wyścig. Na tym nie koniec – 28-latek znajduje się także na liście życzeń Śląska Wrocław, który po spadku z Ekstraklasy szuka sposobów na szybki powrót na najwyższy poziom rozgrywkowy.
W minionym sezonie Ertlthaler rozegrał świetne zawody. Zakończył rozgrywki z siedmioma bramkami i czterema asystami na koncie. Takie statystyki jak na środkowego pomocnika są bardzo przyzwoite i nie uszły uwadze skautów ligowych drużyn. Austriak trafił do Polski w styczniu 2023 roku i szybko zyskał status jednego z kluczowych graczy GKS-u Tychy.
Więcej pytań niż odpowiedzi
Na ten moment nie wiadomo, czy Wisła zdoła przekonać Ertlthalera do przenosin do Krakowa. Klub stara się być aktywny, a sam zawodnik ma kilka ofert do rozważenia. Z całą pewnością kluczowe będą tutaj szczegóły umowy – zarówno pod względem finansowym, jak i sportowym. Wisła chce zaprezentować projekt, który przekona Austriaka, że pod Wawelem warto kontynuować karierę.
Ertlthaler to jednak niejedyny zawodnik, którego krakowski klub chciałby zobaczyć w swoich barwach. Według nieoficjalnych informacji, na liście życzeń znajdują się również boczni obrońcy oraz doświadczony stoper, który mógłby zostać liderem defensywy. Dla Wisły to niezwykle ważne okno transferowe – po raz kolejny zabrakło jej awansu do Ekstraklasy, a ambicje klubu są zdecydowanie większe.
Walka trwa – czas pokaże, kto wygra
Najbliższe dni mogą okazać się kluczowe w kontekście przyszłości Juliusa Ertlthalera. Wisła Kraków bardzo chce tego transferu, ale konkurencja również nie zamierza składać broni. Jeśli „Białej Gwieździe” uda się przechytrzyć ŁKS i Śląsk, będzie to jasny sygnał, że w Krakowie naprawdę myśli się o powrocie na najwyższy poziom.