Wisła Płock nie zdołała wykorzystać atutu własnego boiska w 2. kolejce PKO Ekstraklasy. Bezbramkowy remis z Widzewem Łódź pozostawił w zespole mieszane uczucia. Po końcowym gwizdku głos zabrał Adam Majewski, który jasno ocenił przebieg spotkania i wskazał, czego najbardziej zabrakło.
Wisła Płock – Widzew Łódź. Adam Majewski podsumował spotkanie
Pierwsza połowa należała do gości, którzy stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji do zdobycia bramki. Po zmianie stron inicjatywę przejęła Wisła Płock, lecz również gospodarzom zabrakło skuteczności pod bramką rywali.
Adam Majewski przyznał, że remis można uznać za sprawiedliwy, ale jednocześnie odczuwa niedosyt. Szkoleniowiec podkreślił, że jego zespół stworzył więcej klarownych sytuacji i był blisko przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę.
Trener Wisły Płock wskazał, czego zabrakło do zwycięstwa
Szkoleniowiec przypomniał niewykorzystane okazje Olafa Kobackiego i Saida Hamulicia oraz podkreślił, że z biegiem meczu rywale zaczęli odczuwać zmęczenie. Jego zdaniem spotkanie mogło podobać się kibicom, ponieważ obie drużyny walczyły o komplet punktów do ostatnich minut.
Największe emocje wzbudził także potężny strzał Żana Rogelja z dystansu, po którym piłka nie znalazła drogi do siatki. Wisła Płock po dwóch kolejkach PKO Ekstraklasy ma na swoim koncie cztery punkty, a w następnej serii spotkań zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Kraków.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY