Piątkowy trening w Vikersund pokazał, że przed weekendem lotów narciarskich emocji nie zabraknie. Największe wrażenie zrobił Domen Prevc, który poszybował zdecydowanie najdalej ze wszystkich i od razu wysłał rywalom mocny sygnał. Z polskiej perspektywy uwagę przyciągnął także pierwszy występ Kacpra Tomasiaka na skoczni mamuciej, a biało-czerwoni mieli okazję sprawdzić się w wymagających warunkach przed konkursem Pucharu Świata.
W najbliższych dniach Vikersund stanie się centrum zmagań najlepszych lotników świata. Zawody na mamuciej skoczni tradycyjnie budzą ogromne zainteresowanie, bo właśnie tam granice możliwości przesuwają się najbardziej. Piątkowy trening był więc nie tylko rozgrzewką przed konkursem, ale też ważnym testem formy i odwagi przed walką o cenne punkty.
W pierwszej serii treningowej na belce pojawiło się sześciu reprezentantów Polski. Najlepszy rezultat spośród biało-czerwonych osiągnął Piotr Żyła, który wylądował na 206. metrze i zakończył tę próbę na 18. miejscu. Nieco bliżej od niego skoczył Kamil Stoch, uzyskując 196 metrów, co dało mu 27. lokatę. Maciej Kot doleciał do 185. metra i został sklasyfikowany na 31. pozycji.
Trening w Vikersund. Jak spisali się Polacy?
W gronie Polaków znalazł się również Kacper Tomasiak, dla którego był to debiut na mamucie. Młody zawodnik poradził sobie solidnie i przy pierwszym kontakcie z tak dużym obiektem osiągnął 179,5 metra. Taki wynik dał mu 39. miejsce i można go traktować jako cenne przetarcie przed kolejnymi próbami. Chwilę wcześniej Aleksander Zniszczoł uzyskał 175 metrów, co przełożyło się na 40. pozycję, natomiast Paweł Wąsek po skoku na 133. metr został najsłabiej sklasyfikowanym z Polaków.
Najgłośniej po pierwszym treningu mówiło się jednak nie o reprezentantach Polski, lecz o Domenie Prevcu. Słoweniec oddał kapitalną próbę na odległość 245 metrów i był zdecydowanie najlepszy w stawce. Jego lot wywołał natychmiastową reakcję kibiców, bo skok wyglądał imponująco nawet jak na realia Vikersund. W sieci pojawiły się też komentarze sugerujące, że przy lądowaniu mogło dojść do lekkiego kontaktu z zeskokiem w nieco nietypowy sposób, co tylko podkręciło dyskusję wokół tej próby.
Domen Prevc zachwycił, Tomasiak zaliczył ważny debiut
Na tym popis Prevca się nie skończył. W drugiej sesji treningowej ponownie okazał się najlepszy, tym razem lecąc 234,5 metra. Potwierdził tym samym, że przed weekendową rywalizacją znajduje się w znakomitej dyspozycji i może rozdawać karty na mamuciej skoczni. Dwa najmocniejsze akcenty dnia należały właśnie do niego.
Wśród Polaków po raz drugi najlepiej zaprezentował się Żyła. Tym razem osiągnął 208 metrów, co dało mu 22. miejsce. Pozostali biało-czerwoni zajęli dalsze lokaty: Maciej Kot był 40. po skoku na 194,5 metra, Kamil Stoch uplasował się na 42. pozycji z wynikiem 186 metrów, a tuż za nim znalazł się Tomasiak, który również uzyskał 186 metrów. Aleksander Zniszczoł doleciał do 188,5 metra i został sklasyfikowany na 45. miejscu, natomiast Paweł Wąsek zakończył drugą serię na 53. lokacie po skoku na 163,5 metra.
Puchar Świata w lotach narciarskich. Co może zapowiadać piątek?
Choć treningowe wyniki nie dają jeszcze pełnego obrazu przed konkursem, można było wyciągnąć kilka wniosków. Prevc już na starcie pokazał siłę, która może dać mu przewagę w walce o najwyższe miejsca. W polskiej kadrze najstabilniej wyglądał Żyła, a debiut Tomasiaka należy uznać za wartościowe doświadczenie zebrane na jednym z najbardziej wymagających obiektów świata.
Przed zawodami w Vikersund sytuacja pozostaje otwarta, ale piątkowe próby wyraźnie podkręciły oczekiwania. Jeśli kolejne skoki będą równie dalekie, weekend na mamucie może przynieść widowisko na naprawdę wysokim poziomie.